– To jest niejasna propozycja, albo jest się politykiem, albo jest się obywatelem. Propozycja aby dwóch kontrkandydatów debatowało przy udziale trzeciego konkurenta, który przestał być konkurentem w wyborach prezydenckich, wydaje mi się rzeczą dziwną – powiedział Komorowski, odnosząc się do propozycji debaty.
– Rozumiem intencje Pawła Kukiza, który chce edukować w sprawach jednomandatowych okręgów wyborczych, ale mnie przekonywać nie trzeba, ja jestem przekonany – dodawał.
W zamian zaprosił Pawła Kukiza do Pałacu Prezydenckiego, żeby „wyjaśnić i zaproponować współdziałanie dalsze na rzecz budowania klimatu akceptacji dla JOW-ów w Polsce”.
Kukiz odpowiedział mu szybko na Facebooku. „Hmmmmm... Ciekawe... Przypominam sobie, jak po powstaniu Platformy Oburzonych, czyli wspólnego spotkania Ruchow Obywatelskich, które zaprosiłem i „Solidarności” kluczowym postulatem był postulat JOW. I wówczas pan prezydent Komorowski powiedział, że chętnie zaprosi do Pałacu przewodniczącego NSZZ „Solidarność” Piotra Dudę ale... absolutnie bez Kukiza. Co się stało, Panie Prezydencie?”.

fot. facebook/com
Wczoraj Paweł Kukiz zaapelował: „Mam pewną propozycję dla obu kandydatów (...) Spotkajcie się z ludźmi, którzy zapytają Was o naszą przyszłość. O Polskę. Zróbcie debatę, którą z przyjemnoscią poprowadzę. Odpowiedzcie na nasze pytania, a wówczas każdy z nas będzie wiedział, czy iść na wybory, a jeśli tak, to i na kogo oddać swój głos. Na tym własnie polega demokracja. Co Wy na to?”.
Jeszcze tego samego dnia wieczorem pozytywną odpowiedź dał Kukizowi Andrzej Duda. – Zobaczyłem to zaproszenie na Twitterze, szanuję jego wyborców, i to naturalne, że jestem gotów w ten sposób przekonywać do siebie jego wyborców – tłumaczy kandydat PiS.