"Mam pewną propozycję dla obu kandydatów: Spotkajcie się z ludźmi, którzy zapytają Was o naszą przyszłość. O Polskę. Zróbcie debatę, którą z przyjemnością poprowadzę" - taką propozycję Paweł Kukiz złożył Andrzejowi Dudzie i Bronisławowi Komorowskiemu, którzy w II turze powalczą o prezydenturę. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości zaproszenie przyjął. Czy kandydat PO odważy się na taką otwartą debatę?

Paweł Kukiz - kandydat na prezydenta, który odpadł w pierwszej turze, ale uzyskał blisko 21 proc. poparcia - odniósł się do zainteresowania sprawą JOW-ów. W odpowiedzi zaproponował debatę prezydencką - w innym formacie, niż była ona rozważana do tej pory.
 
"Mam pewną propozycję dla obu kandydatów i - jeśli ten pomysł uzyska Waszą akceptację - oficjalnie ich o tym powiadomię:
Szanowni Kandydaci, skoro zabiegacie o głosy mojego elektoratu to spotkajcie się z nim! Przyjmijcie zaproszenie do Hali Widowiskowo-Sportowej w Lubinie. To ta sama, w której odbywał sie nasz wieczór wyborczy. Termin do ustalenia.
Spotkajcie się z ludźmi, którzy zapytają Was o naszą przyszłość. O Polskę. Zróbcie debatę, którą z przyjemnoscią poprowadzę. Odpowiedzcie na nasze pytania, a wówczas każdy z nas będzie wiedział, czy iść na wybory, a jeśli tak, to i na kogo oddać swój głos. 
Na tym własnie polega demokracja. Co Wy na to?"
- napisał na swoim Facebooku Paweł Kukiz.

CZYTAJ WIĘCEJ: Namawiają, by w II turze głosować na... Kukiza. Za prowokacją stoi zwolennik Komorowskiego

Na reakcję Andrzeja Dudy nie trzeba było długo czekać:



Jak na razie ani Bronisław Komorowski, ani nikt ze sztabu kandydata PO nie odpowiedział na propozycję Kukiza. Czekamy.