Dodała, że po godzinie 13 zakończyły się czynności z mężczyzną. - Nie przyznał się on do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień - powiedziała rzeczniczka.
W środę, w domu przy ulicy Pszczyńskiej na Targówku znaleziono zwłoki dwóch osób: kobiety i mężczyzny. W budynku zabarykadował się syn pary, mogący mieć związek ze sprawą. Przed godziną 12 w czwartek policjanci przeprowadzili szturm i zatrzymali 49-latka. Wcześniej rozmawiali z nim policyjni negocjatorzy.
Kobieta i mężczyzna zginęli od ciosów zadanych ostrym narzędziem. Zabite też zostały domowe psy.