Hasła obu prowokacyjnych profili są prawie identyczne. Żądamy wprowadzenia polskich "zielonych ludzików" na obwód Lwowski i przeprowadzenia tam referendum wśród autochtonicznej ludności - czytamy na profilu o Lwowie. W przypadku innego profilu zamiast „obwód Lwowski” widnieje „Wileńszczyzna”.
Administrator prowadzący antylitewski profil wprost pisze, że inspiracją dla jego założenia były wydarzenia w ukraińskim Donbasie. "Ludowa" w nazwie to oczywiste nawiązanie do republik ludowych Doniecka i Ługańska, których bohaterską walkę przeciwko banderowcom oczywiście popieramy. Sytuacja na Wileńszczyźnie jest podobna do tej w Donbasie przed wybuchem wojny i nie zamierzamy ignorować tej analogii. Jeżeli kogoś razi to słowo, może zamiast niego stosować określenie-synonim: "narodowa" - czytamy.
Założyciele obu profili w swoich wpisach kpią m.in. z reakcji na ich prowokację ze strony litewskich władz, jak również internautów wskazujących, że jest to propaganda rosyjskich trolli internetowych.
Jednocześnie na jednym z profilów pojawiły się rady, jak jego zwolennicy powinni ukrywać, że kontaktują się z założycielami profili. Jak również odnotowują - nastąpiły pierwsze konkretne reakcje litewskich organów ścigania na prowokację. „Wiemy o przeszukaniach w kilku polskich domach w Wilnie i co najmniej jednym zatrzymaniu” - czytamy we wpisie na Facebooku.