"Strzelec" reaktywowany został w 1991 r. w wyniku fuzji organizacji tzw. Ruchu strzeleckiego, działających w Polsce w latach 1989-1991, określając się jako patriotyczne stowarzyszenie młodzieży polskiej, które jest kontynuatorem istniejącego w okresie międzywojennym Związku Strzeleckiego „Strzelec” (jego Komendantem Głównym był Józef Piłsudski).
Na fanpage’u czytamy, że to właśnie strona „Strzelca” (organizacja, która współpracuje również z Ministerstwem Obrony Narodowej) jest adresem domowym „Wileńskiej Republiki Ludowej”.
Związek Strzelecki „Strzelec” Organizacja Społeczno – Wychowawcza stanowczo zaprzecza takiemu stanowi rzeczy. Pisze, że nie ma nic wspólnego z utworzoną na portalu społecznościowym Facebook stroną „Wileńska Republika Ludowa”, na której pojawił się adres strony internetowej naszego Związku – podkreśla Naczelna Rada Strzelca w oświadczeniu.
Pełne oświadczenie „Strzelca”:

(http://zs.mil.pl/inne/oswiadczenie/#more-2833)
Wiceminister kultury i sekretarz Związku Polaków na Litwie, Edward Trusewicz mówi wprost: „Oceniając tę grupę socjalną powiem banalnie – jest to tania prowokacja” – cytuje telewizjarepublika.pl.
Do czego zachęcają Polaków autorzy fanpage-a?
Pomysłodawcy strony twierdzą, że coraz więcej osób chce się do nich przyłączyć i zacząć działać. Radzą więc wszystkim zainteresowanym:
- utwórz trzy-, czteroosobową grupkę (to absolutne maksimum!) z ludzi, których dobrze znasz (najlepiej od dzieciństwa);
- nie szukajcie kontaktu z innymi podobnymi grupkami, nie piszcie do nas, nie udzielajcie się w internecie (bardzo ważne i nie podlegające negocjacjom!);
- zacznijcie działać w sposób nie podpadający pod żadne paragrafy kodeksu karnego (w obecnej sytuacji nawet skromna propaganda i akcja bezpośrednia, przysłowiowy napis na murze "Wileńska Republika Ludowa nadejdzie!" przyniesie dobry efekt ze względu na efekt medialnego rezonansu, który wzbudziliśmy).
"Początki zawsze są skromne, a pierwsze kroki najtrudniejsze. Powodzenia!" - czytamy na Facebooku.
Na stronie umieszczane są zdjęcia napisów „Wilno= Donbas”. Według autorów napisy te umieszczają na budynkach Polacy mieszkający na Litwie. Mają one wyrażać wsparcie dla prorosyjskich terrorystów w Donbasie.
Nie jest to pierwszy profil tego typu. Jak piszą sami autorzy „poprzednia strona została zestrzelona, ale idea jest kuloodporna!”.