„Nadal nie wiemy, dlaczego samolot rozpadł się na tak małe kawałki”. Takie rzeczy w TVN?

youtube.com

  

Tym razem poranna audycja w TVN na pewno skutecznie wybudziła widzów, a już z pewnością samych prowadzących. Po konkretnym wyliczeniu faktów kompromitujących rosyjską wersję przyczyn katastrofy smoleńskiej – Dorotę Wellman i Marcina Prokopa po prostu zatkało. Ten ostatni po wypowiedzi Iłłarionowa musiał złapać oddech. Filmik z wypowiedzią byłego doradcy Władimira Putina rozchodzi się po internecie w ekspresowym tempie.

Taka racjonalna wypowiedź na temat katastrofy smoleńskiej wyemitowana na antenie TVN? Widzowie wciąż są w szoku. – Czy wierzy pan, że w Smoleńsku był zamach na polski samolot, lecący z polskim prezydentem? Pojawił się pan, jako ekspert zespołu Antoniego Macierewicza, gdzie nie wykluczał pan takiej możliwości. Według pana aktualnej, najbardziej dostępnej wiedzy i przemyśleń po czasie, który upłynął od tamtego wydarzenia, co pan na ten temat sądzi? – spytał byłego doradcę Władimira Putina, Andrieja Iłłarionowa prowadzący TVN.

W odpowiedzi usłyszał, że już w kwietniu, albo w maju 2010 r. sformułował siedem pytań ws. katastrofy na które mnie uzyskał odpowiedzi. – Nadal nie wiemy dlaczego samolot, który spadł z wysokości 50 metrów, rozpadł się na tak małe kawałki, na tak dużym terytorium – stwierdził Iłłarionow. Jak zauważył, w żadnej innej katastrofie lotniczej, gdzie upadek samolotu nastąpił z porównywalnej wysokości, nie było podobnych zniszczeń. – Nie było dotąd przypadku, by w takiej katastrofie zginęła cała załoga – zauważył.

– Żadne drzewo, żadna brzoza nie jest w stanie zniszczyć skrzydła takiego samolotu, to jest absolutnie jasne i poza wątpliwością – powiedział były doradca Putina, przypominając, że "oficjalny raport MAK zawiera pewne odpowiedzi, elementy, które nie odnoszą się do rzeczywistości". Zauważył również, że wciąż Polsce nie oddano wraku rządowego samolotu. – Po tej tragedii pojawiali się tzw. świadkowie tej sytuacji i okazało się, że byli to agenci służb specjalnych, a nie prawdziwi świadkowie. Dlatego musimy zrozumieć dlaczego to się stało – zakończył swoją wypowiedź Andriej Iłłarionow.

Jeden z prowadzących, Marcin Prokop aż westchnął. – Dużo pytań, na które dzisiaj nie znajdziemy odpowiedzi, ale warto je sobie zadawać – stwierdził. – Dziękujemy za spotkanie – dodała współprowadząca Dorota Wellman 

OBEJRZYJ NAGRANIE:

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Ta decyzja ma ścisły związek z protestem w Sejmie. Marszałek Kuchciński wyjaśnia co się stało

/ Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Chociaż rodzice dorosłych osób niepełnosprawnych twierdzą, że ich protest w Sejmie jest apolityczny, nijak to się ma do rzeczywistości. Niestety, zamieszanie wokół protestu ma też wpływ na inne, ważne wydarzenia w gmachu parlamentu. Jak dowiedziała się redakcja portalu Niezależna.pl, zaplanowana Sesja Sejmu Dzieci i Młodzieży została przeniesiona na inny termin. „Zamierzeniem tego przedsięwzięcia jest wyłącznie zdobywanie wiedzy, a nie prowadzenie sporów politycznych przez młodzież” – informuje w specjalnym liście Marek Kuchciński.

Ze względu na trudną sytuację w związku z trwającym w gmachu Sejmu protestem, z ciężkim sercem podjąłem decyzję o zmianie terminu tegorocznej sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży 

- poinformował w liście, do którego dotarła redakcja portalu Niezależna.pl, marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Jak twierdzi, pragnie, aby wizyta młodych ludzi "była jedyną w swoim rodzaju lekcją edukacji parlamentarnej".

Zaznacza zarazem, że ważne jest jednak to, by "obrady, prace nad dokumentami, przybliżanie procedur kolegialnego podejmowania decyzji przebiegały spokojnie i bez zakłóceń".

Tym bardziej, że zamierzeniem tego przedsięwzięcia jest wyłącznie zdobywanie wiedzy, a nie prowadzenie sporów politycznych przez młodzież. Dlatego zależy mi, podobnie jak całej Kancelarii Sejmu na tym, żebyście efektywnie wykorzystali spędzony tu czas, mając przy tym możliwość poznania siedziby polskiego Sejmu i Senatu

- deklaruje.

Kuchciński stwierdza jednocześnie, że zdaje sobie sprawę, iż przesunięcie sesji "jest dla Was rozczarowaniem" ale, jak podkreśla, Kancelaria Sejmu "ponosi prawną odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich osób przebywających w budynkach sejmowych, w szczególności tych niepełnoletnich". 

Dlatego też, "mając świadomość, jak ważnym nie tylko dla Was, lecz także dla osób przygotowujących to przedsięwzięcie jest wieńczące je posiedzenie plenarne, z prawdziwą przyjemnością zapraszam Was już teraz na jesienną sesję Sejmu Dzieci i Młodzieży w dniu 27 września tego roku".

Wierzę, że w tym szczególnym dniu wniesiecie do Sejmu świeży powiew młodości, który pozwoli nam, politykom oderwać się od bieżących spraw i spojrzeć z dumą na kolejne pokolenie dorastających obywateli naszej Ojczyzny

- zaznacza. 

XXIV już sesja Sejmu Dzieci i Młodzieży miała się odbyć 1 czerwca.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl