Tomasz Sakiewicz: Scenariusz prowokacji

Krzysztof Sitkowski

Tomasz Sakiewicz

Redaktor naczelny tygodnika „Gazeta Polska\" oraz dziennika „Gazeta Polska Codziennie\".

Kontakt z autorem

Wszystko wskazuje na to, że co najmniej od czwartku przeprowadzany jest w Polsce scenariusz prowokacji. Jej celem miało być co najmniej przykrycie wielkiej wsypy przy cudach nad urną albo doprowadzenie do awantury, która miałaby uzasadnić dalsze antydemokratyczne działania.

Jednym z istotnych elementów tego scenariusza były czwartkowe wydarzenia wokół PKW. Pokojowa demonstracja, której liderzy sami wzywali do niepoddawania się prowokacji, nagle zamieniła się w coś co prezydent Komorowski i premier Kopacz  mogli ogłosić zamachem na demokrację. Jakimś elementom władzy wyjątkowo zależało na tym by tego dnia rozhuśtać nastroje. Bardzo istotne są zeznania samych zatrzymanych i to co można ustalić z rozmów ze świadkami wydarzeń w PKW, szczególnie urzędnikiem odpowiedzialnym ze bezpieczeństwo pomieszczeń kancelarii prezydenta. Żeby nie było wątpliwości wejście do PKW uważam za niemądre i to ono stało się niezbędnym elementem potrzebnym władzy lub zewnętrznym siłom do rozhuśtania nastrojów. Niemniej protestujący wpadli w pułapkę przygotowaną przez wydających polecenia w PKW.

Co wynika z ustaleń? Wbrew temu co widzieliśmy na większości telewizyjnych obrazków, drzwi do PKW były otwarte (zamknięto je później i dopiero kolejna grupa je forsowała). Ktoś z przedstawicieli PKW na polecenie Kazimierza Czaplickiego zaprosił grupę protestujących. To, że może się to zakończyć próbą okupacji, było chyba oczywiste. Po krótkim czasie ochrona odcięła przebywających w środku. Wtedy na pomoc ruszyła im kolejna grupa manifestantów. PKW zawiesiła pracę, co jednak nie oznaczało, że przestała być dysponentem lokalu. Nie wydała żadnego polecenia policji i ochronie, nie żądała od kancelarii prezydenta działania. Mimo to kancelaria prezydenta podjęła kroki w celu usunięcia protestujących. Działania kancelarii prezydenta wyglądają w tym momencie na bezprawne. Brak reakcji PKW, po tym jak jej urzędnik wpuścił ludzi do lokalu, wyglądał albo na kompletną głupotę albo na próbę rozpalenia potężnych zamieszek. Do rana PKW stałaby mogła stać się obiektem podwójnej okupacji, policji i przybywających na pomoc demonstrantów. Aresztowanie dziennikarzy też wyglądało na próbę podgrzewania atmosfery.

Okupacja PKW odwróciłaby uwagę od totalnej kompromitacji tego urzędu i była wyjątkowo na rękę jego członkom. Zachowania PKW wyglądały jak z moskiewskiego podręcznika prowokacji. Inna sprawa, że protestujący dali się łatwo wpuścić w tę pułapkę. Dlaczego kancelaria prezydenta postanowiła przerwać tą zabawę? Jest faktem, że protestujący zachowywali się wyjątkowo pokojowo a pomoc z miasta przychodziła rachitycznie. Policja więc mogła bez najmniejszego trudu wszystkich usunąć, niektórzy wychodzili sami. Może też PKW i kancelaria prezydenta grają obecnie w innych drużynach. Jest faktem, że chwilę później zaczęła się seria dymisji w PKW. Awantura była za słaba by zasłonić kompromitację wyborczą.

Tomasz Sakiewicz
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Niezapowiedziana wizyta papieża

Niezapowiedziana wizyta papieża

Prezydent Duda weźmie udział w ćwiczeniach…

Prezydent Duda weźmie udział w ćwiczeniach…

"Misie" z ekstazy rozprowadzane…

"Misie" z ekstazy rozprowadzane…

Większe kary za używanie komórki podczas…

Większe kary za używanie komórki podczas…

May: To przełomowy moment w historii…

May: To przełomowy moment w historii…

Niezapowiedziana wizyta papieża

Papież Franciszek / ACKI/pixabay.com

Franciszek złożył niezapowiedzianą wizytę w klinice rehabilitacyjnej Santa Lucia w Rzymie. Odwiedziny te to kontynuacja tzw. piątków miłosierdzia z Roku Świętego, gdy Ojciec Święty udawał się do miejsc naznaczonych cierpieniem.

Placówka przy rzymskiej ulicy Ardeatina, do której po południu przyjechał papież, to znane centrum, w którym rehabilitację przechodzą pacjenci po ciężkich wypadkach, wylewach, chorujący na stwardnienie rozsiane i Parkinsona.

W trakcie wizyty w klinice Franciszek był na oddziale rehabilitacji, gdzie przebywają dzieci dotknięte chorobami neurologicznymi. Papież rozmawiał z małymi pacjentami i ich rodzicami. Przyglądał się też ich ćwiczeniom rehabilitacyjnym.

Następnie Ojciec Święty poszedł na oddział, gdzie leżą osoby całkowicie sparaliżowane w wyniku wypadków samochodowych. Był też w sali gimnastycznej, w której ćwiczą osoby starsze.

To kolejna papieska wizyta, której wcześniej nie zapowiadano. W marcu tego roku Franciszek udał się, także w piątek, do ośrodka i kliniki dla niewidomych w Wiecznym Mieście.

W maju kontynuując piątki miłosierdzia Franciszek pojechał do nadmorskiej dzielnicy stolicy Włoch, Ostii, by tak, jak to czynią proboszczowie, pobłogosławić mieszkania wiernych.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Prezydencki minister zabrał głos ws. Królikowskiego: To nie jest doradca Andrzeja Dudy

Michał Królikowski / Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

– Profesor (Michał Królikowski – przyp. red.) nie jest doradcą prezydenta i nie jest instytucjonalnie związany z kancelarią prezydenta – podkreślił Paweł Mucha, wiceszef KPRP, pytany przez dziennikarzy o byłego ministra sprawiedliwości w rządzie PO-PSL.

Białostocka prokuratura bada powiązania finansowe Michała Królikowskiego ze spółką paliwową, która pojawiła się w śledztwie dotyczącym wyłudzeń VAT

Na antenie RMF FM Królikowski, który bierze udział w pracach nad prezydenckimi projektami ustaw o SN i KRS,  stwierdził, że to nie on jest „celem tej całej sprawy”. – Myślę, że jestem pionkiem, to że pionka można przewrócić, to jest jasne. Natomiast celem tego całego zabiegu jest – według mojej oceny – pan prezydent – mówił prof. Królikowski. – Cały ten zabieg służy temu, żeby zdyskredytować autorytet pana prezydenta i jakość przygotowywanych przez niego ustaw – dodawał. 

Paweł Mucha, wiceszef kancelarii prezydenta, był dziś pytany przez dziennikarzy o sprawę Królikowskiego.

Prezydent ze spokojem podchodzi do tych informacji, które pojawiły się w opinii publicznej. Niewątpliwie te sprawy wymagają wyjaśnienia. Wyjaśnienia wymagają także informacje, które były podawane przez profesora Królikowskiego 
– odpowiedział Mucha. Dodał, że prezydent „skupia się przede wszystkim na tym, aby dokonać reformy naprawy wymiaru sprawiedliwości zgodnie z interesem publicznym”.

Prezydencki minister podkreślił jednocześnie, że wypowiedzi prof. Królikowskiego „nie są wypowiedziami w imieniu kancelarii prezydenta, bo profesor nie jest doradcą prezydenta i nie jest instytucjonalnie związany z kancelarią prezydenta”.

Źródło: PAP, niezalezna.pl, RMF FM

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl