Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Fałszywe zgłoszenia i nękanie dziennikarzy. Kolejny streamer przełamał milczenie: To dobrze przygotowane akcje

W nawiązaniu do trwającego od kilku dni procederu nękania dziennikarzy TV Republika służby zatrzymały 53-latka, który... okazał się ofiarą, pod którą podszył się realny sprawca. Zarekwirowano także sprzęt streamerowi, który od trzech lat zgłasza policji, że jest poszkodowanym w tego rodzaju sprawach. Milczenie przełamał także inny streamer. - To nie są żarty, to nie są dowcipy, to DOBRZE PRZYGOTOWANE akcje, mające na celu zniszczenie zdrowia, życia wielu osób i destabilizację Naszego Państwa - przyznaje Dawid Bączkowski "Bonkol". W obliczu zagrożeń hybrydowych, polskie służby wydają się wobec takiego procederu mocno nieskuteczne.

W niedzielę pojawiły się informacja, że mężczyzna, którego  adres e-mail pojawił się w fałszywych zgłoszeniach na policję w związku z nękaniem dziennikarzy TV Republika, sam zgłaszał, że wykorzystywano jego dane w ten sposób już w... 2023 roku! 

"Policja wie o sprawie od lat i nie jest w stanie nic zrobić" - pisze na platformie X Jan Adryański, streamer internetowy.

Co więcej, choć służby wiedzą, że Adryański jest ofiarą, to i tak po zgłoszeniach w sprawie dziennikarzy Telewizji Republika policjanci weszli do jego domu i skonfiskowali jego sprzęt.

Streamer przerwał milczenie: Jestem prześladowany

W ostatnich godzinach głośno zrobiło się o innym streamerze Dawidzie Bączkowiczu - Bonkolu, który także od długiego czasu jest ofiarą podobnego procederu.

"Od ponad 2 lat jestem prześladowany i nękany, pod adresy moich bliskich oraz mój są wzywane służby ratunkowe, patrole policji i straży pożarnej - nie wspomnę już nawet o nieopłaconych setkach zamówień internetowych i jedzenia"

- napisał Bonkol w zamieszczonym późnym wieczorem w niedzielę oświadczeniu.

Dodał, że dotychczas nie informował o tym, objawiając się, że może to "napędzić" kolejne akcje, jednak obecnie - istnieje już w jego ocenie realne zagrożenie dla bezpieczeństwa.

"To nie są żarty, to nie są dowcipy, to DOBRZE PRZYGOTOWANE akcje, mające na celu zniszczenie zdrowia, życia wielu osób i destabilizację Naszego Państwa. Służby przyjeżdżały do mnie o KAŻDEJ porze, pod praktycznie KAŻDYM pretekstem (chodzi o powód wezwania ich): morderstwo, próby ataków terrorystycznych czy próby wysadzenia samolotu - brzmi jak żart? Pisma wysyłane do kancelarii prezydenta RP z groźbami z moimi danymi? Żart? Ale to żart kosztujący zdrowie wielu osób i przede wszystkim czas bezcenny dla ratowania innych osób - a koszty? OGROMNE, koszty które ponosi Państwo oraz mnóstwo firm, muszących pokryć je z własnej kieszeni bo przecież nie są w stanie odszukać sprawcy. Moja 70-letnia Mama wyciągana wielokrotnie z łóżka w nocy, bo pod jej adres ktoś wezwał służby? Policjanci z bronią w ręce, wchodzący do mojego mieszkania bo otrzymali wezwanie, że kogoś zaszlachtowałem nożem? I takich sytuacji dziesiątki/setki przez lata" - zrelacjonował streamer.

Dodał, że w tej sprawie od początku współpracuje z policją i oczekuje "poważnego potraktowania" spraw. Przywołał sprawę Jana Adryańskiego, którego służby odwiedziły w ostatnich dniach i zarekwirowały jego sprzęt.

"Mimo założonych spraw, mimo prowadzonych śledztw istnieje szansa, że my jako poszkodowani w tej sprawie będziemy potraktowani jako podejrzani i albo zostanie nam zarekwirowany sprzęt, niezbędny do prowadzenia działalności albo zostaniemy aresztowani - co już nawet miało miejsce w tejże sprawie"

- wskazał Bonkol.

Streamer wskazał, że podobnie jak w sprawie Adryańskiego, "nasze imiona i nazwiska bywały w tych samych anonimach lub zgłoszeniach albo sytuacje, gdzie "jeden" na "drugiego" donosi w urzędach".

Pod kogo jeszcze podszyje się sprawca?

W akcji wymierzonej w dziennikarzy Strefy Wolnego Słowa i m.in. prof. Sławomira Cenckiewicza wykorzystywane są dane m.in. współpracowników kancelarii posła Sławomira Mentzena.

Organizator tej akcji wciąga do tego nie tylko Mentzena, ale także ludzi, którzy nic z polityką wspólnego, a są postaciami znanymi w przestrzeni streamingowej

- podkreślił Michał Rachoń, dyrektor programowy TV Republika.

Dotychczas, w związku ze sprawą, służby zatrzymały 53-letniego mężczyznę, który - jak się okazało - nie był sprawcą, a ofiarą takie procederu.

"Zgromadzony materiał wskazuje, że doszło do nieuprawnionego wykorzystania danych osobowych mężczyzny oraz dostępu do wykorzystywanej przez niego poczty elektronicznej. Przeprowadzone czynności i szczegółowa analiza materiału dowodowego nie potwierdzają jego bezpośredniego i świadomego udziału w rozsyłaniu fałszywych wiadomości o zagrożeniu życia i zdrowia. W związku z powyższym mężczyzna został zwolniony, a jego status procesowy zostanie zmieniony na pokrzywdzonego" - przekazała Komenda Stołeczna Policji.


 

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska