W niedzielę pojawiły się informacja, że mężczyzna, którego adres e-mail pojawił się w fałszywych zgłoszeniach na policję w związku z nękaniem dziennikarzy TV Republika, sam zgłaszał, że wykorzystywano jego dane w ten sposób już w... 2023 roku!
"Policja wie o sprawie od lat i nie jest w stanie nic zrobić" - pisze na platformie X Jan Adryański, streamer internetowy.
Co więcej, choć służby wiedzą, że Adryański jest ofiarą, to i tak po zgłoszeniach w sprawie dziennikarzy Telewizji Republika policjanci weszli do jego domu i skonfiskowali jego sprzęt.
Streamer przerwał milczenie: Jestem prześladowany
W ostatnich godzinach głośno zrobiło się o innym streamerze Dawidzie Bączkowiczu - Bonkolu, który także od długiego czasu jest ofiarą podobnego procederu.
"Od ponad 2 lat jestem prześladowany i nękany, pod adresy moich bliskich oraz mój są wzywane służby ratunkowe, patrole policji i straży pożarnej - nie wspomnę już nawet o nieopłaconych setkach zamówień internetowych i jedzenia"
- napisał Bonkol w zamieszczonym późnym wieczorem w niedzielę oświadczeniu.
Dodał, że dotychczas nie informował o tym, objawiając się, że może to "napędzić" kolejne akcje, jednak obecnie - istnieje już w jego ocenie realne zagrożenie dla bezpieczeństwa.
"To nie są żarty, to nie są dowcipy, to DOBRZE PRZYGOTOWANE akcje, mające na celu zniszczenie zdrowia, życia wielu osób i destabilizację Naszego Państwa. Służby przyjeżdżały do mnie o KAŻDEJ porze, pod praktycznie KAŻDYM pretekstem (chodzi o powód wezwania ich): morderstwo, próby ataków terrorystycznych czy próby wysadzenia samolotu - brzmi jak żart? Pisma wysyłane do kancelarii prezydenta RP z groźbami z moimi danymi? Żart? Ale to żart kosztujący zdrowie wielu osób i przede wszystkim czas bezcenny dla ratowania innych osób - a koszty? OGROMNE, koszty które ponosi Państwo oraz mnóstwo firm, muszących pokryć je z własnej kieszeni bo przecież nie są w stanie odszukać sprawcy. Moja 70-letnia Mama wyciągana wielokrotnie z łóżka w nocy, bo pod jej adres ktoś wezwał służby? Policjanci z bronią w ręce, wchodzący do mojego mieszkania bo otrzymali wezwanie, że kogoś zaszlachtowałem nożem? I takich sytuacji dziesiątki/setki przez lata" - zrelacjonował streamer.
Dodał, że w tej sprawie od początku współpracuje z policją i oczekuje "poważnego potraktowania" spraw. Przywołał sprawę Jana Adryańskiego, którego służby odwiedziły w ostatnich dniach i zarekwirowały jego sprzęt.
"Mimo założonych spraw, mimo prowadzonych śledztw istnieje szansa, że my jako poszkodowani w tej sprawie będziemy potraktowani jako podejrzani i albo zostanie nam zarekwirowany sprzęt, niezbędny do prowadzenia działalności albo zostaniemy aresztowani - co już nawet miało miejsce w tejże sprawie"
- wskazał Bonkol.
Streamer wskazał, że podobnie jak w sprawie Adryańskiego, "nasze imiona i nazwiska bywały w tych samych anonimach lub zgłoszeniach albo sytuacje, gdzie "jeden" na "drugiego" donosi w urzędach".
Od ponad 2 lat jestem prześladowany i nękany, pod adresy moich bliskich oraz mój są wzywane służby ratunkowe, patrole policji i straży pożarnej - nie wspomnę już nawet o nieopłaconych setkach zamówień internetowych i jedzenia.
— Bonkol (@BonkolTV) May 17, 2026
Nie informowałem o tym od dawna bo bałem się, że to…
Pod kogo jeszcze podszyje się sprawca?
W akcji wymierzonej w dziennikarzy Strefy Wolnego Słowa i m.in. prof. Sławomira Cenckiewicza wykorzystywane są dane m.in. współpracowników kancelarii posła Sławomira Mentzena.
Organizator tej akcji wciąga do tego nie tylko Mentzena, ale także ludzi, którzy nic z polityką wspólnego, a są postaciami znanymi w przestrzeni streamingowej
- podkreślił Michał Rachoń, dyrektor programowy TV Republika.
Dotychczas, w związku ze sprawą, służby zatrzymały 53-letniego mężczyznę, który - jak się okazało - nie był sprawcą, a ofiarą takie procederu.
"Zgromadzony materiał wskazuje, że doszło do nieuprawnionego wykorzystania danych osobowych mężczyzny oraz dostępu do wykorzystywanej przez niego poczty elektronicznej. Przeprowadzone czynności i szczegółowa analiza materiału dowodowego nie potwierdzają jego bezpośredniego i świadomego udziału w rozsyłaniu fałszywych wiadomości o zagrożeniu życia i zdrowia. W związku z powyższym mężczyzna został zwolniony, a jego status procesowy zostanie zmieniony na pokrzywdzonego" - przekazała Komenda Stołeczna Policji.