​Marsz Niepodległości 2014: Relacja na żywo

twitter.com/Rafal_Gorski

gb

Kontakt z autorem

MP

Kontakt z autorem

plk

Kontakt z autorem

„Armia Patriotów” – tak brzmi hasło Marszu Niepodległości 2014. W tym roku MN idzie inną trasą niż w latach ubiegłych. Policja ściągnęła do Warszawy kilkanaście tysięcy funkcjonariuszy i żandarmerie wojskową, wprowadzono też nadzwyczajne środki bezpieczeństwa.

19.27
Nowe dane podane przez policję: zatrzymanych ponad 200 osób.

18.56
Marsz Niepodległości oficjalnie zakończony.

18.45
Policja, aby lepiej wyłapywać prowokatorów zamieszek, oblewała ich wodą barwioną.

18.35
Według policji ranne zostały cztery osoby: dwóch funkcjonariuszy i dwóch uczestników Marszu bądź zakłócających go chuliganów. Reporter Radia ZET twierdzi, że rannych jest znacznie więcej.

18.03
Policja podaje, że zatrzymano 160 osób, a jeden funkcjonariusz został ranny.

17.36
Ostatni uczestnicy Marszu Niepodległości dotarli na błonia stadionu. Na rondzie Waszyngtona trwają starcia chuliganów z policją.

17.28
- Nie mamy większych uwag do organizatora. Kiedy marsz wchodził na most, organizator odciął się od grupy chuliganów, którzy szli przed czołem marszu. Ogłoszono, że te osoby nie są częścią zgromadzenia -
powiedziała na antenie TVP Info Ewa Gawor z warszawskiego magistratu.

17:21

Marsz Niepodległości został zaatakowany przez zamaskowanych chuliganów. - Chciałbym żeby nie identyfikować chuliganów z uczestnikami Marszu - powiedział w telewizji Republika  Mariusz Mrozek, rzecznik komendy stołecznej policji. ZDJĘCIA


17.16
Jeden z organizatorów Artur Zawisza zdementował informację o zatrzymaniu Marszu. Poinformował, że dziesiątki tysięcy osób dotarły na błonia Stadionu Narodowego.

17.14
Przed stadionem policja zgromadziła ogromne siły.


(fot. Magdalena Piejko)

17.06
Marsz Niepodległości został wstrzymany

16.53
Użyte zostały armatki wodne. Policjanci strzelają z broni gładkolufowej

16.44

Internauci na bieżąco komentują wydarzenia w Warszawie



16.36
Marsz stoi, kilkadziesiąt tysięcy osób śpiewa "Rotę"

16.34

Marsz stanął na moście, policja nie pozwala na dalsze przejście, dopóki nie uspokoi się sytuacja na rondzie Waszyngtona. Organizatorzy Marszu apelują, aby jego uczestnicy nie dawali się sprowokować do awantur.

16.29
I już po spokoju. Grupki zamaskowanych mężczyzn rozbijają płyty chodnikowe, rzucają kamieniami w kierunków policjantów. Interwencja na razie jest umiarkowana, ale pojawiły się przed stadionem armatki wodne.


(Tomasz Adamowicz)

16.24
Marsz dotarł do Ronda Waszyngtona, obok Stadionu Narodowego stoi kordon policji.

16.20
Organizatorzy Marszu Niepodległości podają, że bierze w nim udział około sto tysięcy osób - informuje nasza reporterka.

16.15
Mariusz Sokołowski, rzecznik policji na antenie TVN24: "Marsz w miarę spokojny".

16.12
Sytuacja wydaje się opanowana, Marsz idzie już spokojnie.

16.08
Reporter Telewizji Republika Bartłomiej Graczak na twitterze: "Co sie dzieje! Zostalismy obrzucani butelkami i kamieniami, mysleli ze jestesmy TVNem!!!"

16.05
Fotoreporter "Gościa Niedzielnego" ucierpiał podczas Marszu. "Dostałem ostro w twarz" - napisał na twitterze.

15.59

Dziesiątki tysięcy osób idzie w Marszu Niepodległości, a jego czoło weszło już na Most Poniatowskiego.

15.50
Doszło do awantury, są poszkodowani. Musiała interweniować karetka pogotowia ratunkowego.

15.39
Niespokojnie zaczęło się na Marszu Niepodległości



15.31
Ruszył Marsz Niepodległość. "Bóg, Honor i Ojczyzna" - skandują maszerujący.

15.22
- Płonące tęczę są nadzieją dla Europy - powiedział jeden z przemawiających.

15.18

-Policjant zapytał się po co mi ta flaga - mówi 20-letni Michał z Inowrocławia. - To głupie pytanie, nie wie Pan jakie mamy dzisiaj święto - relacjonuje reporterka niezalezna.pl obecna na Marszu Niepodległości.


15.05
Marsz Niepodległości oficjalnie się rozpoczął. "Cześć i chwała bohaterom" - skandowali uczestnicy. Obecnie trwają przemówienia.

15.00
Marsz prowadzony przez Bronisława Komorowskiego dotarł do pomnika Paderewskiego, a TVN24 zrobił niedźwiedzią przysługę prezydentowi robiąc relację na żywo. W "szerokim planie" widać bowiem, że Polacy nie chcą z nim świętować. Ludzi bardzo mało...



14.50
Marszowi Niepodległości 2014 przygląda się Rosja. Stacja telewizyjna Russia Today (RT) relacjonuje nawet wydarzenie na żywo, zapowiadając je jako „marsz nacjonalistów z okazji Dnia Niepodległości Polski”.

fot. twitter.com

14.40
Na skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich i Kruczej ustawiają się już członkowie straży marszu.
 
 

Już od rana na ulicach Warszawy zaroiło się od policjantów. Pod szczególna ochroną znalazła się np. „tęcza” na placu Zbawiciela, która spłonęła podczas poprzedniego marszu. Znaczne siły policji zgromadzono również w okolicach skłotu przy ul. Skorupki, gdzie podczas ubiegłorocznego Marszu Niepodległości doszło do zamieszek. Sporo policjantów pojawiło się także przy Dworcu Centralnym.


fot. twitter.com


fot. twitter.com

Stołeczna policja poinformowała, że od rana do godz. 14.00 zatrzymano w Warszawie 40 osób, którym skonfiskowano kilkaset petard i rac.

Jak już informowaliśmy, w dniu Święta Niepodległości Komenda Główna Policji zapowiadała ściągnięcie do Warszawy nawet 15 tys. funkcjonariuszy oraz kilkuset żandarmów wojskowych.

Podjęto również inne, nadzwyczajne środki. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, na wniosek KGP, w dniach 8 i 11 listopada 2014 r. wprowadziła Rejony Ograniczeń Lotów nad Warszawą. Całkowity zakaz lotów – dotyczący także dronów – obejmuje teren ścisłego centrum Warszawy oraz rejon Stadionu Narodowego. Od godziny 14.00 do zmroku zamknięty zostanie także szlak żeglugowy na Wiśle, na odcinku od Mostu Łazienkowskiego do Mostu Świętokrzyskiego.

Tegoroczny Marsz Niepodległości przejdzie inną trasą, niż w latach poprzednich. Marsz rozpoczyna się o godz. 15.00. Rusza z Ronda Dmowskiego, alejami Jerozolimskimi i mostem Poniatowskiego do ronda Waszyngtona w okolice Stadionu Narodowego. Tam skręci w al. Zieleniecką. Marsz Niepodległości 2014 zakończy się w okolicy Parku Skaryszewskiego – na Kamionku, gdzie urodził się Roman Dmowski.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
IPN: Będzie apelacja w sprawie dot. Anny…

IPN: Będzie apelacja w sprawie dot. Anny…

Nie żyje ks. infułat Stanisław…

Nie żyje ks. infułat Stanisław…

Ustawa o wydatkach na armię ma być…

Ustawa o wydatkach na armię ma być…

Trzy malarskie perły w Łazienkach…

Trzy malarskie perły w Łazienkach…

Brexit może mieć poważne skutki dla…

Brexit może mieć poważne skutki dla…

MON odniosło się do słów rzecznika prezydenta: To TK nie zgodził się na publikację aneksu WSI

Krzysztof Łapiński / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

„To Trybunał Konstytucyjny nie zgodził się na publikację Aneksu do Raportu WSI” – podkreślono w komunikacie MON, odnoszącym się do słów rzecznika prasowego prezydenta Krzysztofa Łapińskiego, iż decyzję o nieujawnieniu Aneksu do Raportu WSI podjął śp. Lech Kaczyński.

Krzysztof Łapiński poinformował wczoraj, że w sprawie aneksu WSI, Andrzej Duda na razie podtrzymuje decyzję prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który nie ujawnił aneksu.

Ministerstwo Obrony Narodowej nawiązując do wypowiedzi rzecznika prasowego prezydenta zauważa, że to „Trybunał Konstytucyjny orzeczeniem z dnia 28.06.2008 r. nie zgodził się na publikację Aneksu do Raportu WSI”.

Powodem takiej decyzji Trybunału Konstytucyjnego były zastrzeżenia dotyczące „przede wszystkim publikacji nazwisk osób odpowiedzialnych za nieprawidłowości oraz prawa tych osób do odwołania się od decyzji Komisji Weryfikacyjnej” – czytamy w komunikacie.

Poniżej pełna treść komunikatu:

Nawiązując do dzisiejszej wypowiedzi (20.10.2017 r.) rzecznika Prezydenta RP pana Krzysztofa Łapińskiego szef SKW informuje, że Trybunał Konstytucyjny orzeczeniem z dnia 28.06.2008 r. nie zgodził się na publikację Aneksu do Raportu WSI.

 

Zastrzeżenia Trybunału Konstytucyjnego dotyczyły przede wszystkim publikacji nazwisk osób odpowiedzialnych za nieprawidłowości oraz prawa tych osób do odwołania się od decyzji Komisji Weryfikacyjnej.

 

Równocześnie Szef SKW przypomina, że w czerwcu br. zwrócił się do Prezydenta RP Andrzeja Dudy o przekazanie do SKW Aneksu, a nie o jego publikację. Wynika to z obowiązków ustawowych nałożonych na SKW, w tym m.in. z przejęcia przez tę Służbę zadań Komisji Weryfikacyjnej po jej rozwiązaniu.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

IPN: Będzie apelacja w sprawie dot. Anny Walentynowicz

/ ipn.gov.pl

IPN zapowiedział, że odwoła się od sądowego wyroku, który zapadł w procesie dot. zamiaru podania w 1981 r. legendzie NSZZ „Solidarność” Annie Walentynowicz leku, który mógłby zagrozić jej zdrowiu lub życiu. Sąd w Radomiu uniewinnił trzech byłych funkcjonariuszy SB.

Jak poinformowała rzecznik Sądu Okręgowego w Radomiu, Joanna Kaczmarek-Kęsik, uzasadnienie wyroku, który zapadł w lipcu w Radomiu, zostało przesłane zainteresowanym stronom tzn. oskarżycielowi publicznemu, czyli prokuratorowi pionu śledczego Instytutu Pamięci Narodowej, synowi Anny Walentynowicz, Januszowi Walentynowiczowi, który występował w procesie jako oskarżyciel posiłkowy, oraz obrońcy jednego z oskarżonych.

Naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie prok. Marcin Gołębiewicz powiedział, że wszystko wskazuje na to, iż po otrzymaniu uzasadnienia prokurator IPN złoży apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Radomiu.

Sąd uniewinnił trzech byłych funkcjonariuszy SB w procesie dot. zamiaru podania w 1981 r. Annie Walentynowicz leku, który mógłby zagrozić jej zdrowiu lub życiu. Sędzia uzasadnił decyzję sądu tym, że działania oskarżonych zatrzymały się na fazie przygotowań do podania leku o nazwie Furosemid. 

Dlatego sądowi nie pozostawało nic innego, jak uniewinnienie oskarżonych, bo ich działanie nie przeszło w fazę dalszą, którą można by uznać za usiłowanie, mogące podlegać odpowiedzialności karnej 
– wyjaśnił przewodniczący składu orzekającego.

Furosemid miała podać Annie Walentynowicz znajoma z Radomia, która – jak się okazało po latach – była tajnym współpracownikiem SB, o pseudonimie „Karol”. Nie doszło do tego jednak, bo Walentynowicz, która miała w Radomiu spotkać się z robotnikami w kilku zakładach, opuściła to miasto wcześniej niż zakładano.

Byłym funkcjonariuszom SB zarzucono popełnienie między 19 a 21 października 1981 r. w Radomiu zbrodni komunistycznej i zbrodni przeciwko ludzkości, polegającej na działaniu w grupie przestępczej i przekroczeniu uprawnień służbowych w związku z opracowaniem i wdrożeniem kombinacji operacyjnej, zmierzającej bezpośrednio do podstępnego podania działaczce NSZZ „Solidarność” Annie Walentynowicz środka farmakologicznego o nazwie Furosemidum. Oskarżonym zarzucono również stosowaniu represji wobec Walentynowicz i prześladowania w związku z jej przynależnością do „S”.

Sprawa była już raz rozpatrywana w radomskim sądzie w 2010 r. i została umorzona. Według sądu w Radomiu, oskarżeni popełnili czyny stanowiące zbrodnię komunistyczną, której karalność się przedawniła. We wrześniu 2011 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie uchylił to postanowienie i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy przez radomski sąd. Ten zwrócił Instytutowi Pamięci Narodowej akta do uzupełnienia. IPN pracował nad tym trzy lata. Ponownie na wokandę sprawa trafiła w grudniu 2015 r. Wyrok wydano w lipcu.

Jak poinformowała rzecznik radomskiego sądu, w sprawie te zebrano 102 tomy akt, liczących w sumie ponad 20 tys. kart.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl