Zaczęło się od razu od żartów.

Internauci szybko przeszli do merytorycznej krytyki słów Ewy Kopacz.
Niekiedy emocjonalnej...


Rozbawiły internautów także obietnice Kopacz, która zapowiedziała realizację niektórych inicjatyw w 2016 r. Czyli już po kolejnych wyborach parlamentarnych.

Jednak w miarę składanie przez premier kolejnych obietnic, uwaga internautów i powaga w stosunku do expose malały...




Wiele uwagi poświęcono także temu, że Ewa Kopacz praktycznie nie oderwała wzroku od kartki, czytając przygotowany tekst.

Do tego doszły żartobliwe uwagi z obserwacji sali...

Zauważono też, że mało kto ze słuchających na sali polityków zachował powagę. Posłowie sami przyznali to w swoich wpisach na Twitterze.


Ostatecznie interweniować musiał marszałek Radosław Sikorki.

Aż nareszcie...

Trzeba przyznać, że obietnice gruszek na wierzbie zrobiły międzynarodową karierę. „Nowa premier Polski Ewa Kopacy obiecuje złote góry naszym przyjaciołom. Czy jest siostrą Ostapa Bendera?” - pyta ukraiński bloger Radio Lemberg. Bender to fikcyjna postać, antybohater, który po raz pierwszy pojawił się w powieści „Dwanaście krzeseł” napisanej w roku 1928 przez tandem sowieckich autorów: Ilję Ilfa i Jewgienija Pietrowa. Imię „Ostap Bender” stało się archetypową nazwą określającą kanciarza i oszusta.

Nieprawdą byłoby powiedzieć, że Ewa Kopacz była tylko krytykowana. Premier znalazła również wsparcie. Na przykład u Agnieszki Kublik z „Gazety Wyborczej”.

Cóż, można powiedzieć i tak...