Jak informuje RMF FM, choć obecnie nie mówi się wprost o zagrożeniu, amerykańskie służby postawione zostały w stan podwyższonej gotowości. Istnieje obawa, że Afgańczycy mogą chcieć dokonać zamachu na terytorium USA.
Zaginięcie afgańskich żołnierzy zauważyła ochrona bazy wojskowej, w której byli oni zakwaterowani. Na szkolenie Afgańczycy przylecieli do USA 11 września. Od soboty nie ma z nimi kontaktu. Po raz ostatni widziano ich w centrum handlowym.
Choć do poszukiwań zaangażowano już wojsko i policję, służby uspokajają, że przed przylotem do USA życiorysy afgańskich żołnierzy były prześwietlane pod kątem ewentualnych powiązań z grupami terrorystycznymi.
Okazuje się, że jest to już kolejne zaginięcie przybyłych na szkolenia do USA Afgańczyków. W ubiegłym tygodniu w Waszyngtonie zniknęło dwóch afgańskich policjantów. Okazało się, że celowo odłączyli się oni od grupy, aby nie wracać do Afganistanu.