niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
30 sierpnia 2016

Miliardy na władzę. „Gazeta Polska” o szokujących wynagrodzenia urzędników PO

Dodano: 19.09.2014 [21:38]
Miliardy na władzę. „Gazeta Polska” o szokujących wynagrodzenia urzędników PO - niezalezna.pl
foto: Gazeta Polska
Ustalenia NIK dotyczące płac urzędników PO okazały się szokujące. Przeciętny pracownik kancelarii prezydenta, wliczając w to sprzątaczki, zarabia 9,2 tys. zł brutto. W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów jest to 7,8 tys., a w obsłudze sejmu 8,2 tys. Do tego dochodzą nagrody. Najbardziej szczodry z ministrów Radosław Sikorski przeznaczył na nagradzanie współpracowników 27 mln zł! - pisze „Gazeta Polska”.

Miliony Polaków nie mają pracy, zarabiają grosze albo dostają emerytury, które ledwo wystarczają na przeżycie do pierwszego. Są jednak miejsca, gdzie rząd pieniędzy nie skąpi, gdzie średnia płaca to 9 tys. zł na miesiąc, gdzie nie brakuje setek milionów na premie i rozmaite dodatki. To na ludziach tam właśnie pracujących opiera się władza Platformy. Tak funkcjonuje system, który od 2007 r. zbudował Donald Tusk.

Zarobić i się nie narobić

– Nie możemy sobie dawać nagród, gdy nie możemy dać ludziom podwyżek – zapewniał premier z właściwą sobie obłudą kilkanaście miesięcy temu. Potem odmawiał nawet niewielkiego zwiększenia kilkusetzłotowych świadczeń dla rodziców rezygnujących z pracy, by opiekować się niepełnosprawnymi dziećmi. A teraz, w przedwyborczym geście, zaoferował emerytom podwyżki aż o… 36 zł.

Zupełnie inaczej traktowani są członkowie kasty urzędniczej, których posłuszeństwo rząd PO-PSL po prostu cynicznie kupuje. Według danych Najwyższej Izby Kontroli przeciętna płaca w kancelarii premiera wzrosła w ubiegłym roku o około 200 zł – do 7,8 tys. zł miesięcznie! A jeśli weźmiemy pod uwagę, że do średniej wliczane są zarobki np. sprzątaczek czy pracowników obsługi, to łatwo wyliczyć, że urzędnicy dostają kwoty jeszcze wyższe, sięgające 10 tys. zł miesięcznie. Kosztuje to nas wszystkich niemało, bo choć liczba etatów w KPRM zwiększyła się w ciągu dwóch lat tylko o sześć, to fundusz wynagrodzeń wzrósł aż o 3 mln zł – z 47 do 50 mln zł.

Ale i tak kancelarię premiera bije na głowę prezydencka. U Bronisława Komorowskiego przeciętny zarobek to aż 9,2 tys. zł brutto. Jednak prezydenccy urzędnicy zapewne nie są zadowoleni: rok wcześniej zatrudnione tam osoby zarabiały średnio 9,7 tys. zł.

Pracownicy obsługujący sejm nie pozostają w tyle. Dostają 8,2 tys. zł na miesiąc. Z kolei minister zdrowia Bartosz Arłukowicz uznał, że potrzebuje kolejnych doradców i utworzył Radę ds. Ratyfikacji, która ma wspomagać Agencję Oceny Technologii Medycznych i Ratyfikacji. Wprawdzie sama Agencja pełni funkcje doradcze, ale nieco dodatkowych etatów, opłacanych przecież nie z kieszeni ministra, tylko naszej – podatników, nie zawadzi. Opłacanych zresztą szczodrze, bo za jedno spotkanie Rady jej członek otrzymuje 3,5 tys. zł, zatem za trzy dni pracy w miesiącu doradca Arłukowicza zarabia 10,5 tys.

Od 2010 r. nauczyciele i inni pracownicy budżetówki nie mieli podwyżek. Tymczasem płace urzędników państwowych w większości urzędów centralnych i rządowych wzrosły tylko w ubiegłym roku od 50 do 300 zł miesięcznie. W tym samym czasie emerytury podniesiono o… 5 zł. A przecież mowa tu o instytucjach, w których średnie zarobki są i tak na wysokim poziomie – przynajmniej 5 tys. zł. Jak jednak było to możliwe, skoro oficjalnie obowiązuje zarządzenie o zamrożeniu urzędniczych pensji? Rząd znalazł prosty sposób na ominięcie zakazu i dalsze kupowanie poparcia swego najwierniejszego elektoratu: rozdaje premie i nagrody na ogromną skalę. Przeznaczono na nie w ciągu roku ponad 102 mln zł. Najbardziej szczodrym z ministrów okazał się Radosław Sikorski, który pracownikom MSZ przyznał 27 mln zł nagród. Dużo na premie przeznaczył też minister finansów – 15 mln zł. Najskromniej obdarował swych urzędników minister kultury – dostali zaledwie 800 tys. zł.

Na szczytach

Dziwi nas, a czasem szokuje postępowanie prokuratorów w śledztwie smoleńskim? Stanie się ono z pewnością bardziej zrozumiałe, gdy dowiemy się, że w Prokuraturze Wojskowej oficerowie zarabiają 13,7 tys. zł na miesiąc (cywile w Prokuraturze Generalnej „jedynie” 10 tys.).

Gdy miliony Polaków ledwo wiążą koniec z końcem, gdy Platforma doprowadziła do podwyższenia wieku emerytalnego do 67. roku życia ze względu na tragiczną sytuację budżetu, politycy nie żałują pieniędzy z kieszeni podatników także na własne wynagrodzenia. W zeszłym roku wybuchł skandal, szybko zresztą wygaszony w mainstreamowych mediach, gdy wyszło na jaw, że marszałek sejmu Ewa Kopacz, która zarabia 17 tys. zł, przyznała sobie premię w wysokości 50 tys. zł. Podobne otrzymali zresztą jej zastępcy. Natomiast gdy Donald Tusk był w latach 2002–2005 wicemarszałkiem sejmu, otrzymał 180 tys. zł nagród.

Najwięcej na nagrody dla polityków kierujących sejmem przeznaczono w 2008 r., gdy marszałkiem był Bronisław Komorowski. Wypłacono im wtedy łącznie 305 tys. zł. Sam Komorowski przyznał sobie 65 tys. zł premii. Podobnie jest w senacie, gdzie marszałek Bogdan Borusewicz, który zarabia 19,5 tys. zł, przyznał nieprzyzwoicie wysokie premie sobie (50 tys. zł) i swoim zastępcom (po 27 tys.).

Przykład ze szczytów władzy idzie oczywiście na jej niższe szczeble. Oto np. na premie dla urzędników zatrudnionych w warszawskim oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia poszły z budżetu niemal 2 mln zł. Średnia premia wyniosła 6,4 tys. zł. Urzędnicy z NFZ poza premiami otrzymali też nagrody – przeciętnie w wysokości 3 tys. zł. W tym samym czasie w kasie mazowieckiego NFZ zabrakło 280 mln zł.

Więcej w tygodniku „Gazeta Polska”
"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

I pomyśleć tylko. Pracowałem razem z niewolą od 1964r i moja emerytura to zaledwie 2130zł brutto! Po retuszy komorniczo-urzędniczym na rękę dostają 1230zł. W POlsce jest wyraźny POdział na lepszych i gorszych.

Patrząc na zarobki w krajach Unii Europejskiej, to są normalne zarobki. Problem jest w tym, że ta cholerna "góra" zapomniała o "dole". Gdybyśmy my podrzędni pracownicy zarabiali średnio 6-7 tys zł., a emeryt otrzymywał świadczenie w wys. 4-5 tys zł. to byłaby normalna sytuacja.

i siedzą k***a takie pasożyty nic nie robią tylko szkodzą i ciągle mało

Nic dodać ni ująć. Ja pracuje 39 lat i mam 1555 zł netto.swietnie

tych debili z PO wybierali tępe polaczki i zdrajcy z ciemnymi łbami,bo Polak mądry na nich nie glosował.tylko ciemnota głosuje na zdrajców.człowiek ciemny i dający się urobić czyli debile głosują na po

A ty kogo wybierasz "mądra" głowo ?

PO-Banda zlodziei,odzustow,darmoziadow,kto glosowal na tych ruskich agentow,WSI=KGB.

Jak "fachowi" dostrzegli zwycięstwo "ascetów" nad "hedonistycznymi smakoszami życia" jest znikome, mając na uwadze świadomość społeczno-polityczną i gospodarczą wyborców. Do przegranej może doprowadzić jedynie "samobójstwo" lewicowej partii "Świętwego Mikołaja", ponieważ będą nią wstrząsać przypadki korupcji, afer gospodarczych, marnotrastwa środków publicznych, promowania w rządzie kandydatów na premiera i ministrów głupich, bezradnych, pozbawionych magnetyzmu, o realnym wrażeniu, nie dających nadziei na spełnienie obietnic.
Każdy "fałszywy" plityk wie, że obietnice absolutnie nie muszą być dotrzymane, ale muszą sprawiać wiarygodne wrażenie. I jescze jedna ważna zasada: "zły człowiek przy władzy będzie dążył do tego, aby uczynić wiele złego, dobry zaś będzie się starał wcielać w życie dobre uczynki". W sporze w Państwie między dobrą a złą ideologią, która mogła by być wcielona w życie, ta dobra wstrzymuje się wstydliwie, nie na siłę przed koniecznym sprawowaniem władzy. Umozliwia tym samym zwycięstwo "zła". Dobro nie może być uległe, więc uświadomiony wyborco wybieraj "dobro" a nie "zło" i bądź świadom tego, że pęd do szybkiego, natychmiastowego szczęścia i dostatku prowadzi do długofalowej nędzy i niedostatku. Pomyśl o swoich dzieciach, wnukach, nie w sposób cyniczny, atomistyczny, aby nam wszystkim żyło się dostatniej i szczęśliwiej.

Drogi Wyborco. Przeczytaj to wnikliwie, abyś świadomie mógł spełnić swój obywatelski i demokratyczny obowiązek. Unikanie go przybliży Cię do tej niegodnej, skażonej grzechem pierworodnym ludzkiej natury.
Jak stwierdził von Mises; masy są niewydolne umysłowo i niezdolne do wyrażania samodzielnych osądów. Świadomość tego stanu kładła się cieniem na wielu uczonych i nieuczonych a dobrych, rozumnych ludzi, którzy byli tym załamani i popadali w głęboki pesymizm. Nalezy pamiętać, że demokracja to rządy większości, a gdy większość postanowi, że mniejszość musi się wynieść to nie jest to wprawdzie liberalne ale za to na wskroś demokratyczne. Można to ująć inaczej: "trzy osły in concreto tworzą jednego osła in abstracto", przez co takie, powstałe z większości zwierzę staje się straszliwe.
Obecnie may do czynienia z globalizacją, nie tylko z dużymi państwami ale z całą planetą, która staje się coraz mniejsza, przekształacając się w coraz bardziej kompleksową cywilizację techniczną. Wykształcenie mas i wyższych warstw społecznych rośnie w postępie arytmetycznym. Problemy i niuanse oraz skomplikowane zależności między nimi rosną w postępie geometrycznym, przez co ludzie Ci sami ludzie-wykształciuchy stają się coraz większymi ignorantami, wyrażającymi pogardę dla wiedzy, profesjonalizmu i doświadczenia. Naukowo dostrzeżono, że paradoksalnie, wraz ze wzrastającą liczbą "piśmiennych" zakres wolności nie zwiększa się, ale zmniejsza.

ostatni upiorny cud Tuska:

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=5815

KoBIETO POLSKA ! Rób politykę kobiecą jak p.Kopacz . Kiedy nożownik idzie ulicą , TY pędż do domu, zarygluj drzwi i BROŃ swoich dzieci, nawet gdy jesteś BEZDZIETNA. MO w III RP ci nie pomoże.

Rozlazłe obleśne babsko kopaczka na 1 metr, gdy zaczęła pracę 7 lat temu w Przestępczej Organizacji oprychów wyglądała jak śledż, teraz obrosła w sadło i mięsisko rozlewające się jak galareta, tyłek ma jak miednica albo stary szaflik, a emeryci nie mają za co wykupić lekarstw, opłacić czynszu, czekają po ... 17 lat na operację i zabiegi od których zależy życie, dzieci nie mają na mleko w szkołach i na podręczniki, a oni obrastają w tłuszcz, że już nawet tyłków z foteli nie mają sił podnosić i rąk do głosowania, parszywe złodziejskie czerwone szambo, wstrętne suki i knury okradające na każdym kroku Naród Polski.
Ale za głupotę trzeba płacić i wcale tego durnego narodziku mi nie żal jak bezwolnie jak barany daje się prowadzić na rzeż, niech dalej durni okradają i doją jak ubezwłasnowolniony tępy durnowaty zidiociały do reszty narodzik POzwala tej szajce rządowej się okradać, niech ich strzyże ich ile tylko się da, a nawet niech ich przerabiają na mydło. Na nic innego polaczki nie zasługują jak tylko na POgardę i opluwanie na każdym kroku.
Zwisa mi to. Wejdą ruskie do Polski będą mieli co kraść i wywozić wagonami z Polski dla swoich moskali w Rosji.
Idioci nie zasługują nawet na litość, na szacunek, jedynie na pogardę i traktowanie jak najgorsze bydło i śmiecie, na kopniaki od swojego pana i rzucanie im resztek ze stołu pańskiego.
Na tak dający się traktować naród, a właściwie resztki z tego co zostało niegdyś z dumnego narodu polskiego nie warto nawet splunąć.
Niech durnie dalej grillują bo już tylko na to ich stać, na nędzne ochłapy z Biedronek.

...ale przecie dobrze jej z ocu patsy,tyle tam troski i miłości.

Żródłem tych patologii jest ustawa o ochronie danych osobowych i niejawność wynagrodzeń - czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.
Takie traktowanie pracowników nie będących w PO - WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA - i ja wołam

Ludzie bez sumienia , nie widzą nedzy biedy , szkodująkasy na podniesienie poziomu dla najuboższych a sami opływają w dobrobycie ... kieruja sie tylko zagarnianiem dla siebie
" Syty głodnemu nie wierzy i syty głodnego nie rozumie "

Tego nie da się zrozumieć oby rządzili kryminaliści w dodatku tępaki komunistyczne a zarabiają tyle co nie każdy fenomen na świcie! To tylko możliwe w Polsce.

a dlaczego to oni sami sobie cokolwiek przyznaja, a nie my ich rozliczamy i odpowiednio "nagradzamy"???

Jak się czyta o tych złodziejach i bezradności opozycji to chyba czas najwyższy wyprowadzić się z Polski do Niemiec lub Anglii gdzie za tą samą pracę dostanę czterokrotnie większą pensję, nie mówiąc już o dofinansowaniu dla wielodzietnej rodziny.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl