Komorowski stanie przed sądem. Ma zeznawać jako świadek ws. afery marszałkowej

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Paweł Krajewski

Dziennikarz portalu Niezalezna.pl, specjalizuje się w tematyce politycznej. Wcześniej pracował m.in. w portalu telewizjarepublika.pl.

Kontakt z autorem

  

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli wezwał na świadka prezydenta Bronisława Komorowskiego. Chodzi o głośną sprawę, w której oskarżonymi są dziennikarz śledczy Wojciech Sumliński i były pułkownik WSI Aleksander L. Prokuratura zarzuca im płatną protekcję podczas weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych.
 
Sąd powiedział dzisiaj jasno, że na 10 września wezwie na świadka Bronisława Komorowskiego i że zostanie wezwany on w normalnym trybie na rozprawę jawną. Liczę na to, że pan prezydent Bronisław Komorowski nie zasłoni się obowiązkami wagi państwowej, tylko przyjdzie, jak każdy obywatel. Jest prezydentem, ale jest też przecież obywatelem. Jest bardzo ważnym świadkiem – zaznaczył w rozmowie z portalem niezalezna.pl Wojciech Sumliński.
 
Dziennikarz przypominał również początki tzw. afery marszałkowej. – Cała ta historia zaczęła się od spotkań pana Leszka Tobiasza, pana Aleksandra L. i pana Bronisława Komorowskiego (kiedy był marszałkiem sejmu – red.) – mówił Sumliński.
 
Jak dodał, „pan Aleksander L. nabrał wody w usta, nic nie chce mówić, ma do tego prawo, które wykorzystuje. Pan Tobiasz nic już nie powie, bo zmarł, a z kolei pan Komorowski nie będzie mógł się zasłonić, powiedzmy niechęcią do mówienia, ponieważ jako świadek nie ma do tego prawa”. – Dlatego liczę, że przyjdzie do sądu i będzie mi dane zadać mu te dwieście pytań, które mam dla niego przygotowanych. Myślę, że to będzie bardzo interesujące spotkanie – podkreślił w rozmowie z niezalezna.pl Sumliński.
 
Według dziennikarza, decyzja sądu o wezwaniu na świadka prezydenta to „bezprecedensowa sytuacja”. Jak tłumaczył, tylko zeznania Bronisława Komorowskiego mogą wyjaśnić całą sprawę.
 
Pan Bronisław Komorowski kilka razy zmieniał zeznania w tej sprawie. Jego zeznania stały się w pewnym momencie sprzeczne z zeznaniami głównego świadka oskarżenia, który zmarł w niejasnych okolicznościach, czyli pana Leszka Tobiasza. To była bardzo ciekawa postać (Tobiasz – red.) - przestępca skazany prawomocnym wyrokiem, człowiek, który inwigilował Kościół katolicki, szantażował arcybiskupa Paetza, wiele osób pomawiał o przestępstwa, których nigdy nie było, a przy okazji był znajomym pana Bronisława Komorowskiego. Szkopuł w tym, że na pewnym etapie ich zeznania zaczęły się wzajemnie wykluczać. Właśnie wtedy pan Tobiasz przestał stawiać się w sądzie. W tym kontekście bardzo ważne są zeznania pana Komorowskiego. Nie możliwości wyjaśnienia tej sprawy bez przesłuchania kluczowego świadka, jakim jest Bronisław Komorowski – tłumaczył Sumliński.
 
Afera marszałkowa zaczęła się jesienią 2007 r. od wizyty płk. Leszka Tobiasza w gabinecie ówczesnego marszałka sejmu Bronisława Komorowskiego. Kilka miesięcy później okazało się, że płk Leszek Tobiasz nagrywał swoich rozmówców – część nagrań z afery marszałkowej trafiła do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie.

Ostatecznie okazało się, że wszczęte śledztwo było prowokacją wymierzoną w Komisję Weryfikacyjną i jej szefa Antoniego Macierewicza, a w związku z rzekomą korupcją oskarżono dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego i pułkownika byłych WSI Aleksandra L., który dobrowolnie poddał się karze.
 
Z kolei płk Leszek Tobiasz w lutym 2012 r. zmarł w niejasnych okolicznościach. Jak ustalili dziennikarze „Gazety Polskiej Codziennie”, Tobiasz bawił się na imprezie integracyjnej mazowieckiej komendy Ochotniczych Hufców Pracy. Podczas tańca upadł, uderzył głową w parkiet i stracił przytomność.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Już w piątek start sesji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO!

/ Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

25-28 maja 2018 r. Sejm i Senat będą gospodarzami Wiosennej Sesji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości i w 550. rocznicę Parlamentaryzmu Rzeczypospolitej, gmach przy Wiejskiej będzie miejscem kluczowych rozmów na temat najpoważniejszych wyzwań dotyczących obronności.

Zgromadzenie Parlamentarne  NATO zrzesza parlamentarzystów z państw członkowskich i partnerskich Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jest kluczowym łącznikiem pomiędzy NATO i parlamentami narodowymi, a tym samym obywatelami obszaru euroatlantyckiego.

Jak wskazało Centrum Informacyjne Sejmu, udział w Sesji potwierdził m.in. Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg, Przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego NATO Paolo Ali, prezydent Andrzej Duda, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki oraz Fabrice Leggeri - dyrektor wykonawczy Frontexu - Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej, która ma swoją siedzibę w Polsce. Obecni będą także szefowie resortu spraw zagranicznych i obrony - Jacek Czaputowicz i Mariusz Błaszczak oraz szef polskiej delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO poseł Marek Opioła.

W obradach weźmie udział kilkuset parlamentarzystów z państw członkowskich NATO, a także z krajów z Sojuszem stowarzyszonych i posiadających status obserwatora. Głos zabiorą także wybitni eksperci międzynarodowi. Spotkanie w Warszawie poprzedza zaplanowany na lipiec szczyt NATO w Brukseli z udziałem głów państw i szefów rządów państw członkowskich.

W agendzie spotkania jest m.in. omówienie zagrożeń dla Sojuszu z kierunku wschodniego i wydatków państw członkowskich na obronność. Ponieważ na priorytety budżetowe istotny mają parlamentarzyści, ten aspekt dyskusji stwarza szczególną szansę na osiągnięcie porozumienia wokół konieczności zapewnienia stabilnego poziomu finansowania potrzeb obronnych, co przekłada się bezpośrednio na efektywność działań NATO. 

Dla Polski warszawskie obrady będą okazją do wyeksponowania naszych priorytetów w działaniach Sojuszu, wśród których bezspornie na czołowych miejscach jest kolektywna obrona flanki wschodniej oraz wsparcie działań wzmacniających bezpieczeństwo energetyczne regionu.  

Obrady będzie relacjonowało kilkuset akredytowanych dziennikarzy krajowych i zagranicznych.

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl