Korwin-Mikke porównuje rosyjskich terrorystów do... Żołnierzy Wyklętych. "Należy ich podziwiać"

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Wydawało się, że w rusofilskiej pasji Korwin-Mikke nie może pójść już dalej. A jednak. Na swoim profilu na Facebooku lider Nowej Prawicy napisał: "Żołnierzom walczącym o rosyjskość Doniecka i Ługańska można współczuć – i należy podziwiać. Tak samo jak podziwiamy naszych Żołnierzy Wyklętych". 

Kuriozalny jest cały wpis Korwin-Mikkego. Eurodeputowany pisze:

"Według ostatnich doniesień wojska Republiki Ukraińskiej odbiły większość Obwodu Ługańskiego (po ukraińsku Łuhanśk) – i w rekach separatystów pozostało samo miasto Ługańsk oraz Obwód Doniecki. Wydaje się, że koniec jest blisko. Żołnierzom walczącym o rosyjskość Doniecka i Ługańska można współczuć – i należy podziwiać. Tak samo jak podziwiamy naszych Żołnierzy Wyklętych. Wiedzieli oni, że nie pomoże im Zachód, że mają przeciwko sobie Sowiety – dokładnie tak samo, jak bohaterscy żołnierze Doniecka mają przeciwko sobie Zachód i wiedzą, że nie pomoże im Rosja". 

I dodaje:

"Włodzimierz Włodzimierzowicz Putin wie, że JE Barak Hussein Obama tylko czeka na okazję, by uderzyć na Rosję – nawet ryzykując III Wojnę Światową. Więc zacisnął zęby – i stoi z bronią u nogi". 

Na koniec następuje patetyczna refleksja:

"Żołnierze Wyklęci jeszcze walczą... Ale flagi Noworosji niedługo znikną z ulic Ługańska. Niektórzy Polacy wzruszają ramionami. Dokładnie tak samo, jak w 1947 roku wzruszał ramionami Francuz czy Anglik, gdy usłyszał, że w dzikiej Polsce ktoś jeszcze strzela do komunistów..."

W maju 2014 r. "Gazeta Polska" przybliżyła sylwetki liderów bojówek, które Korwin-Mikke porównuje do Żołnierzy Wyklętych. Okazuje się, że są wśród nich niemal sami socjaliści: zarówno międzynarodowi (komuniści), jak i narodowi (naziści i narodowi bolszewicy). Z niewytłumaczonych powodów akurat dla tych Czerwonych Korwin-Mikke ma wiele sympatii.

Typowym przykładem „prorosyjskiego Wyklętego” jest Paweł Gubarew, który określany był jako szef tzw. Ludowej Milicji Donbasu. 3 marca 2014 r. Gubarew przewodził rosyjskim protestom w Doniecku, w wyniku których zajęte zostały budynki lokalnej administracji. Następnie ogłosił się „ludowym gubernatorem” obwodu donieckiego, by kilka dni później zostać aresztowanym przez ukraińską służbę bezpieczeństwa (SBU). Wkrótce na jaw wyszło, że „ludowy gubernator” był wcześniej członkiem rosyjskiej nazistowskiej bojówki Rosyjska Jedność Narodowa, współpracującej ze służbami specjalnymi Rosji i napadającej na przedstawicieli mniejszości etnicznych w Federacji Rosyjskiej. Gubarew działał także w komunistycznej i prorosyjskiej Postępowej Partii Socjalistycznej Ukrainy. 

W prorosyjskich demonstracjach w Odessie główną rolę odgrywał z kolei Anton Dawidczenko, który na wiecu w tym mieście mówił: „Musimy demonstrować przeciw kijowskiej juncie, opłaconej przez USA pięcioma miliardami dolarów. Inaczej ci faszyści wprowadzą nasz kraj do NATO”. Jak się okazuje, Dawidczenko to lider odeskiej organizacji komunistycznej Borotba, która na swojej stronie internetowej wprost odwołuje się do rewolucyjnego marksizmu. Ale obok komunistów Dawidczenki zamieszki w Odessie prowokował również Anton Rajewski, dowódca neonazistowskiej Czarnej Sotni. Szkolił on militarnie „prorosyjskich separatystów” i usuwał z miejskich obiektów ukraińskie symbole. Wzywał też w publikowanych w internecie wystąpieniach do „rozlewu krwi wrogów”.

W Słowiańsku na czele „rosyjskiej wiosny” stanął zaś Wiaczesław Ponomariew, „ludowy burmistrz”. Na jego rozkaz (do czego zresztą sam się przyznał) rosyjskie bojówki brutalnie atakowały Cyganów, rzekomo po to, by „oczyścić miasto z narkotyków”. W wyniku tych napaści - o czym w polskich mediach w ogóle się nie mówi - wiele cygańskich rodzin musiało wyjechać w inne regiony Ukrainy.

Ale elita „bohaterskich żołnierzy” jest dużo bardziej różnobarwna. Prezesem rady samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej został Denis Puszylin, który jeszcze rok wcześniej szefował petersburskiemu oddziałowi słynnej rosyjskiej firmy MMM (prowadził nawet konferencje prasowe, zwoływane w reakcji na oskarżenia wobec spółki). W latach 90. zorganizowała ona największą piramidę finansową w historii Rosji, okradając kilka milionów Rosjan. Dziś mimo gigantycznych skandali związanych z jej działalnością MMM wciąż ma kilkaset tysięcy naiwnych klientów.

Innym wyróżniającym się bojówkarzem w Doniecku był (do czasu aresztowania) Aijo Beness, Łotysz z rosyjskiej Partii Narodowo-Bolszewickiej. 

W Mikołajowie na południu Ukrainie separatystów prowadziła do boju Marija Koleda - młoda kobieta z rosyjskim paszportem. 23-latka strzelała do Ukraińców z broni palnej, raniąc trzy osoby. Aresztowana 9 kwietnia, przyznała się, że wcześniej szkoliła 13 separatystów z Chersonia i Nowej Kachowki. Okazało się, że Koleda jest członkiem Rosmołu, proputinowskiej rosyjskiej młodzieżówki. Zdjęcia z 2012 r. dowodzą zaś, że terrorystka była osobiście szkolona przez Dmitrija Diomuszkina, lidera największej rosyjskiej organizacji nazistowskiej, jawnie promującej symbolikę hitleryzmu.

Nie można też oczywiście zapominać o agentach GRU, czyli rosyjskiego wywiadu wojskowego. Najważniejszy z nich to Igor Strielkow, a właściwie Girkin - który był dowódcą Ludowej Milicji Donbasu. „Wyzwalaniem” Gorłówki, niemal 300-tysięcznego miasta w obwodzie donieckim, dowodził inny rosyjski funkcjonariusz - Igor Bezler, emerytowany podpułkownik GRU. 
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Fiskus ostro bierze się za oszustów

Prezes PiS odpoczywa w Karpatach ZDJĘCIA

Pamiętamy! Dziś śp. Maria Kaczyńska…

Zderzenie niszczyciela z tankowcem

Korea Płn. grozi "bezlitosnym…

Fiskus ostro bierze się za oszustów

Tomasz Hamrat

40 urzędników skarbówki 24 godziny przez 7 dni w tygodniu będzie wyszukiwać oszustów, analizując konta i przelewy bankowe firm - informuje "Puls Biznesu".

Od 1 stycznia 2018 r. ma ruszyć w Ministerstwie Finansów wydzielona strefa specjalna, w której gromadzone będą wrażliwe dane o rachunkach bankowych przedsiębiorców i dokonywanych na nich operacjach finansowych.

Analizować je będzie permanentnie zespół złożony z 40 kontrolerów, których zadaniem ma być wyłapywanie podejrzanych transakcji, mogących mieć związek z oszustwami i wyłudzeniami podatkowymi. Podejrzane konta będą blokowane na żądanie szefa Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), czyli wiceministra finansów.

MF szacuje, że rocznie może być blokowanych prawie 5 tys. rachunków bankowych przedsiębiorców.

Obecnie na podstawie zawiadomień Generalnego Inspektora Informacji Finansowej jest ich co roku około 300.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Marsz solidarności z poszkodowanymi w…

Koncert Alicji Węgorzewskiej w kościele w…

Wypadek skoczka spadochronowego w Pile

Belgia: samochód wjechał w ludzi

Białoruś: Kolumna ku czci Konstytucji 3…

Zmarł Jerry Lewis - legendarny komik i aktor

/ youtube.com

W wieku 91 lat zmarł w niedzielę w swoim domu Las Vegas aktor filmowy, piosenkarz, komik i artysta estradowy Jerry Lewis, który status gwiazdy osiągnął występując przez 10 lat na estradzie razem z Deanem Martinem. Przez pewien czas był najlepiej opłacanym aktorem w Hollywood. Jak poinformowała jego agentka Nancy Kane, Lewis zmarł "w otoczeniu rodziny z przyczyn naturalnych".

Artysta urodził się 16 marca 1926 r. w rodzinie żydowskich emigrantów z Rosji jako Joseph Levitch. Był jedną z najpopularniejszych postaci amerykańskiego show businessu w XX wieku. Zaczął występować już w wieku 5 lat w wodewilach wystawianych przez jego ojca, również artystę estradowego, Daniela Levitcha (Danny'ego Lewisa).

Szansę na prawdziwą karierę Lewis uzyskał jednak kiedy jak 20-latek rozpoczął w 1946 r. występy estradowe z, wówczas również jeszcze mało znanym, Deanem Martinem. Wspólne występy, a zwłaszcza udział w słynnym programie "Ed Sullivan Show" w 1948 r., przyniosły obu status gwiazd.

Wkrótce po tym programie zaangażowała ich wytwórnia filmowa Paramount. Już ich pierwszy film "Moja przyjaciółka Irma" (My Friend Irma) okazał się przebojem i ściągnął do kin tłumy widzów. 10 lat później Lewis, po rozstaniu z Martinem, o przyczynach którego nigdy nie chciał mówić, rozpoczął karierę solo występując zarówno na estradzie jak i w filmach i w telewizji, gdzie miał wznawiany trzykrotnie program "The Jerry Lewis Show". Wystąpił łącznie w ponad 60 filmach.

Lewis był także scenarzystą, producentem i kilkakrotnie reżyserem filmowym. Był też laureatem wielu prestiżowych nagród.

Źródło: PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

84 interwencji strażaków w ciągu ostatniej…

Kilka milionów gości na Jarmarku św.…

Finlandia: przeszukania po ataku…

Powstał film o ostatnim żołnierzu…

Rekonstrukcja bitwy z bolszewikami

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl