Wojewoda zemścił się na kibicach
Stadion Lecha Poznań będzie zamknięty na mecz z Piastem Gliwice. Zresztą wojewoda Piotr Florek nie po raz pierwszy atakuje kibiców Lecha.
Autor: gb
Pretekstem do zamknięcia stadionu Lecha Poznań było odpalenie rac podczas ostatniego meczu (28 maja) w poprzednim sezonie z Ruchem Chorzów.
"O zamknięciu stadionu wojewoda wielkopolski poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej. Jak podkreślił, użycie materiałów pirotechnicznych wiąże się z zagrożeniem życia i zdrowia osób przebywających na stadionie" - pisze portal tvn24.pl, który cytuje słowa Florka.
- Nie można igrać z życiem ludzkim. Twierdzę, że klubem rządzą kibice i oni wyznaczają reguły gry. Klub zdaje sobie z tego sprawę, ale nie potrafi temu przeciwdziałać. Przy takiej postawie klubu może dojść do tragedii - mówił wojewoda. Pewnie wolałby, aby klubem rządził minister Sienkiewicz!
Autor: gb
Źródło: niezalezna.pl,tvn24.pl