Rządowy Urząd Modernizacji wydał oświadczenie, w którym twierdzi, iż nie ma dowodów, że głosowanie przez internet zwiększył frekwencję. To właśnie rzekomy pozytywny wpływ na uczestnictwo w wyborach posłużył jako pretekst do prób wprowadzenia elektronicznego głosowania.
Norweskie władze podkreśliły również, że wyborcy nie mogą być pewni, iż wybory przez internet są bezpieczne.