Ile warte są obietnice HGW? Umowy na wywóz śmieci nie będą dzisiaj podpisane

Filip Błażejowski

  

A tak zapewniała, tak obiecywała. I znowu deklaracje Hanny Gronkiewicz-Waltz okazały się niewiele warte. Dzisiaj powinny zostać podpisane umowy z firmami, które wygrały przetarg na odbiór śmieci w Warszawie. Ale nie będą!

Śmieciowe zamieszanie w Warszawie jest konsekwencją ustawienia przetargu pod jedną firmę - portal niezalezna.pl informował o tym wielokrotnie. Od ujawnienia skandalu minęło jednak pół roku, a sytuacja nie została wyjaśniona wręcz przeciwnie. Stała się jeszcze bardziej zagmatwana.

Od wyników przetargu odwołały się niektóre firmy do Krajowej Izby Odwoławczej i postępowanie cały czas trwa. Tymczasem, według harmonogramu, aby wypełnić wcześniej ustalenia, dzisiaj powinny ze zwycięzcami podpisane umowy. Nie będą - potwierdził to mediom Bartosz Milczarczyk, rzecznik Hanny Gronkiewicz-Waltz, bo brak orzeczenia KIO.

W rozmowie z portalem niezalezna.pl Agnieszka Kłąb, z-ca rzecznika prasowego, potwierdziła nam, że dzisiaj planowano podpisanie umów, ale do tego nie dojdzie.
- 1 lutego ma zakończyć się okres pomostowy i zacząć docelowy. Dlatego chcieliśmy, aby firmy miały dwanaście tygodni na przygotowanie logistyczne i przeprowadzenie kampanii informacyjnej wśród mieszkańców. Rzeczywiście, dzisiaj te umowy nie zostaną podpisane ze względu na toczące się postępowanie przed KIO - przyznaje A. Kłąb.

Skontaktowaliśmy się z przedstawicielem firmy BYŚ będącej jednym z przedsiębiorstw, które zaskarżyło przetarg.

- Problem wziął się stąd, że w Warszawie trwa wyścig "kto da mniej", i wygrały firmy dające najniższą cenę, ale równocześnie nie będące w stanie właściwie obsłużyć tak dużego miasta. Śmieci może i zdołają odebrać, na pewno jednak nie są w stanie ich przetworzyć, przeprowadzić segregacji surowców wtórnych. My mamy sortownię, która zamiast na trzy, to pracuje na jedną zmianę, ale widać lepiej, gdy ktoś będzie wyrzucał śmieci do lasu - mówi portalowi niezalezna.pl Karol Wójcik z firmy BYŚ.

Na jakim etapie jest postępowanie przed KIO. Okazuje się, że na rozstrzygnięcie trzeba będzie jeszcze długo poczekać, bo powołano biegłego, który ma zbadać przetargową dokumentację. - I ta decyzja tak zdenerwowała urzędników, że złożyli wniosek o zmianę składu zajmującego się sprawą. Jest tym zabawniej, bo zasiada z nim również prezes KIO - wyjaśnia nam Wójcik.

Czyli w Warszawie, nadal będzie obowiązywała prowizorka!!!
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Były opozycjonista ocenia działanie wiceszefa MSZ. "To przypomina postawę rodem z PRL-u"

Bartosz Cichocki / Telewizja Republika/printscreen

  

- Postawa wiceministra Cichockiego, przypomina postawę MSZ z PRL-u. Satyra polityczna nie podlega kodeksowi karnemu. To jest wolność słowa, a wiceminister spraw zagranicznych godzi w wolność słowa dziennikarzy i twórcy tej satyry - ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl były opozycjonista Andrzej Rozpłochowski.

Telewizja Polska otrzymała z Ministerstwa Spraw Zagranicznych pismo zawierające zarzuty Federacji Rosyjskiej wobec polskich dziennikarzy. I stwierdzające, że popełnili oni "czyn karalny". Wiceminister spraw zagranicznych Bartosz Cichocki był wczoraj gościem programu Katarzyny Gójskiej w Telewizji Republika i doszło do ostrej wymiany zdań na ten temat. 

[polecam:http://niezalezna.pl/251018-k-gojska-dla-niezaleznapl-celem-dzialania-ministra-cichockiego-byla-chec-upokorzenia-mnie]

O ocenę zachowania wiceministra poprosiliśmy byłego opozycjonistę z czasów PRL Andrzeja Rozpłochowskiego.

Jestem wstrząśnięty zachowaniem naszego ministerstwa spraw zagranicznych. Cokolwiek Rosja zrobiła, to rolą MSZ było przekierowanie pisma, jeżeli takowe zostało skierowane, do TVP

- powiedział nasz rozmówca.

Rozpłochowski opowiedział o bliźniaczej  sytuacji sprzed lat.

To mi przypomina sytuację z czasów komuny ze słynnym biuletynem "Solidarności" w mojej Hucie Katowice "Wolny Związkowiec", który w 1981 roku przedrukował z innego pisma solidarnościowego karykaturę Breżniewa jako niedźwiedzia i wtedy Sowieci też się oburzyli. Redaktor naczelny dostał zarzuty prokuratorskie i toczyło się śledztwo. To są rzeczy niedopuszczalne, bo jeżeli Rosja pozwoliła sobie na tego typu ingerencję w nasze media, to zachowuje się jak Związek Sowiecki i Breżniew, któremu nie spodobała się jego karykatura w naszym polskim piśmie. To pokazuje naturę dzisiejszej Rosji i Władimira Putina, który zachowuje się jak sowiecki przywódca Breżniew. To też pokazuje, że Rosja pozwala sobie na brutalne ingerowanie w nasze sprawy i jestem ciekaw jakie będzie teraz stanowisko prezesa TVP Jacka Kurskiego

- zaznaczył.

Były opozycjonista zaapelował również do prowadzącego program "Minęła 20", w którym wyświetlono plakat, który tak rozsierdził Kreml.

Pan Michał Rachoń niech dalej odważnie i dzielnie realizuje swoje programy. W 1981 roku miałem takie motto: "Jak Solidarność uderzy pięścią w stół, to kremlowskie kuranty zagrają Mazurka Dąbrowskiego" i podtrzymuję te słowa

- podkreślił nasz rozmówca.

Na koniec Rozpłochowski dodał, że na Zachodzie nie do pomyślenia jest, by grożono karą za satyrę polityczną.

Polska jest dzisiaj członkiem wolnych państw zachodnich, a na Zachodzie jest nie do pomyślenia, zwłaszcza w USA, żeby prezydent Stanów Zjednoczonych groził czynami karalnymi za satyrę polityczną, która by mu się nawet nie podobała. Postawa wiceministra Cichockiego, przypomina postawę MSZ z PRL-u.Satyra polityczna nie podlega kodeksowi karnemu. To jest wolność słowa, a wiceminister spraw zagranicznych godzi w wolność słowa dziennikarzy i twórcy tej satyry

- powiedział Andrzej Rozpłochowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl