Skandal za wiedzą HGW. Architekt dostał zgodę od urzędniczki będącej jego... matką

mat. pras.

Na warszawskiej Starówce, stanie biurowiec - kilkadziesiąt metrów od Kolumny Zygmunta - informował kilka dni temu portal niezalezna.pl. Teraz na jaw wyszło, że jednym z architektów, który projektował biurowiec jest Bartosz Naperty, a pozwolenie na budowę wydała Jolanta Zdziech-Naperty. Zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa. Architekt to syn kobiety, która działała z upoważnienia prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.
 
Pomimo protestów varsavianistów i miłośników zabytków prywatny inwestor wyburzy kamienicę sąsiadującą z warszawskim Placem Zamkowym i na jej miejsce postawi postmodernistyczny, przeszklony biurowiec. Za zgodą stołecznego konserwatora!!! Choć postawienie w tym miejscu nowego budynku, niepasującego do reszty staromiejskiej zabudowy, nieodwracalnie zniszczy wygląd Placu Zamkowego. Portal niezalezna.pl powiadomił już o całej sprawie UNESCO, które w 1980 r. wpisało warszawskie Stare Miasto na Listę Światowego Dziedzictwa.
 
Inwestycja budzi kontrowersje, ale okoliczności jej realizacji to prawdziwy skandal. Jak podał „Wprost” pozwolenie na budowę biurowca wydała matka jednego z architektów zajmującego się projektem. Na pytanie gazety, czy poinformowała przełożonych, że jej syn pracuje w firmie, powiedziała, że „nie mówiła, bo nie było takiej potrzeby".
 
Sam architekt jeszcze miesiąc temu chwalił się na stronie internetowej swojej pracowni, że bierze udział w wielkim projekcie. Jego wpisy jednak nagle… zniknęły, a zainteresowany nie potrafi teraz powiedzieć dlaczego. - Może zniknęła przy jakichś zmianach na stronie? – tłumaczył dość naiwnie Bartosz Naperty.

Nowy budynek, nie tylko nie będzie pasował do reszty staromiejskiego otoczenia, ale i zasłoni widok z Placu Zamkowego na Pałac Biskupów Krakowskich i Pałac Branickich. 
Źródło: wprost.pl,niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Włochy znów próbują powołać rząd

/ Davidmau (sxc.hu)

Prezydent Włoch Sergio Mattarella powierzył szefowi Izby Deputowanych Roberto Fico misję sondażową, której celem jest sprawdzenie, czy są szanse na powołanie rządu przez Ruch Pięciu Gwiazd i rządzącą dotąd centrolewicową Partię Demokratyczną.

To kolejna próba przełamania impasu politycznego po wyborach z 4 marca, które nie przyniosły wyraźnego rozstrzygnięcia. Wygrały je dwa ugrupowania - blok centroprawicy pod wodzą Silvio Berlusconiego i Ruch Pięciu Gwiazd. Żadne nie ma większości umożliwiającej samodzielne rządzenie.

Roberto Fico, który jest politykiem Ruchu, zapowiedział po spotkaniu z prezydentem Sergio Mattarellą, że natychmiast przystąpi do rozmów z dwoma ugrupowaniami, a ich rezultaty przedstawi w czwartek. Nie jest jasne, czy te dwie frakcje, dotąd poważnie skonfliktowane, zdecydują się na porozumienie koalicyjne.

Jeszcze dziś Fico ma spotkać się z premierem Paolo Gentilonim z PD, który po wyborach złożył dymisję, a kieruje rządem tylko w sprawach bieżących. Wcześniej Partia Demokratyczna - wielka przegrana wyborów - deklarowała zamiar pozostania w opozycji. Na tym tle doszło tam do wewnętrznych podziałów. Bez rezultatu zakończyła się pierwsza misja sondażowa, jaką otrzymała od prezydenta przewodnicząca Senatu Maria Elisabetta Alberti Casellati z Forza Italia. Jej zadaniem było wysondowanie, czy są szanse na porozumienie między Ruchem Pięciu Gwiazd a całym blokiem centroprawicy. Nie doszło do zbliżenia stanowisk między nimi.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl