NASZA RELACJA! ​Ojciec Bashobora w Górce Klasztornej

Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Wojciech Mucha

Dziennikarz, reporter i publicysta mediów związanych ze Strefą Wolnego Słowa (od 2011 r.).

Kontakt z autorem

Tysiące ludzi z całej Polski wzięło w piątek w Górce Klasztornej udział w rekolekcjach prowadzonych przez charyzmatycznego ojca Johna Bashoborę. Najstarsze polskie sanktuarium maryjne było kolejnym miejscem, które odwiedził czarnoskóry kapłan. – Wyjeżdżamy wzmocnieni duchowo – mówią uczestnicy.
 
Górka Klasztorna jest najstarszym w Polsce miejscem kultu maryjnego. Według przekazów Matka Boża objawiła się w tym miejscu pasterzowi w roku 1079. Obecnie miejsce jest znane z Cudownego Obrazu Matki Bożej Góreckiej oraz studzienki, w której woda z chwilą ukazania się Maryi nabrała cudownych właściwości.
 
Ugandyjski charyzmatyczny kapłan przybył do Górki Klasztornej już w czwartek. Wtedy to rozpoczęły się rekolekcje, w których udział wzięło 200 osób. W piątek wieczorem na Placu Objawienia, tuż obok kościoła odbyła się uroczysta msza święta. Tysiące ludzie zgromadziły się też na sąsiadującej z placem łące, gdzie na specjalnym telebimie transmitowano mszę. W czasie homilii o. Bashobora modlił się o uzdrowienie zgromadzonych, którzy z swoimi intencjami przebyli często setki kilometrów. - Ogłaszam uzdrowienie z raka, z nadciśnienia, z bycia chromym. Następuje przełom w waszym życiu - mówił duchowny. Przemawiał w prostych słowach a także przywoływał motywy biblijne, jak ten o zamianie wody w wino. – Musicie uwierzyć Jezusowi, tak jak ci, którzy wlewali wodę do kadzi – mówił charyzmatyk. W trakcie homilii dochodziło do niezwykłych wydarzeń. Wiele osób mdlało, część padała na ziemię, wydając nienaturalne dźwięki, niekontrolowany płacz mieszał się z głośnym śmiechem. - Nie obawiajcie się, to Duch Święty, który teraz przychodzi do każdego z Was - przekonywał o. Bashobora. Kapłan namawiał do aktywnego uczestnictwa we mszy. – Rozłóżcie ręce, tak jak Chrystus na krzyżu – apelował. Tysiące ludzi z rozpostartymi ramionami trwało przez długie minuty, nie zważając na dyskomfort, a często na ból. – Spoglądajcie na ołtarz – mówił o. Bashobora.
 
- To nabożeństwo tak naprawdę nie różni się niczym od innych. Ludzie słuchają kazania, przyjmują komunię, modlą się i śpiewają. Są jednak zachęceni, aby osobiście odpowiadać Panu Bogu w swoim sercu. I to się dzieje także podczas kazania, kiedy Ojciec John dialoguje z ludźmi - mówi "Codziennej" ks. Roman Siatka MSF, redaktor naczelny "Posłańca Świętej Rodziny", ale przede wszystkim domownik z Górki Klasztornej, która gościła charyzmatyka z Ugandy.

Rekolekcje zakończyły się w sobotę. Górka Klasztorna była ostatnim punktem na mapie spotkań z o. Johnem Bashoborą. Wcześniej odwiedził on Rychwałd, Wałbrzych, Pionki i Kazimierz Biskupi, wszędzie gromadząc tysiące wiernych. 6 lipca 2013 odbyło się spotkanie z o. Bashoborą na Stadionie Narodowym w Warszawie w którym udział wzięło kilkadziesiąt tysięcy osób.

Zobacz film z relacją z rekolekcji:


Pełna relacja na temat rekolekcji prowadzonych przez o. Bashaborę w Górce Klasztornej w poniedziałkowej „Gazecie Polskiej Codziennie”


fot.: ​Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska


fot.: Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska
Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Są gdzieś granice absurdu? Krzyk Hartwich w obronie pocztówek, było nawet o... karabinach WIDEO

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Roszczenia matek osób niepełnosprawnych, które protestują w Sejmie, zaczynają przybierać absurdalne formy. Teraz krzyczą, że są szykanowane przez Straż Marszałkowską. Powód? Próbowano zdjąć widokówki, które porozlepiały na ścianie. Argumenty żadne do nich nie docierały, za to pretensje miały ogromne. - Najlepiej karabiny wyciągnijcie i po prostu tutaj zamordujcie te osoby niepełnosprawne - krzyczała Iwona Hartwich, liderka protestu, który zamienił się już dawno w polityczną demonstrację.

Do awantury doszło, gdy funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej próbowali zdjąć zawieszone na ścianie Sejmu pocztówki - przyklejonych bez żadnej zgody.

Nie po raz pierwszy jedna z matek Iwona Hartwich skorzystała z okazji, aby zrobić przedstawienie. Oczywiście, czystym przypadkiem była obecność kamer stacji TVN.

Najlepiej karabiny wyciągnijcie, bo macie więcej uprawnień i po prostu tutaj zamordujcie te osoby niepełnosprawne

– krzyczała przy tym kobieta.

Do sprawy odniosło się Centrum Informacyjne Sejmu. 

W budynku zabytkowym, jakim jest budynek Sejmu, ekspresję swoich żądań lub wsparcia można wyrażać w inny sposób; przygotowaliśmy w tym celu tablicę

- powiedział dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka.

Protestujące w Sejmie osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie stwierdzili, że zdejmowanie pocztówek to jeden z elementów... szykanowania ich przez Straż Marszałkowską.

CIS odniosło się również do opisywanych przez "Fakt" posiłków, które osoby niepełnosprawne otrzymują od kilku tygodni w Sejmie.

- W artykule nie przekazano czytelnikom odpowiedzi na żadne istotne pytanie - zaznaczono w komunikacie.

Jak poinformowało CIS Kancelaria Sejmu zapewnia osobom protestującym całodzienne wyżywienie, których koszty w całości pokrywa, przy czym zaznaczono, że budżet Kancelarii jest częścią budżetu państwa. Prawidłowość tego postępowania jest sprawdzana przez Najwyższą Izbę Kontroli.

- Sprawa ta jest przedmiotem analiz finansowych i prawnych. Nie są one jednak prowadzone przez nas z powodu, jak to opisano w gazecie, że komukolwiek czegokolwiek „żałujemy”, a z uwagi na istnienie powyższych regulacji - dodano w komunikacie.

A na koniec taka ciekawostka

 

Źródło: PAP, twitter.com,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl