Jak informował dziś portal niezalezna.pl w ramach spotkania uczestnicy konferencji omówili „aktualne kwestie organizacji wyborów w szczególności tworzenia systemów komisji wyborczych w Rosji i Polsce”. Gospodarzem spotkania był szef rosyjskiej Centralnej Komisji Wyborczej Władimir Czurow, oskarżany w Rosji o fałszerstwa wyborcze – podało dziś RMF FM.
– To niepokojące. Mieliśmy już do czynienia z sytuacją, kiedy polscy ambasadorowie byli zapraszani na spotkania z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowym, co jeszcze można wytłumaczyć faktem, że rząd Donalda Tuska jest bardzo prorosyjski. Jednak Państwowa Komisja Wyborcza powinna być niezależna – mówi nam poseł Błaszczak. - Jeżeli wymienia doświadczenia z Rosjanami, to brzmi to wprost fatalnie, bo wystarczy spojrzeć jak rządzone jest państwo rosyjskie. Mamy przykład krytyka Kremla, byłego funkcjonariusza Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji Aleksandra Litwinienki, a także dziennikarki Anny Politowskiej. Zabitych w 2006 r. To jednoznacznie pokazują jakie w Rosji dominują standardy – przypomina poseł PiS.
- Członkowie PKW powinni wytłumaczyć jakie doświadczenia wymieniali z Rosjanami. Powinni przyznać kto ich tam zapraszał, z kim rozmawiali i czego sprawa dotyczyła. Ważne jest by polska opinia publiczna poznała odpowiedzi na te pytania – mówi Mariusz Błaszczak.
Więcej na ten temat jutro w „Gazecie Polskiej Codziennie”