​Kino, które prowadzi do Kościoła

mat.prasowe

Jan Pospieszalski

Muzyk, aranżer i kompozytor, dziennikarz, publicysta.

Kontakt z autorem

„Cristiada”, film niechciany przez dystrybutorów, zamilczany przez wielkie media, trudno dostępny w kinach, staje się czymś więcej niż produktem kultury masowej. To akcja ewangelizacyjna. „Codzienna” wspiera „Cristiadę” od początku.

W Warszawie film wyświetlają tylko trzy kina – Femina, Nowa Praha i Wisła. Seanse wyznaczono w godzinach dostępnych dla wagarowiczów, emerytów lub bezrobotnych – rano i wczesnym popołudniem. W innych miastach podobnie. Po naszych tekstach w „Codziennej” Barbara Ziembicka, dystrybutor filmu, przyznaje: – Telefon dzwoni cały czas, to są setki zamówień, pytań i zaproszeń.

Dzięki temu wielu ludzi w nowych miejscach może zobaczyć film. A tam, gdzie był emitowany, znów zapełniły się sale. Np. na seansach w warszawskim kinie Femina w poprzednią niedzielę były takie tłumy, że zabrakło miejsc. W Warszawie od kilku dni o godz. 18 „Cristiadę” pokazuje Katolickie Centrum Kultury „Dobre Miejsce” przy ul. Dewajtis 3. – Wystąpimy do dystrybutora o kolejne pokazy, ponieważ film, nie mając właściwie żadnej reklamy, ściągnął do nas na Bielany sporą widownię – mówi „Codziennej” Marcin Królak z „Dobrego Miejsca”. – Prócz majowych seansów mamy już rezerwacje na czerwiec. Przyjdą m.in. uczniowie I LO. To duża szkoła i pewnie trzeba będzie zrobić kilka seansów – dodaje. 

Planowane są specjalne seanse m.in. w warszawskim Domu Sztuki przy ul. Wiolinowej, a przez kilka dni wyświetlano film nawet w Multikinie. Mimo kłopotów „Cristiada” ciągle jest emitowana, a jeśli gdzieś filmu nie ma, można zamówić go u dystrybutora i zorganizować pokazy. Dostępne są różne techniczne wersje, łącznie z technologią Blu-ray. Stare porzekadło mówi, że wszystko, co wartościowe, okupione jest wysiłkiem. Przynosi też niespodziewane efekty. 

W Polsce od tygodnia trwa peregrynacja relikwii błogosławionego José Sáncheza del Rio, czternastoletniego męczennika, bohatera „Cristiady”. Organizatorem wizyty relikwii młodego błogosławionego jest Barbara Ziembicka. – Zadzwonił do mnie ksiądz ze Stargardu Szczecińskiego i prosił o relikwie – mówi „Codziennej” Barbara Ziembicka. – Dowiedziałam się od niego, że co drugi chłopiec w tej parafii na bierzmowaniu przyjął imię José, obierając za patrona bł. José del Rio. Powstanie tam też ołtarz ku czci Meksykanina i dwójki innych młodych błogosławionych. Wiele parafii z całej Polski zgłasza się i planuje uroczyste przyjęcie relikwii.

Oto wybrane miejsca peregrynacji: 11–17 maja Rzeszów; 18–31 maja Świdnica, Kłodzko, Ząbkowice Śl., Świebodzice, Bielawa, Strzegom; 1 czerwca prawdopodobnie Lednica; 3 czerwca Poznań; 6–8 czerwca Kluki k. Bełchatowa, rzymskokatolicka parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa; 9  czerwca Łódź; 16 czerwca Sławno, parafia pw. Wniebowzięcia NMP; 17–20 czerwca Stargard Szczeciński; 21–23 czerwca Grodzisk Mazowiecki; 25 czerwca Biłgoraj, parafia pw. św. Jerzego; 28 czerwca Czarna w Bieszczadach.

Kontakt w sprawie peregrynacji relikwii:
Barbara Ziembicka, dyrektor FT Films, al. Wyzwolenia 21/23, 35-501 Rzeszów, tel. 601 861 443.

ZOBACZ ZWIASTUN NA VOD.GAZETAPOLSKA.PL: 

 
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Niespodziewany zwrot w sprawie Alfiego Evansa? Ojciec chłopca przekazał istotną informację

Tom Evans / screen TVP Info

Ojciec Alfiego Evansa zapowiedział dziś, że rodzina będzie współpracowała z lekarzami ze szpitala Alder Hey w Liverpoolu nad dalszym planem opieki nad dzieckiem. Zmieniając ton wcześniejszych wystąpień publicznych, zaapelował też do mediów o prywatność.

W trakcie konferencji prasowej przed szpitalem Tom Evans ocenił, że jego i jego partnerki życie "zostało wywrócone do góry nogami w wyniku intensywnej uwagi poświęconej Alfiemu i jego sytuacji", i przyznał, że "ma świadomość napięcia, jakie wywołały niedawne wydarzenia".

Zmieniając dotychczasowy ton wystąpień publicznych, ojciec dwulatka zaapelował do mediów o prywatność i podkreślił, że "on, Kate (matka dziecka) i Alder Hey chcą zbudować relację; most, po którym będzie można przejść na drugą stronę".

Wbrew wcześniejszej ostrej krytyce oraz zapowiedzi pozwu prywatnego przeciwko lekarzom, dziś Tom Evans podziękował "pracownikom Alder Hey na każdym poziomie za ich godność i profesjonalizm w tym, co musiało być także dla nich niezwykle trudnym okresem".

- W interesie Alfiego będziemy pracowali z opiekującym się nim zespołem lekarzy w celu zapewnienia naszemu chłopcu godności i komfortu, którego potrzebuje

- powiedział.

Rodzina jest "bardzo wdzięczna i bardzo docenia wsparcie, które otrzymaliśmy z całego świata, w tym od Włochów i Polaków, którzy nam kibicowali, poświęcając swój czas i wspierając nas w tej niezwykłej walce" - oświadczył ojciec dziecka.

Podczas wtorkowej rozprawy przed Wysokim Trybunałem jeden z lekarzy tłumaczył, że musiałoby dojść do "olbrzymiej zmiany podejścia" rodziców, aby medycy mogli rozważyć przeniesienie chłopca do domu lub hospicjum. Sędzia Anthony Hayden podkreślił wówczas, że Alfie "powinien otrzymać opiekę w ostatnich dniach czy godzinach, jakkolwiek długo to będzie trwało, w hospicjum, w domu lub na szpitalnym oddziale", prosząc zespół medyczny szpitala o to, aby "kreatywnie i ambitnie, nawet jeśli to daremna nadzieja, rozpatrzył wszystkie opcje".


Przebywający w szpitalu w Liverpoolu od grudnia 2016 r. Alfie Evans cierpi na ciężką, niezdiagnozowaną dotąd chorobę neurologiczną. W poniedziałek wieczorem został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, ponieważ opiekujący się nim zespół medyczny, który reprezentuje przed sądem interesy chłopca, ocenił, że zmiany w mózgu pozbawiły go zmysłów wzroku, słuchu, smaku i czucia, a dalsza terapia "nie jest w jego najlepszym interesie" i może być nie tylko "daremna", ale także "nieludzka".

W środę brytyjski sąd apelacyjny odrzucił apelację rodziców od wtorkowej decyzji sądu niższej instancji o zaprzestaniu podtrzymywania chłopca przy życiu i braku zgody na przewiezienie go do Włoch. Wcześniej włoskie MSZ zdecydowało o pilnym nadaniu mu włoskiego obywatelstwa i zapewniło o gotowości przewiezienia go do kraju w dowolnym momencie. Starania o uratowanie dziecka znana placówka pediatryczna podjęła na polecenie papieża Franciszka, który 18 kwietnia przyjął na audiencji ojca Alfiego.

Sprawa Alfiego Evansa spotkała się z żywym odzewem w Polsce. Wsparcie dla dwulatka i jego rodziny zadeklarował m.in. prezydent Andrzej Duda. Od środy trwają manifestacje w obronie chłopca przed ambasadą Wielkiej Brytanii w Warszawie. Dziś modlitwę różańcową w jego intencji zapowiedziało stowarzyszenie Krucjata Młodych, natomiast o godz. 22 rozpoczął się milczący protest zorganizowany przez Fundację Mamy i Taty. Temat dwulatka został też poruszony - na wniosek wicepremier Beaty Szydło - podczas dzisiejszego posiedzenia rządu.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl