Oficer wejherowskiej policji asp. sztab. Anetta Potrykus poinformowała, że do zdarzenia doszło 20 stycznia br. Kobiety wtargnęły do sklepu spożywczego w jednej z gmin powiatu wejherowskiego i zaatakowały pracownicę.
„Napastniczki szarpały i uderzały kobietę pięściami, a następnie ukradły klucze do sklepu oraz telefon komórkowy, który później został odnaleziony niedaleko miejsca zdarzenia. Po dokonaniu przestępstwa sprawczynie szybko uciekły”
– podała policjantka.
Funkcjonariusze ustalili, że jedna z kobiet była wcześniej zatrudniona w tym sklepie i została zwolniona z powodu braków finansowych wynikających z wcześniejszych kradzieży. Zdaniem śledczych uznała ona, że należy jej się rekompensata za te straty i postanowiła odzyskać pieniądze na własną rękę.
Oficer prasowa dodała, że „śledczy ustalili, iż plan był przemyślany i realizowany z premedytacją, a zdobycie kluczy miało umożliwić włamanie się do sklepu w innym czasie”.
Pokrzywdzona zgłosiła napaść, a kobiety zatrzymano kilka dni po zdarzeniu w Gdańsku. Po przesłuchaniu i postawieniu zarzutów rozboju, obie tymczasowo aresztowano na trzy miesiące.
Za rozbój grozi im kara do 12 lat pozbawienia wolności