​TV Republika buduje alternatywę

telewizjarepublika.pl

  

10 kwietnia ruszyła telewizja Republika. – Nasza nazwa już definiuje naszą odmienność. Odwołujemy się do republikańskiej postawy, która ogniskuje się wokół pojęcia dobra wspólnego. Rzeczpospolita to rzecz wspólna, dobro wspólne – mówi Bronisław Wildstein, prezes telewizji.

- Mamy do czynienia ze stronniczością dominującą w mediach, zwłaszcza w telewizji, i z naruszeniem wszelkich standardów. To próby narzucania dominującej ideologii lewicowo-liberalnej, jako jedynego, niedopuszczającego sprzeciwu wyobrażenia rzeczywistości. Jedynego światopoglądu postępowego człowieka. Żeby było śmieszniej, wszystko to dzieje się pod szyldem pluralizmu. TV Republika buduje alternatywę do tego przekazu mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Bronisław Wildstein.

W maju TV Republika ruszy pełną parą. – Zobaczymy wielu znanych dziennikarzy, którzy mieli jakiś czas temu programy w TVP – mówi Wildstein.

I tak zobaczymy program Rafała Ziemkiewicza „Salonik Polityczny”, dwa programy Tomasza Terlikowskiego „Zderzenie cywilizacji” (wyjaśniający podstawowe spory cywilizacyjne, które dzielą nasz świat) i „Kościół, w którym żyjemy” (o stanie Kościoła katolickiego dziś). 

Program interwencyjno-śledczy Anity Gargas „Zadanie specjalne” pokaże niepokojące zjawiska w naszej rzeczywistości. W nieco lżejszym programie Cezarego Gmyza „Kuchnia polska” będzie mowa i o kuchni, i o polityce. W ramówce znajdą się też magazyn literacki Mateusza Matyszkowicza „Literatura na trzeźwo”, program Katarzyny Gójskiej-Hejke i Piotra Lisiewicza „Kulisy manipulacji” i „Unia Europejska od podszewki” Pawła Musiałka, w którym zobaczymy UE nie tylko od strony oficjalnej propagandy, którą jesteśmy karmieni. Do tego „Kontra”, magazyn historyczny Piotra Zychowicza, „Młodzi o sobie” Samuela Pereiry, „Biznes od prawa do lewa” Piotra Barełkowskiego, „Nowe pokolenie” Katarzyny Gójskiej-Hejke i Joanny Lichockiej o inicjatywach, będących pod prąd obowiązującego nurtu, i stały element ramówki „Chłodnym okiem” z komentarzami Terlikowskiego, Ziemkiewicza i Wildsteina. Prezes TV Republika będzie gospodarzem programu „Bronisław Wildstein przedstawia”. Redaktor naczelny „Codziennej” Tomasz Sakiewicz poprowadzi dwa programy, w tym jeden wspólnie z Ewą Stankiewicz. Trochę humoru dostarczy Marcin Wolski w programie satyrycznym „Tydzień do rytmu”.

Mamy poczucie, że pomimo różnic nas dzielących, jako wspólnota narodowa mamy wspólny interes, który przekracza wszelkie nasze animozje. Ludzie, którzy będą mieli programy w TV Republika, muszą być kompetentni i muszą łączyć się z nami w tej fundamentalnej idei, przeświadczeniu, że istnieje dobro wspólne. A więc mieścić się w tym szerokim, republikańskim spektrum – puentuje Wildstein.

 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Za fałszywy alarm w szpitalu dostał dwa lata

/ Alina Zienowicz Ala z [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html), CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/) or CC BY-SA 2.5 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5)], from Wikimedia Commons

  

Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe skazał we wtorek 46-letniego Janusza Cz. na dwa lata więzienia za wywołanie fałszywego alarmu bombowego w Centralnym Szpitalu Klinicznym MON w Warszawie, gdy przebywał tam prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga oskarżyła Janusza Cz. o czyn z artykułu 224 a kodeksu karnego, czyli wywołanie fałszywego alarmu bombowego. Groziło mu za to do 8 lat pozbawienia wolności.

Wyrok zapadł na pierwszym terminie, bo oskarżony złożył wniosek o skazanie go bez rozprawy. Wcześniej przyznał się do winy, przeprosił i złożył obszerne wyjaśnienia. 46-latek powiedział, że fałszywy alarm był wybrykiem dokonanym pod wpływem alkoholu. Tłumaczył, że była to także forma protestu przeciwko specjalnemu traktowaniu polityków przez służbę zdrowia w sytuacji, gdy inni pacjenci muszą długo czekać na zabiegi. W tym czasie w WIM przebywał prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. 

Jak podała Joanna Adamowicz z sekcji prasowej Sądu Okręgowego Warszawa-Praga, sąd skazał Janusza Cz. na dwa lata pozbawienia wolności, zaliczając mu na poczet kary okres tymczasowego aresztowania od 3 lipca do 11 grudnia. O bezwzględną karę więzienia wnosiła prokuratura, argumentując zachowanie oskarżonego jako czyn o wysokiej szkodliwości społecznej, którym mógł narazić życie i zdrowie pacjentów szpitala.

Oprócz tego Cz. musi zapłacić ponad 4 tysiące kosztów sądowych. Jednocześnie sędzia Danuta Kania z Sądu Rejonowego Warszawa Praga-Południe zwolniła oskarżonego z aresztu, bo zapadły wyrok jest nieprawomocny.


Do zdarzenia doszło 11 maja, w godzinach popołudniowych. Wojskowy Instytut Medyczny z Centralnym Szpitalem Klinicznym Ministerstwa Obrony Narodowej w Warszawie podał wtedy na Twitterze, że służby sprawdzają teren po anonimowym telefonie o podłożeniu ładunku wybuchowego.

Zamknięto kilka oddziałów, wezwano służby ratunkowe i pirotechników, którzy sprawdzali budynek. Alarm okazał się fałszywy. Policjanci ze stołecznego wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw ustalili, że dwa połączenia z informacją o bombie wykonał 46-letni Janusz Cz., przebywający w tym czasie we Francji. Mężczyzna został zatrzymany dopiero w lipcu, gdy przyjechał do Polski. Zabezpieczono przy nim telefon komórkowy, z którego 11 maja łączono się ze szpitalem. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl