Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Doradca prezydenta zadał niewygodne pytania. Pracownica TVP Info przerwała i szybko oddała głos Treli

Szymon Stachowiak, doradca prezydenta Karola Nawrockiego, mocno odpowiedział na pytania o aferę Zondacrypto i słowa Tomasza Siemoniaka dotyczące przekazywania informacji ze służb. Wskazał, że skoro państwo miało wiedzieć o problemach związanych z firmą, to powinno było ostrzegać Polaków przed inwestowaniem. Gdy zaczął mówić o odpowiedzialności rządu i pojawiających się powiązaniach politycznych, prowadząca TVP Info w likwidacji wielokrotnie próbowała wejść mu w słowo, po czym szybko oddała głos Tomaszowi Treli.

Autor:

Na przestrzeni ostatnich kilku dni sympatyzujące z władzą media opublikowały informacje mające rzekomo wskazywać na uwikłanie polityków opozycji (a także TV Republika) w relacje z prezesem giełdy Zondacrypto. We wtorek Roman Giertych oficjalnie potwierdził, że on oraz Jacek Dubois są obrońcami Przemysława Krala, a według ustaleń "Rzeczpospolitej" wraz z prokuratorem Markiem Wełną mieli oni uczestniczyć w tajnym spotkaniu z Kralem za granicą. Giertych i Dubois zaprzeczali lub odmawiali komentarza w tej sprawie.

Jednocześnie Waldemar Żurek ogłosił "przełom" w śledztwie i poinformował, że pojawili się nowi podejrzani, nowe dowody oraz osoby gotowe do współpracy. Wczoraj było też pierwsze zatrzymanie i zarzuty, które postawiono Radosławowi Piesiewiczowi, prezesowi PKOl-u. Nieoficjalnie pojawiają się również informacje, że grono zatrzymanych ma być większe i obejmować 10 osób. 

Prezydent otrzymuje informacje wybiórczo?

W sobotę prezydent Nawrocki zapytany o sprawę, przyznał, że informacje przekazywane przez służby otrzymuje "wybiórczo". Podkreślił jednak, że nie chodzi o wszystkie służby, a o część z nich.

Ja wiem, że wiele informacji niestety ze służb dostaję, z niektórych służb, nie ze wszystkich, to mówię wprost, dostaję wybiórczo. Nie dostaję tych informacji, jeśli ich nie zażądam w sposób zdecydowany, które trafiają do Rady Ministrów

– wskazał Karol Nawrocki.

Dziś rano na słowa prezydenta zareagował Tomasz Siemoniak, minister-koordynator służb specjalnych, publikując wpis na X. 

"Nieprawda! Prezydent i jego urzędnicy otrzymują informacje ze służb specjalnych w ramach oceny wagi i przydatności materiału. Nie ma żadnej 'wybiórczości'"

– czytamy.

Ponadto, Siemoniak zaapelował do prezydenta "aby w tak ciężkich czasach w końcu wyłączyć służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa z walki politycznej. Ewentualne uwagi i potrzeby można przekazywać bezpośrednio, a nie przez media".

Pracownica TVP Info w likwidacji próbowała przerwać doradcy prezydenta

I właśnie ten "apel" Siemoniaka stał się dla pracownicy TVP Info w likwidacji tematem numerem 1 porannego pasma, którego gościem był m.in. Szymon Stachowiak, doradca prezydenta RP. 

"Jak mamy wyjąć poza dyskusję temat służb specjalnych, jeżeli rząd i Tusk od wielu miesięcy wiedzieli, że coś jest nie tak i nie podjęli żadnych działań na tym poziomie. Bo czym innym jest kwestia regulacji rynku kryptowalut jako całości, a czym innym jest kwestia afery Zondacrypto. W przestrzeni medialnej widzieliśmy jakiekolwiek ruchy, informacje dla ludzi: słuchajcie, nie inwestujcie w Zondacrypto, nie spotykajcie się z tymi ludźmi? Nie. Oni mieli umocowanie prawne, mieli umocowanie w KNF-ie, służby specjalne niby wiedziały o tym od półtora roku, niby Donald Tusk o tym wiedział już bardzo, bardzo długo i żadnych działań w związku z tym nie podjął.  Jakiekolwiek próby klejenia Zondacrypto z Pałacem Prezydenckim zejdą na manowce, nie ma tutaj absolutnie żadnych powiązań. Jeżeli pierwsza ustawa została zawetowana, następne dwie wyglądały praktycznie identycznie. No to jak to miało wyglądać?"

– mówił Stachowiak. 

Jak przypomniał: "do pierwszej ustawy zgłosiliśmy 16 poprawek. Została zawetowana dlatego, że była po prostu szkodliwa dla rynku jako całości, w żaden sposób nie zwiększała naszego bezpieczeństwa, tylko robiła generalny outsourcing tych usług poza Polskę i poza państwo polskie. Przedstawiliśmy szereg poprawek, których oczekujemy, przedstawiliśmy swoją ustawę, która tak jak wiele innych inicjatyw pana prezydenta jest zamrożona przez marszałka Czarzastego i czeka na procedowanie. I jeżeli trzeci, czwarty, siódmy, ósmy raz powstanie taka sama zła i szkodliwa ustawa, no to decyzja może być tylko i wyłącznie jedna. Dlatego, że była skrajnie przeregulowana i prowadziła do sytuacji, w której urzędnik wskazany przez rząd mógł osobistą decyzją, za kiwnięciem palca, wyłączyć dowolną giełdę kryptowalut, wyłączyć dowolną stronę internetową bez decyzji sądu, bez niczego".

Stachowiak dodał, że "ludzie, którzy zainwestowali w tę giełdę, automatycznie tracili jakikolwiek dostęp do środków, które tam mieli alokowane, dopiero jak była decyzja sądu o odmrożeniu tej strony, mogliśmy rozmawiać o tym, żeby ona mogła funkcjonować. Ustawa była skonstruowana w taki sposób, że mordowała rynek kryptowalut w Polsce, ale w żaden sposób nie doprowadzała do sytuacji, że Polacy by z tych kryptowalut nie korzystali, bo korzystaliby z kryptowalut zarejestrowanych na Malcie, w Estonii i tak dalej, i tak dalej. To było pisane na kolanie, było bardzo przeregulowane i wprowadzało narzędzia polityczne dla władzy, które prowadziły do jasnych nadużyć".

"Nie możemy przechodzić obojętnie, nie możemy udawać, że to jest normalna sytuacja w demokratycznym państwie prawa, że wiceprzewodniczący klubu rządzącego Roman Giertych jest obrońcą... Ja nie mówię, że to jest niezgodne z prawem, ale dla każdego obywatela, którzy nie ma złej woli i oczekuje rzetelnego wyjaśnienia tej sprawy, to ma prawo stawiać szereg pytań, szereg wątpliwości, czy w rzeczywistości my tutaj próbujemy wyjaśnić kwestię Zondacrypto, czy my próbujemy przykrywać nieudolność rządu i robić z tego narzędzie polityczne na rzecz walki z prawicą. Bo tak samo był wspierany WOŚP, TVN dostał chyba reklamy za 6 milionów. Donald Tusk otwierał Europejski Kongres Gospodarczy w 2024 roku w Katowicach, gdzie przedstawiciele Zondacrypto byli panelistami"

– wskazał.

Pracownica TVP Info w likwidacji choć wielokrotnie próbowała wejść w słowo doradcy prezydenta, nie odniosła się do słów Stachowiaka. Za to... szybko oddała głos Tomaszowi Treli. 

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Media