Prokurator Generalny Waldemar Żurek poinformował we wtorek o "istotnym przełomie w śledztwie dotyczącym giełdy kryptowalutowej Zondacrypto". Na stronie prokuratury pojawiła się lista, którą śledczy weryfikują w kontekście "możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem" przez firmę.
Pojawia się na niej Telewizja Republika, oraz nazwisko prezesa stacji, Tomasza Sakiewicza.
W części mediów trwa już ofensywa związana z aferą Zondacrypto, która - według komentatorów - ma uderzyć w polską prawicę, a docelowo - w prezydenta RP, Karola Nawrockiego. Po drodze tego swoistego "marszu" ma znaleźć się także TV Republika.
Już we wtorek, dyrektor programowy TV Republika, Michał Rachoń, opublikował dokumenty pokazujące, jakie były realne kwoty reklam, jakie stacja sprzedała na rzecz Zondacrypto.
"Politycy rządzącej koalicji rozpowszechniają kłamstwa o wartości reklam, jakie Telewizja Republika sprzedała na rzecz giełdy Zonda Crypto. Kłamstwa powtarzają również niemieckie media działające i nadające w języku polskim. (…) Czekamy na sprostowanie kłamstw o 35 000 000 zł oraz na opublikowanie podobnych zestawień przez inne media, które świadczyły usługi na rzecz podmiotów związanych z Zondą i Przemysławem Kralem"
- napisał Rachoń.
🚨Politycy rządzącej koalicji rozpowszechniają kłamstwa o wartości reklam, jakie telewizja @RepublikaTV sprzedała na rzecz giełdy Zonda Crypto.
— michal.rachon (@michalrachon) August 25, 2026
💩 Kłamstwa powtarzają również 🇩🇪 media działające i nadające w języku polskim.
✅ Dlatego publikujemy zestawienie faktur, jakie… pic.twitter.com/EfqBUJYwTA
Sakiewicz: Powstrzymałem realizację zakupu akcji
Dziś na portalu onet.pl Jacek Harłukowicz i Kamil Dziubka opublikowali tekst "Sakiewicz chciał sprzedać część TV Republika szefowi Zondacrypto. Mamy umowę". Autorzy artykułu twierdzą, - posługując się liczbami, które zakwestionował Michał Rachoń - że Republika była "największym beneficjentem pieniędzy Zondacrypto".
W stacji miały - jak twierdzi onet.pl - trwać od połowy 2025 r. rozmowy o zakupie pakietu akcji Republiki. W tekście pokazano rzekomy skan listu intencyjnego przesłanego przez TV Republika do prawników firmy zarządzającej Zondacrypto.
Onet.pl dodaje, że kilka dni przed powstaniem listu Tomasz Sakiewicz przyjechał do Monako.
Pokazano również fakturę za pobyt w miejscowym hotelu opłaconą przez Krala - której wiarygodność kwestionowano już wielokrotnie.
Mimo zapowiedzi listów intencyjnych, nie doszło do podpisania umowy na przejęcie pakietu akcji, m.in. w związku z informacjami publicznymi o problemach giełdy. Tomasz Sakiewicz w rozmowie z Onetem wskazywał jednak, że w wymianie sms-ów z Kralem wyraził zdziwienie, że ten nie informował go o problemach giełdy z UOKiK i prokuraturą i że oczekuje w tej sprawie natychmiastowych wyjaśnień.
W rozmowie z Onetem prezes TV Republika potwierdził, że były prowadzone rozmowy na temat zakupu przez Krala części akcji Republiki i ich inicjatorem był właśnie szef Zondacrypto.
- Rzeczywiście mieli plan zainwestowania, ale to ja osobiście powstrzymałem jego realizację, bo zaczęliśmy mieć obawy, czy będzie to dla nas bezpieczne
- powiedział Tomasz Sakiewicz.
Prawnik obsługujący Zondę miał - anonimowo - przekazać Onetowi, że to rzekomo Tomasz Sakiewicz "parł" do zawarcia transakcji, a zatrzymał ją Kral. Teraz ów prawnik ma nie mieć kontaktów z Kralem. Jednak już w kolejnym akapicie Onet zauważa, że odbiorcy Republiki byliby dobrym targetem dla Zondacrypto i wylicza korzyści, jakie z takiej współpracy mogłaby pozyskać giełda.
Prezes TV Republika: Bez fałszerstwa nie są w stanie nic sklecić
Dziś w mediach społecznościowych Tomasz Sakiewicz wskazał, że do TV Republika zgłasza się "bardzo wielu biznesmenów, którzy chcą kupić akcje".
- Dla wszystkich zasady są takie same. Wszystko musi odbywać się na piśmie. Kral też chciał kupić ale ostatecznie nie sprzedaliśmy mu żadnych akcji - podkreślił.
Do naszej stacji zgłasza się bardzo wielu biznesmenów, którzy chcą kupić akcje. Dla wszystkich zasady są takie same. Wszystko musi odbywać się na piśmie. Kral też chciał kupić ale ostatecznie nie sprzedaliśmy mu żadnych akcji.
— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) August 26, 2026
W kolejnym wpisie, prezes TV Republika wytknął Onetowi, że "posługuje się sfałszowanymi dokumentami, co w sposób oczywisty zostało stwierdzone".
"W Monako byłem jeden dzień, wracałem, jest to przypadek, z Szymonem Hołownią, a w czasie kiedy tam miałem mieszkać występowałem w studiu Republiki. Bez fałszerstwa nie są w stanie nic sklecić. Tak samo mimo opublikowania przez nas wszystkich rozliczeń podają sfałszowane rozliczenia za reklamy. 7 razy wyższa suma"
- dodał Tomasz Sakiewicz.