Zapomniany ostatni żołnierz oddziału "Ognia"

fot. Paweł Kubisztal

Wojciech Mucha

Dziennikarz, reporter i publicysta mediów związanych ze Strefą Wolnego Słowa (od 2011 r.).

Kontakt z autorem

  

Zbigniew Paliwoda ps. Jur jest ostatnim żyjącym uczestnikiem rozbicia ubeckiego więzienia św. Michała w Krakowie. Brał udział w tej akcji jako 18-letni chłopiec. Zakończony spektakularnym sukcesem atak sprawił, że wolność odzyskało 64 partyzantów antykomunistycznego podziemia. Do dziś żaden z uczestników akcji nie został za nią odznaczony - przypomina "Gazeta Polska Codziennie".

18 sierpnia 1946 r. partyzanci grupy krakowskiej oddziału Józefa Kurasia ps. Ogień, pod dowództwem Jana Janusza „Siekiery” dokonali brawurowego rozbicia więzienia św. Michała w Krakowie. Znajdowało się ono przy ul. Senackiej i Poselskiej (dziś Muzeum Archeologiczne). W czasie akcji uwolniono 64 osoby powiązane z podziemiem antykomunistycznym, którym za buntowanie się przeciwko instalującemu się systemowi komunistycznemu groziła kara śmierci. Rozbicie więzienia odbyło się w dzień, przy współdziałaniu strażników, którzy dostarczyli broń na teren więzienia.

– W wolnej Polsce nie doczekaliśmy się od władz państwowych żadnego oficjalnego uhonorowania za akcję rozbicia więzienia – mówi „Codziennej” „Jur”, ostatni żyjący uczestnik rozbicia ubeckiego więzienia. 85-letni dziś partyzant był żołnierzem VI Kompanii ZP „Błyskawica” mjr. Józefa Kurasia.

O tym, że „Jura” należy odznaczyć za jego zasługi, ale też ku pamięci wszystkich uczestników pamiętnej akcji, przekonany jest dr Jerzy Bukowski z Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych. – To duża sprawa. Należy startować minimum od Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski. Musimy koniecznie odznaczać te osoby, które jako pierwsze sprzeciwiały się reżimowi komunistycznemu. Wszystko zależy od dobrej woli kapituły – dodaje.

Więcej w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Solaris dostarczy 21 autobusów elektrycznych do Poznania

/ Solaris Bus & Coach S.A. [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], from Wikimedia Commons

  

Do końca lutego 2020 roku do MPK Poznań trafi 21 autobusów elektrycznych marki Solaris. Poznański przewoźnik podpisał ze spółką Solaris Bus & Coach umowę na dostawę pojazdów.

Wielkopolski producent pojazdów komunikacji miejskiej poinformował, że do Poznania trafi 15 pojazdów przegubowych oraz sześć standardowej długości. Zgodnie z umową całość zamówienia zostanie zrealizowana do końca lutego 2020 r. Wartość kontraktu to ponad 70 mln zł.

"To pierwsze napędzane energią elektryczną autobusy, na które zdecydowała się stolica Wielkopolski, tym samym podążając za rosnącym trendem przełączania się europejskich miast na elektromobilność"

– podał Solaris.

Elektrobusy zostaną wyposażone w baterie Solaris High Power i będą mogły być ładowane zarówno przez pantograf, jak i złącze typu plug-in. Ponadto elektryczne Solarisy mają być wyposażone w szereg nowoczesnych udogodnień dla pasażerów i kierowców.

Solarisy przystosowane będą do potrzeb osób niepełnosprawnych i pasażerów poruszających się z wózkami dziecięcymi. Dla dodatkowego komfortu podróżujących pojazdy będą klimatyzowane i wyposażone w system informacji pasażerskiej. Zostaną wyposażone, m.in. w ładowarki USB zamontowane w poręczach pojazdów czy przyciski dodatkowo oznaczone w alfabecie Braille’a. Bezpieczeństwo na pokładzie Urbino zapewni monitoring. Na potrzeby MPK przewidziano również bramki liczące pasażerów.

Poznańskie Urbino electric będą ładowane w trzech lokalizacjach. Dwie stacje ładowania pantografowego zostaną wybudowane na dworcu autobusowym Garbary, gdzie dostępne będzie jedno stanowisko ładowania, w tym również ładowarka plug-in, oraz na dworcu przy osiedlu Sobieskiego. Tam powstaną dwie 2-stanowiskowe ładowarki pantografowe, które zapewnią ładowanie nawet cztery pojazdów jednocześnie.

Dodatkowo dwa stanowiska będą miały możliwość ładowania w systemie plug-in. Dzięki mocy pantografu do 560 kW autobusy po kilku minutach uzupełniania energii na pętli będą mogły wyruszyć w dalszą podróż.

Poznańskie MPK zdecydowało się także na wyposażenie zajezdni autobusowej przy ul. Warszawskiej w 10 2-stanowiskowych urządzeń stacjonarnych oraz trzy mobilne zapewniające możliwość jednoczesnego ładowania - poprzez wtyczki plug-in – wszystkich dostarczonych autobusów elektrycznych.

Do tej pory firma Solaris dostarczyła na polski rynek ponad 100 autobusów bateryjnych, a niemal 90 jest już zakontraktowanych. Spółka podała, że Poznań jest kolejnym miastem, które zdecydowało się na ładowanie baterii w autobusach poprzez pantograf o wysokiej mocy. Takie rozwiązanie funkcjonuje już m.in. w Warszawie, Jaworznie i Krakowie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl