Był prezydent Aleksander Kwaśniewski po spotkaniu z Januszem Palikotem i Markiem Siwcem zadeklarował, że jest gotów podjąć trud współtworzenia wspólnej centrolewicowej listy do Parlamentu Europejskiego. Jednocześnie nie wykluczył, że będzie kandydował do Parlamentu Europejskiego.
– Niewątpliwie, gdyby powstała taka partia, uzyskałaby jeszcze patronat prezydenta Bronisława Komorowskiego, który jest ojcem chrzestnym Ruchu Palikota – mówi niezalezna.pl jeden z polityków PO.
Jednocześnie wczoraj doszło do blisko dwugodzinnego spotkania Kwaśniewskiego i szefa SLD Leszka Millera. Mieli rozmawiać o współpracy.
Nowa frakcja na lewicy to także magnes dla liberalnego skrzydła Platformy Obywatelskiej.
Zarówno Palikot jak i Siwiec są blisko związani z byłym prezydentem. Ten pierwszy nie tak dawno kupił nawet apartament obok siedziby fundacji Aleksandra Kwaśniewskiego w warszawskiej Alei Przyjaciół. Ich sąsiadem jest m.in. Adam Michnik. Siwiec z kolei jest jednym z aparatczyków najściślej zrośniętych najpierw z partią komunistyczną, a potem z formacjami postkomunistycznymi.
Do PZPR wstąpił, jak Kwaśniewski, już w wieku 22 lat, w 1977 r. Kolejni szefowie partii, Jaruzelski, a następnie Kwaśniewski i Miller, powierzali mu zadania wymagające szczególnego zaufania. Był m.in. pierwszym redaktorem naczelnym „Trybuny” po jej wykreowaniu na miejsce „Trybuny Ludu”, ministrem i szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Nad wszystkim czuwa Bronisław Komorowski od dawna skłócony z Donaldem Tuskiem, a potrzebujący mocnego zaplecza politycznego.