W kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku Platforma Obywatelska zapewniała, że w ciągu pierwszych 100 dni swoich rządów podniesie kwotę wolną od podatku do 60 tysięcy złotych. Był to jeden, konkretnie czwarty, ze "100 konkretów":

Temat powraca co jakiś czas, konsekwentnie ucinany przez ministra finansów. „Wyższej kwoty wolnej od podatku na pewno na rok 2026 nie będzie” - tej treści deklaracje w lipcu 2025 roku złożył sam premier Donald Tusk.
Co zatem z 2027, ostatnim rokiem przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi? Niewykluczone, że wówczas też zabraknie środków w budżecie na zwiększenie kwoty wolnej od podatku.
Pytany o to dziś Borys Budka, potwierdził: „w tym roku na pewno nie”.
- Mamy rekordowe wydatki zbrojeniowe, potrzebujemy dodatkowych środków na system ochrony zdrowia. Nie da się wszystkiego pomieścić w jednym budżecie
- usprawiedliwiał rząd.
Zdaniem europosła Koalicji Obywatelskiej, podniesienie kwoty wcale nie jest tak oczywiste w przyszłym roku.
- Chciałbym, by to zostało zrealizowane na koniec kadencji, ale wiem doskonale, jak wygląda budżet. Wiem doskonale, ile Polska potrzebuje chociażby na służbę zdrowia czy też obronność - mówił w Radiu Zet.
- Jeżeli będzie taka możliwość finansowa, minister finansów z pewnością przedłoży odpowiedni projekt. W tym roku nie ma na to środków - powtórzył Budka.