Jak ustalił pod koniec stycznia portal Niezalezna.pl, tuż przed wizytą szefa Kancelarii Prezydenta na Cmentarzu Łyczakowskim ktoś usunął z grobów powstańców wieniec i zapalone znicze, zostawione tam przez kibiców Legii Warszawa.
Zachowanie urzędników kancelarii Komorowskiego - bo od początku oni byli podejrzewani przez kibiców - zbulwersowało młodzieżowe środowiska patriotyczne. „Zeszłoroczny wieniec stał co najmniej do kwietnia, ale wtedy na Łyczakowie nie było nikogo z oficjalnych władz RP. W tym roku władza się pojawiła – a wieniec od razu zniknął. Przypadek?” - pisali kibice na stronie zyleta.info.
Dziś portal blogmedia24.pl opublikował oficjalne stanowisko Kancelarii Prezydenta w tej sprawie. Ludzie Komorowskiego przyznali, że przenieśli wieńce i znicze zostawione przez kibiców „z mogiły powstańczej na mogiły sąsiadujące”. Kancelaria podkreśliła, że wieniec „przeniesiono godnie”, choć na zdjęciach widać było zupełnie co innego: został on rzucony frontem do ziemi.