Polski konsulat zarabiał na prostytucji

Olga Alehno

Szefowa działu „świat” w „Gazecie Polskiej Codziennie”. W tygodniku „Gazeta Polska” kieruje działem „Światowa prasa o Polsce”.

Kontakt z autorem

Leszek Misiak

Kontakt z autorem

Grzegorz Wierzchołowski

Współzałożyciel portalu niezależna.pl, którego jest redaktorem naczelnym. Publikuje również w tygodniku „Gazeta Polska”, dzienniku „Gazeta Polska Codziennie” i miesięczniku „Nowe Państwo”.

Kontakt z autorem

  

Ukraińska Straż Graniczna potwierdziła informacje "Gazety Polskiej", że polski konsulat w Łucku wydawał wizy Ukrainkom wykorzystywanym seksualnie w Niemczech. Aferę w konsulacie jako pierwsza opisała "Gazeta Polska".

Jak podaje Informacyjna Agencja Radiowa - funkcjonariusze ukraińskich organów ścigania wpadli na trop kanału przerzutowego Ukrainek do Niemiec w kwietniu 2011 r.

"W latach 2010-2011 wywieziono ponad 20 kobiet. Organizacja wyjazdów była możliwa dzięki nieoficjalnym kontaktom w polskim konsulacie w Łucku, gdzie wydawano wizy potrzebne do wjazdu na terytorium strefy Schengen na podstawie podrobionych zaproszeń" - czytamy w depeszy IAR umieszczonej na portalu wp.pl.

Według informacji portalu Niezalezna.pl - kobiety, o których wspominała ukraińska Straż Graniczna, miały od 18 do 25 lat. Odnaleziono je w niemieckich domach publicznych. Przetrzymywano je siłą. Jak podaje rosyjski portal lenta.ru - nielegalne wizy do krajów Schengen konsulat w Łucku wydawał także obywatelom Iranu i Afganistanu. Jeśli to prawda - to przekupni urzędnicy ściągali na mieszkańców państw Unii Europejskiej zagrożenie terrorystyczne.

To kolejne potwierdzenie naszych informacji: kilkanaście dni temu "Gazeta Polska" ujawniła, że w konsulacie RP w Łucku na Ukrainie działała szajka kierowana przez byłych esbeków, a osłaniana przez polskie służby specjalne. Jak ustaliliśmy - wizy Schengen do Francji, Danii czy Niemiec dostawały osoby trudniące się nierządem, objęte zakazem wjazdu do tych krajów. Obywatele ukraińscy byli zmuszani do płacenia haraczu za załatwienie wiz. Przez granicę przewożono nielegalnie ukraińskie dzieci. 

Według naszych ustaleń, proceder wydawania wiz za łapówki w konsulacie w Łucku może dotyczyć tysięcy przypadków. Jaka była skala tych przestępstw w innych konsulatach na Ukrainie, a także na Białorusi – tego dziś jeszcze nie wiadomo.

Proceder polegał na tym, że osoby starające się o wizy były odsyłane do pośredników. Ci wmawiali ubiegającym się o wizę, że popełnili jakąś pomyłkę w wypełnianiu wniosku wizowego albo że ich ubezpieczenie jest niewłaściwe itp. i że za odpowiednią kwotę jest możliwe załatwienie wizy w trybie ekspresowym. Szajka handlowała nielegalnie także kartami Polaka (za 700 euro).

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej. Na razie postawiono zarzuty 5 osobom z konsulatu.

Po publikacji „Gazety Polskiej” MSZ zwolnił wszystkich konsuli odpowiedzialnych za wydawanie wiz w Konsulacie Generalnym RP w Łucku na Ukrainie.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,wp.pl


Wczytuję komentarze...

Kolejne taśmy ujrzały światło dzienne. Tym razem PSL narzeka na... swoich działaczy!

/ Patryk Luboń/Gazeta Polska

  

Portal tvp.info ujawnił rozmowę do której doszło w restauracji "Sowa i Przyjaciele" 30 stycznia 2014 roku. Dialog prowadzą Waldemar Pawlak i Władysław Kosiniak-Kamysz. Co ciekawe, narzekają na... kadry PSL. „Nie chcą się uczyć” – to najbardziej znamiennie słowa z podsłuchanej rozmowy.

Poniżej treść rozmowy, którą ujawnia portal tvp.info:

Waldemar Pawlak: Na KUL-u przygotowywaliśmy i robiliśmy jeszcze tam […] taką właśnie możliwość doskonalenia dla tej naszej wyższej kadry politycznej. Niestety to tam potem…

Władysław Kosiniak-Kamysz: Niestety, chęci naszych kolegów…

Waldemar Pawlak: Nie chcą się uczyć.

Władysław Kosiniak-Kamysz: Nie chcą. Kształcenie ustawiczne się nie przyjęło.


Waldemar Pawlak: Trzeba cały czas próby podejmować. […] żeby na przykład, którzy właśnie są w tym klubie politycznym, na pewno w wojewódzkim czy w tym krajowym, złapali trochę takiego szerszego spojrzenia na politykę. […] Przełożenia tych wielkich wartości – dobro wspólne, zasada solidarności, […] na taką praktykę działania. I pokazałem to na przykładzie straży pożarnej, gdzie, jak się wydaje, że takie tam […] podstaw […] żywy przykład wdrożenia zasady pomocniczości, gdzie rady, które może załatwić organizacja społeczna, nie musi załatwiać ani gmina, ani państwo. To była dobra okazja, żeby dla tych ludzi, to głównie była kadra urzędnicza, a tam niektórzy z nich kandydowali z PSL i ten poziom wojewódzki […] województwa lubelskiego. Natomiast myślę, że to jest zadanie, które jest przed nami, bo takiego szkolenia wyższej kadry dowódczej to nam brakuje.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvp.info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl