Rosnące ceny prądu coraz bardziej ciążą na wizerunku rządu. Dla Polaków z kolei, jest to coraz większy problem dnia codziennego.
Warto pamiętać, że w listopadzie ub.r. prezydent Karol Nawrocki podpisał inicjatywę ustawodawczą „Tani prąd –33%”. To jedno z jego zobowiązań z kampanii wyborczej. Od tego czasu nie nadano mu biegu, co leży w kompetencji marszałka Sejmu.
Dlatego - najnowsze badanie Ogólnopolskiego Panelu Badawczego Ariadna przeprowadzonego na zlecenie "Wirtualnej Polski" maluje jasny obraz: Polki i Polacy uważają, że rząd Donalda Tuska nie radzi sobie ze zwalczaniem drożyzny - i nie spełnia ich oczekiwań.
Ponad połowa, bo aż 52 proc. badanych stwierdziło, że wprowadzone mechanizmy są niewystarczające, a w tym aż 27 proc. nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
Tymczasem jedynie 22 proc. uważa, że państwo zapewnia im odpowiednią ochronę. Dodatkowo 26 proc. osób nie potrafiło ocenić sytuacji, co pokazuje, że przepisy są skomplikowane lub komunikowane w sposób mało przystępny. W praktyce oznacza to, że obietnice rządu Donald Tusk o klarownych i prostych rozwiązaniach wciąż pozostają bardziej w sferze deklaracji niż rzeczywistości.
Główny winny? Polacy: rząd
W kwestii odpowiedzialności za obecną sytuację opinie rozkładają się stosunkowo równomiernie, jednak najczęściej wskazywany jest obecny rząd. 21 proc. badanych obarcza winą gabinet Donalda Tuska. Niewiele mniej osób wskazuje na politykę klimatyczną Unii Europejskiej - 19 proc. - oraz zaniedbania poprzedniego rządu - 18 proc. Dalej pojawiają się marże spółek energetycznych (14 proc.) oraz sytuacja międzynarodowa i wojna (7 proc.).
To, że obecna władza wyprzedza w tym zestawieniu zarówno Brukselę, jak i swoich poprzedników, pokazuje, że początkowy parasol ochronny nad rządem zaczyna się składać. Narracja o „odziedziczonych problemach” najwyraźniej przestaje działać, gdy rachunki za energię trafiają do skrzynek pocztowych.
Blisko 80 proc. chce od rządu konkretnych działań
Najbardziej klarowny obraz wyłania się z odpowiedzi dotyczących przyszłości. Polacy mają już dość ustalania, kto ponosi winę – w zamian, oczekują konkretnych działań. Ponad trzy czwartek badanych, bo aż 78 proc. uważa, że rząd powinien działać prężniej w zakresie obniżania cen energii.
Co szczególnie wymowne, 49 proc. badanych wskazało odpowiedź „zdecydowanie tak”. Przeciwną opinię wyraża jedynie 6 proc. społeczeństwa. To wyraźny sygnał i silna presja społeczna, której gabinet Donald Tusk raczej nie będzie mógł dłużej zbywać ogólnikami o „skomplikowanej sytuacji”, lecz będzie musiał przełożyć na realne decyzje w najbliższych miesiącach.