Policja poturbowała Jadwigę Gosiewską

Grzegorz Broński

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl.

Kontakt z autorem

Maleńkie dzieci, w tym niektóre ciężko chore na kilka godzin zostały pozbawione opieki medycznej. Powód? Drobiazgowa policyjna kontrola, której poddana została jedyna lekarka na oddziale. Kobieta to Jadwiga Gosiewska, matka śp. Przemysława Gosiewskiego.

Tego nocnego dyżuru pani Jadwiga Gosiewska nie zapomni do końca życia. Dramatyczne sceny rozegrały się na oddziale dziecięcym w szpitalu w Sławnie (zachodniopomorskie). Pani Gosiewska jest ordynatorem oddziału. W nocy ze środy na czwartek pełniła nocny dyżur. Oprócz niej na oddziale znajdowała się jeszcze pielęgniarka. Ok. drugiej w nocy do szpitala przywieziono kompletnie pijaną kobietę z dwójką dzieci. Maluchy zostały umieszczone na oddziale, ich matka trafiła do izby wytrzeźwień. Około 4 nad ranem w budynku szpitala pojawił się mężczyzna. Stwierdził, że jest ojcem dzieci. Zażądał ich wydania. Jadwiga Gosiewska odmówiła, tłumacząc, że nie jest to godzina wypisu, poza tym dzieci po szoku, jakim było zatrzymanie ich matki powinny odpocząć. Wypis miał być po 7 rano.

Mężczyzna wezwał policję, kategorycznie żądając wydania mu dzieci. Po przyjeździe funkcjonariuszy rozpoczął się prawdziwy dramat. Jadwiga Gosiewska została wyprowadzona z budynku szpitala. Poddano ją upokarzającej kontroli alkomatem. Podczas akcji miała zostać poturbowana.

– Rozmawiałam z teściową, była roztrzęsiona. Przez kilkadziesiąt lat praktyki zawodowej nie spotkało jej nic takiego. Po interwencji policji boli ją całe ramię. Konieczna będzie obdukcja – mówi „Codziennej” Beata Gosiewska, senator PiS i żona śp. Przemysława Gosiewskiego. Sama Jadwiga Gosiewska nie chciała się dla nas wypowiadać. Jak twierdzi, sprawa była dla niej zbyt wielkim przeżyciem.

Jak przyznała w rozmowie z „Codzienną” Anna Gembala z biura prasowego Zachodniopomorskiej policji , na zachowanie policji wpłynęła skarga. – Prowadzimy wewnętrzne postępowanie. W akcji brali udział bardzo młodzi funkcjonariusze, z niewielkim stażem. Być może zrobili jakiś błąd – tłumaczyła.

Więcej na ten temat jutro w „Gazecie Polskiej Codziennie”


Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Władze USA ostrzegają. Podróż do Arabii…

Władze USA ostrzegają. Podróż do Arabii…

Prezydent Ukrainy zwołał gabinet…

Prezydent Ukrainy zwołał gabinet…

Polski arcybiskup obejmie wysokie stanowisko…

Polski arcybiskup obejmie wysokie stanowisko…

Udawali policjantów. Wyłudzili ponad 200…

Udawali policjantów. Wyłudzili ponad 200…

„Państwo Islamskie zostało pokonane…

„Państwo Islamskie zostało pokonane…

Sasin o rozmowie z Komorowskim tuż po katastrofie smoleńskiej: Pierwsze pytanie i słyszę z uśmiechem: „No co tam słychać?”

/ fragment plakatu arch. GPC

Gościem programu Doroty Kani „Koniec Systemu” był poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sasin. Mówi on wprost o całej operacji wymierzonej przeciwko prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu oraz generałowi Andrzejowi Błasikowi. Ujawnia również, w jakich okolicznościach spotkał się z Bronisławem Komorowskim. „Mój pierwszy kontakt z Komorowskim? Odniosłem wrażenie źle skrywanej radości i zadowolenia ” - wspomina Jacek Sasin.

Według posła Sasina dziś już nie da się ukryć, że ws. katastrofy smoleńskiej prowadzona była operacja, która miała na celu zdyskredytować tych, którzy 10 kwietnia zginęli pod Smoleńskiem.

- Ode mnie był sprzeciw wobec raportu MAK. Było widać, że dzieje się jakaś operacja. Tam nie było przypadków. W niektórych polskich mediach zaczęły się pojawiać nagle jakieś niesprawdzone materiały, które miały podbudowywać tezę MAK-u. Z tego zrobiono sensację, pojawiały się cały czas jakieś stenogramy. Ktoś, jakiś ośrodek sterował tą operacją, aby nas wszystkich przekonać, że za tą katastrofę odpowiadają Ci wszyscy którzy przebywali w samolocie, na czele z Prezydentem. To jest do dzisiaj spotykane. Jeśliby spojrzeć na oficjalne dokumenty Millera - najpierw był zamysł by obciążyć Prezydenta, potem się cofnięto i na ofiarę nagonki wybrano gen. Błasika – mówi Jacek Sasin.

Jednocześnie polityk zwraca uwagę, że Donald Tusk musiał o wszystkim wiedzieć, ponieważ w poszczególne działania zamieszani byli politycy z jego najbliższego otoczenia.

- Nie mam wątpliwości, że o wszystkim wiedział Donald Tusk. Jerzy Miller był ministrem spraw wewnętrznych w jego rządzie. To nie mogło się dziać bez przyzwolenia Tuska. Urlop Tuska w tym czasie to by taki unik przed byciem w centrum uwagi, kiedy poszedł pierwszy przekaz rosyjski. Tusk włączył się dopiero później, kiedy komisja Millera zaczęła działać. Myślę, że Tusk był inicjatorem tego jak działała komisja Millera – mówił w rozmowie z Dorotą Kanią poseł Sasin.

Na antenie Telewizji Republika poseł Jacek Sasin wspomina także pierwsze chwile po katastrofie smoleńskiej.

- Wtedy nie miałem zupełnie wiedzy jak ta katastrofa nastąpiła. Wiedziałem tylko tyle, że samolot się rozbił. Dowiedziałem się w Katyniu, ze doszło do jakiegoś wypadku. O skali tragedii zdałem sobie sprawę gdy dotarłem na miejsce katastrofy. Posiadałem tylko te informacje, które były oficjalne. Pierwsze wątpliwości pojawiły się u mnie, kiedy dowiedziałem się z jak niskiej wysokości spadł samolot. Byłem na  miejscu i widziałem skalę zdarzenia. Teren był bagnisty. Nie było leja, nie było zagłębienia. Nie było śladu poważnego zniszczenia gruntu. Mało prawdopodobne wydało mi się, że samolot zahaczył o drzewa i spadł – powiedział Jacek Sasin.

Zwraca również uwagę na zachowanie Bronisława Komorowskiego.

- Mój pierwszy kontakt z Komorowskim? Odniosłem wrażenie źle skrywanej radości i zadowolenia. To mną wstrząsnęło. Taka rubaszność. Rozmawiał o katastrofie smoleńskiej jak o zwykłym zdarzeniu. Pierwsze pytanie i słyszę z uśmiechem: »No co tam słychać?«. To budziło mój niesmak – powiedział poseł Jacek Sasin w programie „Koniec systemu”.

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl