Terlikowski znów pozwany za obronę życia

  

Alicja Tysiąc pozwała Tomasza Terlikowskiego za to, że dziennikarz zarzucił jej „moralną obrzydliwość”. O pozwie i dzisiejszej rozprawie publicysta dowiedział się... z Facebooka.

Dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Warszawie miał się rozpocząć proces o ochronę dóbr osobistych, który Tomaszowi Terlikowskiemu, redaktorowi naczelnemu portalu Fronda.pl i publicyście m.in. „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”, wytoczyła Alicja Tysiąc. Domaga się ona przeprosin w mediach i żąda 130 tys. zł za to, że dziennikarz zarzucił jej „moralną obrzydliwość” i porównał do hitlerowskiego zbrodniarza Adolfa Eichmanna. Co ciekawe w rozmowie z portalem Niezależna.pl Tomasz Terlikowski przyznaje, że o pozwie i dzisiejszej rozprawie dowiedział się z Facebooka.

Pełnomocnik nieobecnego na dzisiejszej rozprawie pozwanego mec. Piotr Kwiecień tłumaczył sądowi, że jego klient nie dostał pozwu, ani nie był zawiadomiony o terminie rozprawy - dowiedział się o niej sam z internetu (m.in. strony powódki na Facebooku). Sąd wyjaśnił, że korespondencja do pozwanego była dwa razy awizowana, lecz nie została przez niego podjęta pod adresem wskazanym w pozwie przez powódkę. Sąd doręczył ją adwokatowi, a sprawę odroczył do 29 października.

- Dzisiaj odbyła się pierwsza rozprawa, na której nie byłem, ponieważ nie zostałem o niej powiadomiony. Nie znałem nawet treści pozwu. O rozprawie dowiedziałem się na Facebooku ze strony Alicji Tysiąc. Na rozprawie stawił się mój pełnomocnik, którego poprosiłem o pomoc. Niewiele więcej mogę na ten temat powiedzieć, ponieważ do tej pory jeszcze nie poznałem treści pozwu. Z relacji obecnych na procesie dziennikarzy dowiedziałem się, że sytuacja jest dość kuriozalna, ponieważ adwokat Alicji Tysiąc porównuje zabijanie dzieci do złego parkowania i sugeruje, że w normalnym kraju siedziałbym już w więzieniu. Przyznam, że nie chciałbym żyć w kraju, w którym za obronę życia dzieci siedzi się w więzieniu – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl Tomasz Terlikowski.


Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

"Pieśń, która szła przed wojskiem wyprzedzała kule - porażała wroga". WYJĄTKOWY KONCERT

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

- Dlaczego żołnierze szli do boju i śpiewali pieśni? Ponieważ tworzyło to wspólnotę, dodawało wiary, dodawało siły, powodowało, że mniej martwili się o swoje życie, a bardziej byli skłonni do podejmowania ryzyka walki - mówił redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz podczas Festynu Rodzinnego "Nam twierdzą będzie każdy próg". - Pieśń, która szła przed Wojskiem, przed bagnetami, często wyprzedzała kule - porażała wroga - zaznaczył Sakiewicz.

Na Placu Teatralnym w Warszawie trwa  Festyn Patriotyczny „Nam twierdzą będzie każdy próg” z okazji 98. rocznicy zwycięskiej Bitwy Warszawskiej 1920 roku.

Patronat honorowy nad koncertem objął premier Mateusz Morawiecki oraz minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

- Cieszę się, że jak co roku możemy razem śpiewać pieśni patriotyczne i tu na placu, i z Telewizją Republika, oraz przez portal niezalezna.pl - także przez inne media, które nam towarzyszą

- powiedział na początku redaktor naczelny "Gazety Polskiej".

- Śpiewanie pieśni ma szczególny charakter, bo buduje wspólnotę serc. Dlaczego żołnierze szli do boju i śpiewali pieśni? Ponieważ tworzyło to wspólnotę, dodawało wiary, dodawało siły, powodowało, że mniej martwili się o swoje życie, a bardziej byli skłonni do podejmowania ryzyka walki, ryzyka skrajnego. W 1920 roku to ryzyko było wielkie, ale pieśń, która szła przed wojskiem, przed bagnetami, często wyprzedzała kule - porażała wroga

- powiedział redaktor Sakiewicz do zebranych na Placu Teatralnym w Warszawie.

Jak przypomniał redaktor naczelny "Gazety Polskiej" "pieśni, które dzisiaj śpiewamy były w większości zakazane za czasów komunistycznych".

- Oni wiedzieli, że pieśń potrafi być silniejsza od armat, bo wspólnota, którą tworzy, przetrwa w nas, przetrwa następne pokolenia. I śpiewajmy razem, bo budujemy wspólnotę na wiele setek lat. Niech ta pieśń trwa i przypomina o wielkim sukcesie Polski - zakończył Tomasz Sakiewicz.

Obecnie trwa koncert, w którego trakcie na scenie pojawia się wiele gwiazd polskiego estrady. Zapraszamy - jeszcze jest czas, aby dołączyć do nas!

Źródło: niezalezna.pl,

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl