Kandydat totalnych przegrywa w sądzie

Tomasz Lenz musi sprostować informacje dotyczące finansowania rocznicy Radia Maryja / pixabay.com/CC0/AJEL

  

Sąd Okręgowy w Toruniu orzekł, że kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta miasta, Tomasz Lenz, musi sprostować informacje, które zawarł w wypowiedzi podczas poniedziałkowej debaty prezydenckiej w Toruniu. Zarzucił on władzom miasta, jakoby miały dokładać z miejskiej kasy do organizacji uroczystości rocznicowych Radia Maryja.

- "(...) miasto [Toruń] dokłada się do rocznic Radia Maryja. Tutaj nie ma problemu, żeby jakieś środki finansowe zostały przekazane (...)"

- powiedział podczas odbywającej się w poniedziałek debaty prezydenckiej Tomasz Lenz, poseł Platformy Obywatelskiej, kandydat na prezydenta Torunia z ramienia KO.

- "Proszę nie kłamać. Miasto nie dokłada złotówki do wydarzeń takich, jak rocznice Radia Maryja"

- ripostował ubiegający się o reelekcję prezydent miasta, Michał Zaleski.

CZYTAJ WIĘCEJ: Jest pozew przeciw kandydatowi KO

Komitet wyborczy obecnego prezydenta postanowił pozwać Lenza w trybie wyborczym, Był to pierwszy tego rodzaju proces w obecnej kampanii w Toruniu.

Sąd Okręgowy zdecydował, że Lenz musi sprostować podane informacje oraz wpłacić 5000 złotych na rzecz jednego z hospicjów.

- Zdaniem sądu uczestnik postępowania nie był w stanie wykazać, że gmina Miasta Toruń dokłada się do rocznic Radia Maryja, a tym samym, że przekazuje środki finansowe z tej okazji. Sformułowania takie należy uznać za gołosłowne

- głosi postanowienie toruńskiego SO.

Kandydat Koalicji Obywatelskiej ma 24 godziny na złożenie zażalenia na postanowienie sądu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: radiopik.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier Belgii podał się do dymisji

Zdjęcie ilustracyjne / OliBac CC BY 2.0

  

Premier Belgii Charles Michel ogłosił dziś w belgijskim parlamencie swoją rezygnację. - Podejmuję decyzję o rezygnacji i natychmiast udaję się do króla - powiedział w parlamencie cytowany przez „Le Soir” i inne belgijskie media.

Michel ogłosił rezygnację, ponieważ - jak argumentował - jego apel o utrzymanie rządu po tym, gdy rządzącą koalicję opuścił Nowy Sojusz Flamandzki, nie spotkał się z poparciem.

Za rezygnacją stała groźba przegłosowania wniosku o wotum nieufności dla rządu. Michel powiedział parlamentarzystom, że złoży swoją rezygnację na ręce króla, gdy socjaliści i Zieloni złożyli wniosek o wotum nieufności dla jego mniejszościowego rządu.

Przyczyną kryzysu politycznego w Belgii jest ONZ-owski pakt migracyjny. 8 grudnia koalicję rządzącą w Belgii opuściła największa partia - Nowy Sojusz Flamandzki (N-VA), protestując przeciw przyjęciu tego paktu. Michel krótko po tym poinformował, że jego rząd będzie teraz funkcjonował jako gabinet mniejszościowy.

Bez N-VA koalicja w 150-osobowym parlamencie ma tylko 52 deputowanych. Wybory są zaplanowane na koniec maja 2019 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl