Ale żenada! Poseł PO chciał skompromitować Jakiego. Posłużył się... fotomontażem

Jerzy Borowczak / By Platforma Obywatelska RP - 25.08.2011 Gdańsk, Jerzy Borowczak podczas rozmowy z wyborcami. Wolontariusze zbierają podpisy., CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=40220411

  

Poseł Platformy Obywatelskiej Jerzy Borowczak postanowił wrzucić do sieci obrzydliwy fake news. Zaatakował nim Patryka Jakiego, sekretarza stanu w ministerstwie sprawiedliwości i kandydata PiS na prezydenta Warszawy. Reakcja internautów jest jednoznaczna: parlamentarzyście nie wypada prowadzić tak żenującej walki politycznej.

Platforma Obywatelska nie ma najlepszej passy w Warszawie. Afera reprywatyzacyjna ujawniła mnóstwo nieprawidłowości w mieście, rządzonym przez Hannę Gronkiewicz-Waltz. Do tego kandydat PO na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski raz po raz zalicza wpadki, co obniża jego notowania.

Być może dlatego poseł Jerzy Borowczak zdecydował się wrzucić takie zdjęcie:

W rozpaczliwym apelu do mieszkańców Warszawy zasugerował, że Patryk Jaki ma takich kolegów, jak na zdjęciu. Oczywiście zdjęcie jest fotomontażem, nad czym pewnie poseł Borowczak nie pomyślał. Internauci nie zostawiają suchej nitki na pośle PO.

Nie zabrakło także akcentów humorystycznych. Jeden z internautów tak przerobił wspomniane zdjęcie, że znalazł się na nim także... poseł Borowczak.

Fake news, wyprodukowany przez posła Borowczaka, może sprawić, że Platforma Obywatelska w Warszawie straci jeszcze bardziej. Nie wiadomo, jak do sprawy odniesie się minister Jaki. Jeżeli będzie oczekiwał przeprosin od posła PO, to nietrudno będzie mu udowodnić ten fotomontaż.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Władze Kambodży chcą ukarać... tłumacza. Zarzut to "szkalowanie kraju"

Premier Kambodży Hun Sen / CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=18234954

  

Kara do trzech lat więzienia grozi kambodżańskiemu tłumaczowi za udział w powstawaniu filmu dokumentalnego o handlu dziećmi - poinformowała żona mężczyzny. Władze w Phnom Penh zarzucają mu szkalowanie kraju poprzez rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji

47-letni Rath Rott Mony, który w zeszłym tygodniu próbował wyjechać wraz z rodziną przez Tajlandię do Holandii, na prośbę władz kambodżańskich został aresztowany w Bangkoku i odesłany do swego kraju. Tam umieszczono go w areszcie śledczym.

Mony współpracował jako tłumacz przy powstawaniu 30-minutowego filmu dokumentalnego pod tytułem "Moja mama mnie sprzedała: Kambodża, gdzie dziewictwo jest towarem". W październiku film został wyemitowany przez rosyjską telewizję RT (dawniej Russia Today).

Władze w Phnom Penh twierdzą, że Mony mówił występującym w filmie kobietom i dziewczynkom, co mają mówić, i w ten sposób przyczynił się do celowego rozpowszechniania fałszywych informacji.

W rządzonej autorytarnie Kambodży od ponad 30 lat twardą ręką władzę sprawuje premier Hun Sen, znany ze zdecydowanego rozprawiania się z opozycją.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl