Antoni Macierewicz: „Bez linii, którą wyznaczał Jarosław Kaczyński, nie byłoby zwycięstwa"

/ Fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

W związku siedemdziesiątymi urodzinami ministra Antoniego Macierewicza odbyła się gala na cześć jubilata. Wziął w niej udział m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, a także wielu jego przyjaciół, na czele z przedstawicielami Strefy Wolnego Słowa i Klubów "Gazety Polskiej". W swoim przemówieniu minister podkreślił, że za sens swojego życia uważa "wielkie zwycięstwo narodu polskiego w wyborach w 2015 roku, które bez Jarosława Kaczyńskiego nie byłyby możliwe".

Czytaj również: Wyjątkowy prezent dla ministra Macierewicza. Takiej książki jeszcze nie było 

Po pierwsze, to naturalne - chcę przypomnieć pamięć mojej matki, mojego ojca. Chcę podziękować poza mamą tym trzem kobietom, które mnie ukształtowały. Moją siostrę Barbarę, żonę Hanię i córkę Aleksandrę. Bez moich rodziców nie byłoby mojej pamięci, wiary, determinacji, tak bez tych trzech kobiet by mnie wśród państwa dawno nie było.

- powiedział jubilat, w pierwszych słowach.

Kłaniam się im nisko i dziękuję, nawet za te słowa "Ach, dawno bym cię już nie rzuciła, gdyby nie teściowa". To hołd dla mojej mamy, wyrażony od serca.

- dodał żartobliwie minister.

Antoni Macierewicz podziękował szczególnie, Janowi Olszewskiemu i o. Tadeuszowi Rydzykowi, bo - jak powiedział - "są to ludzie, którzy mnie uczyli wytrwałości, wiary i polityki".

Zwracając się do Jarosława Kaczyńskiego, stwierdził:

Chcę się ukłonić panu premierowi Kaczyńskiemu za dyskusje, spory i różnice. Za możliwość nauki geniuszu taktycznego, jakiego Polska nie miała, a którego się warto od Jarosława naprawdę uczyć. Za tę zdolność, żeby z każdej opresji wychodzić zwycięsko. Polska ma zwyciężać, nie przegrywać! Musimy się uczyć wygrywać, nawet w najgorszej opresji.

- oświadczył Macierewicz.

Podsumowując swoja dotychczasową drogę życiową, powiedział:

Jeżeli jakikolwiek sens miało te 70 lat, jeżeli do czegoś doprowadziły błędy i trafne rozeznania, przegrane i sukcesy, to tym sensem jest właśnie wielkie zwycięstwo narodu polskiego w wyborach w 2015 r., które bez Jarosława Kaczyńskiego nie byłyby możliwe. Tak samo bez odwagi narodu polskiego, bez determinacji. To, że Polacy zdecydowali się zawierzyć swój los, jest cudem. Odpłaciliśmy wiernym realizowaniem wszystkich zobowiązań wyborczych, których nigdy w RP po 1939 r. nie było.

- ocenił jubilat.

Bez tej linii, którą w tej sprawie wyznaczał Jarosław Kaczyński, by tego nie było. Nawet jeżeli bywało to trudne, było to słuszne! Mamy szansę na to, by to zwycięstwo kontynuować. Spójrzcie na przeszłość narodu polskiego: nigdy przez ostatnie 200 lat Polska nie miała szansy na trwałe zbudowanie niepodległego państwa. Dziś jest ten czas wybrany, byśmy uczynili Polskę wielką, niepodległą, zbudowaną na chrześcijańskiej tożsamości.

- dodał minister.

Nie wolno nam zmarnować tej chwili, taka chwila pojawia się raz na 200 lat. Kłóćmy się, różnijmy się. spierajmy razem ze sobą, ale nie dawajmy prawa głosu wrogom. Nie uznawajmy wrogów Polski za równych nam w dyskusji. Nie zgadzajmy się,by ci którzy Polskę rozkradali i sprzedawali, a dziś też są gotowi ją sprzedać, byli traktowani jak równi nam. Oni mają prawa obywatelskie, nigdy ich nie zabierzemy. O niepodległości będziemy spierać się między sobą dla Polski i z Polską na czele

- zakończył Antoni Macierewicz

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niebywałe! Gronkiewicz-Waltz skarży komisję weryfikacyjną za... "łamanie praw człowieka"

Hanna Gronkiewicz-Waltz / Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz to ma tupet! Poskarżyła się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, że komisja do spraw dzikiej reprywatyzacji... łamie jej prawa człowieka. A w jaki sposób? Nakładając na nią kary finansowe za uporczywe niestawiennictwo na posiedzeniach komisji.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz uważa, ze jest ofiarą komisji weryfikacyjnej, na której czele stoi kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy Patryk Jaki. W związku z tym postanowiła się poskarżyć. 

Jak podaje tvp.info w swojej korespondencji do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Gronkiewicz-Waltz powołuje się na Traktat o Unii Europejskiej, a także na Europejską konwencję praw człowieka. 

Prezydent stolicy zarzuca komisji weryfikacyjnej i polskiemu ustawodawcy, „naruszenie zasady prawa do sądu” poprzez wprowadzenie „do systemu prawnego postanowienia wydanego w toku postępowania ogólnego Komisji”.

Gronkiewicz-Waltz chodzi oczywiście o nałożone na nią za ciągłe niestawiennictwo na przesłuchaniach komisji reprywatyzacyjnej kary. Jej zdaniem nałożona na nią grzywna jest „rażąco zawyżona w stosunku do wysokości grzywny wynikającej z przepisów ogólnych”. 

No to przypomnijmy... W wyniku złodziejskiej reprywatyzacji na bruk wyrzucono około 40 tysięcy mieszkańców warszawskich kamienic. Wtedy o łamanie praw człowieka Hanna Gronkiewicz-Waltz się nie martwiła.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvp.info, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl