Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Parada malkontentów. Dzień Europy Kwaśniewskiego, Komorowskiego, Thun

Mówcy konferencji współorganizowanej z okazji Dnia Europy przez Instytut In.Europa i niemiecką Fundację Adenauera byli zgodni i prześcigali się w krytyce PiS. Powielali stwierdzenia, że dorobek formacji politycznych, które sami reprezentowali przez 30 lat, jest obecnie niszczony przez rząd PiS.

Autor:

Na naszych oczach następuje ośmieszenie i osamotnienie Polski

– przekonywała Hanna Gronkiewicz-Waltz. Straszyła „dryfowaniem Polski w objęcia Putina”. Zżymała się też na niewdzięczność wobec Unii.

Ogarnia mnie złość i smutek, kiedy z narodu będącego wzorem umiłowania miłości i demokracji staliśmy się w opinii Europejczyków wyłącznie spryciarzami, którzy chcą wyciągnąć pieniądze ze wspólnej kasy, nie szanując jednocześnie tych wartości, które są u podłoża Unii – grzmiała prezydent stolicy.

Aleksander Kwaśniewski z kolei wyjawił, że w momencie przystąpienia Polski do Wspólnoty spełniło się marzenie nie tylko współczesnych, ale i nieobecnych – jego rodziców i dziadków.

Marzyli oni całe życie, żeby Polska była w głównym krwiobiegu europejskim. A historia tak się ułożyła, że nie było to możliwe

– uznał b. prezydent, nie zagłębiając się w przeszłość, którą współtworzył. Odnosząc się do dzisiejszej sytuacji, huczał, że nie może być zgody na politykę, jaką prowadzi rząd PiS wobec UE.

W krytyce rządzących wtórował mu Bronisław Komorowski.

Z tego ograniczonego materiału ludzkiego, którym dysponuje PiS, nie da się zbudować narzędzi skutecznego budowania pozycji Polski w Europie. Trzeba zmienić ten materiał

– mówił b. prezydent.

W dalszej części konferencji europoseł PO Róża Thun chwaliła dobrodziejstwa płynące do Polski z Unii. Jednocześnie przestrzegała przed rozważaniem o ideach stojących u podwalin wspólnej Europy. Stwierdziła, że dziś konkrety są najważniejsze.

Jestem zadowolona, że w PE ogromna liczba osób zajmuje się praktyką. To nam się właśnie zarzuca nieraz, że w UE zajmujemy się np. tym, ile wody ma być w spłuczce w toalecie. Ale to są właśnie te potrzebne konkrety

– emocjonowała się Thun. – Nie lubię, jak się mówi o biurokracji europejskiej. Bez tysiąca przepisów np. nasze pielęgniarki nie mogłyby pracować na zachodnich rynkach – zakończyła Thun.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Autor:

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane