Parada malkontentów. Dzień Europy Kwaśniewskiego, Komorowskiego, Thun

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Maciej Marosz

Dziennikarz \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

Mówcy konferencji współorganizowanej z okazji Dnia Europy przez Instytut In.Europa i niemiecką Fundację Adenauera byli zgodni i prześcigali się w krytyce PiS. Powielali stwierdzenia, że dorobek formacji politycznych, które sami reprezentowali przez 30 lat, jest obecnie niszczony przez rząd PiS.

Na naszych oczach następuje ośmieszenie i osamotnienie Polski

– przekonywała Hanna Gronkiewicz-Waltz. Straszyła „dryfowaniem Polski w objęcia Putina”. Zżymała się też na niewdzięczność wobec Unii.

Ogarnia mnie złość i smutek, kiedy z narodu będącego wzorem umiłowania miłości i demokracji staliśmy się w opinii Europejczyków wyłącznie spryciarzami, którzy chcą wyciągnąć pieniądze ze wspólnej kasy, nie szanując jednocześnie tych wartości, które są u podłoża Unii – grzmiała prezydent stolicy.

Aleksander Kwaśniewski z kolei wyjawił, że w momencie przystąpienia Polski do Wspólnoty spełniło się marzenie nie tylko współczesnych, ale i nieobecnych – jego rodziców i dziadków.

Marzyli oni całe życie, żeby Polska była w głównym krwiobiegu europejskim. A historia tak się ułożyła, że nie było to możliwe

– uznał b. prezydent, nie zagłębiając się w przeszłość, którą współtworzył. Odnosząc się do dzisiejszej sytuacji, huczał, że nie może być zgody na politykę, jaką prowadzi rząd PiS wobec UE.

W krytyce rządzących wtórował mu Bronisław Komorowski.

Z tego ograniczonego materiału ludzkiego, którym dysponuje PiS, nie da się zbudować narzędzi skutecznego budowania pozycji Polski w Europie. Trzeba zmienić ten materiał

– mówił b. prezydent.

W dalszej części konferencji europoseł PO Róża Thun chwaliła dobrodziejstwa płynące do Polski z Unii. Jednocześnie przestrzegała przed rozważaniem o ideach stojących u podwalin wspólnej Europy. Stwierdziła, że dziś konkrety są najważniejsze.

Jestem zadowolona, że w PE ogromna liczba osób zajmuje się praktyką. To nam się właśnie zarzuca nieraz, że w UE zajmujemy się np. tym, ile wody ma być w spłuczce w toalecie. Ale to są właśnie te potrzebne konkrety

– emocjonowała się Thun. – Nie lubię, jak się mówi o biurokracji europejskiej. Bez tysiąca przepisów np. nasze pielęgniarki nie mogłyby pracować na zachodnich rynkach – zakończyła Thun.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto zlecił mord dziennikarki, która tropiła korupcję? Śledztwo na "bardzo delikatnym etapie"

Daphne Caruany Galizii / youtube.com/print screen

  

Na Malcie policja ustaliła tożsamość co najmniej trzech obywateli tego kraju, którzy ponad rok temu zorganizowali zabójstwo dziennikarki Daphne Caruany Galizii, piszącej o korupcji w najwyższych kręgach maltańskich władz.

"The Sunday Times of Malta" nie ujawnia ich nazwisk, tylko przytacza słowa wysokiego rangą oficera prowadzącego śledztwo, który miał powiedzieć, że dochodzenie "osiągnęło bardzo delikatny etap".

Rodzina zamordowanej dziennikarki mówi, że nie została "formalnie" poinformowana o postępie dochodzenia.

[polecam:http://niezalezna.pl/210441-osmiu-zatrzymanych-ws-zabojstwa-dziennikarki]

16 października 2017 samochód Caruany Galizii został wysadzony w powietrze w pobliżu jej domu w północnej części Malty. Dziennikarka zginęła na miejscu.

53-letnia autorka popularnego blogu ujawniała najciemniejsze aspekty maltańskiej polityki, koncentrując się na przypadkach korupcji wśród miejscowych polityków, nie wahając się wskazać na żonę premiera Malty Josepha Muscata. Atakowała premiera, a także szefa opozycji Adriana Delię. Pisała o maltańskich gangsterach i handlarzach narkotyków. Prowadziła też dochodzenie w sprawie Panama Papers i obnażyła powiązania między głównymi politykami i spółkami-krzakami. Opublikowała ponad 20 tys. artykułów potępiających nadużycia władzy, przypadki korupcji i niewłaściwego administrowania.

[polecam:http://niezalezna.pl/212879-szef-ifj-ataki-i-grozby-wobec-dziennikarzy-staly-sie-powszechne]

Śmierć Caruany Galizii, którą czasami nazywano "jednoosobową Wikileaks", wywołała ogromne poruszenie nie tylko na Malcie, ale także poza jej granicami.

Źródła, na które powołuje się maltańska gazeta, nie podały, ile jeszcze czasu może trwać dochodzenie i czy doszło do nowych aresztowań, jak również z jakich kręgów - czy to przestępczych, czy biznesowych bądź politycznych pochodzą organizatorzy morderstwa.

Trzech podejrzanych o popełnienie morderstwa znajduje się od niemal roku w areszcie. Mieli oni podłożyć bombę w samochodzie dziennikarki i odpalić zdalnie. Twierdzą, że są niewinni.

"The Sunday Times of Malta" napisał, powód morderstwa pozostaje nieznany, a śledczy uważają, że organizatorzy kierowali się różnymi pobudkami; razem wynajęli trzech oskarżonych już siedzących w areszcie.

Aresztowana trójka prowadziła wystawny tryb życia, chociaż wszyscy troje byli bezrobotni, posiadali luksusowe samochody, posyłali dzieci do prywatnych szkół i grali o duże stawki w maltańskich kasynach. Według źródeł gazety jakiś czas temu zaświtała nadzieja, że jeden z nich zacznie współpracować ze śledczymi. Ale wszyscy siedzą jak ze zasznurowanymi ustami - napisał "The Sunday Times of Malta".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl