Rzecznik gubernatora obwodu smoleńskiego oświadczył, że budowa konstrukcji z drewna i stalowych blach dobiegła końca; trwają ostatnie prace wykończeniowe. Tak „zaawansowana” konstrukcja została wzniesiona dopiero dwadzieścia jeden miesięcy po katastrofie smoleńskiej. Szczątki prezydenckiego tupolewa były dotychczas przykryte tylko brezentem.
Jewsiejenkow zaznaczył, że koszty budowy wiaty pokryły władze obwodu smoleńskiego.
O tym, że wrak samolotu zostanie zabezpieczony w ten sposób, strona polska została poinformowana podczas niedawnej wizyty w Moskwie prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta.
Szczątki Tu-154M - podobnie jak jego czarne skrzynki - są dowodami w śledztwie, jakie w sprawie katastrofy smoleńskiej prowadzi Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej.
Ten ostatni oświadczył, że zgodnie z prawem Federacji Rosyjskiej, dowody te powinny pozostać na jej terytorium do końca rosyjskiego postępowania. Strona rosyjska nie określa żadnego terminu, w którym byłaby zobligowana do zakończenia swojego śledztwa i ewentualnego procesu sądowego.