Co św. Jan Paweł II mówił o Niezłomnych? Przypomniano ważne słowa Ojca Świętego

/ By Bundesarchiv, B 145 Bild-F059404-0019 / Schaack, Lothar / CC-BY-SA, CC BY-SA 3.0 de [edit], https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=38478464

  

1 marca obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, żołnierzy niepodległości, z których wielu zakończyło swoje życie w kazamatach komunistycznych więzień. To o nich już w 1994 r., kilkanaście lat przed ustanowieniem święta ku ich czci, upomniał się papież-Polak, św. Jan Paweł II. - Trzeba wspomnieć wszystkich zamordowanych rękami także "polskich" instytucji i służb bezpieczeństwa, pozostających na usługach systemu przyniesionego ze Wschodu - mówił papież 18 maja 1994 pod Monte Cassino.

Te ważne słowa papieża-Polaka przypomniało Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach w Krakowie. 

- Do wspomnienia o zwycięstwie pod Monte Cassino trzeba więc dołączyć dzisiaj prawdę o wszystkich Polakach i Polkach, którzy w rzekomo własnym państwie stali się ofiarami totalitarnego systemu i którzy na własnej ziemi oddali życie za tę samą Sprawę, za którą oddawali życie Polacy w roku 1939, potem podczas całej okupacji i wreszcie pod Monte Cassino oraz w Powstaniu Warszawskim. Trzeba wspomnieć wszystkich zamordowanych rękami także 'polskich' instytucji i służb bezpieczeństwa, pozostających na usługach systemu przyniesionego ze wschodu. Trzeba ich przynajmniej przypomnieć przed Bogiem i historią, ażeby nie zamazywać prawdy o naszej przeszłości w tym decydującym momencie dziejów. Kościół wspomina swoich męczenników w martyrologiach. Nie można dopuścić do tego, żeby w Polsce współczesnej, nie zostało odtworzone martyrologium Narodu Polskiego. Taka jest cena, jaką zapłaciliśmy za naszą dzisiejszą Niepodległość

- mówił św. Jan Paweł II 18 maja 1994 pod Monte Cassino, w 50. rocznicę zwycięskiej bitwy stoczonej przez żołnierzy II Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa.

Dopiero 17 lat po tych słowach papieża w Polsce ustanowiono Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, żołnierzy podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego, walczących do końca o wolną Polskę. 

Dziś w biskup pomocniczy katowicki Adam Wodarczyk w homilii wspomniał jednego z Wyklętych, ppłk. Łukasza Cieplińskiego "Pługa", w rocznicę zamordowania przez komunistów którego, obchodzimy dzień pamięci o Żołnierzach Niezłomnych. 

- Niezłomni bohaterowie ciągle wydają owoce, może nawet coraz bardziej - one są dojrzałe, okazałe (…). Są dla nas wspaniałymi przewodnikami tego, jakimi mamy być ludźmi - zakorzenionymi w Bogu, w miłości do ojczyzny, dla której warto nawet - jeśli trzeba - życie oddawać

- powiedział bp Wodarczyk.

CZYTAJ WIĘCEJ: Biskup katowicki wspomniał bohaterskiego Niezłomnego

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: warszawa.mazowsze.pl, Twitter, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przełom w sprawie Silje Garmo! Norweżka i jej córka są w Polsce bezpieczne - MSZ podjęło decyzję

Silje Garmo / screen Telewizja Republika

  

Minister spraw zagranicznych Polski zgodził się na przyznanie azylu Silje Garmo - Norweżki, która wraz z córką uciekła do Polski, by chronić dziecko przed norweskim Urzędem ds. Ochrony Dzieci (Barnevernet). Historia Garmo poruszyła opinię publiczną w Polsce i na świecie. Sprawą Norweżki zajęli się także prawnicy z Instytutu Ordo Iuris.

Silje Garmo stała się obiektem zainteresowania norweskiego Urzędu ds. Ochrony Dzieci (Barnevernet) po tym, jak złożono na nią donos. Zarzucono jej nadużywanie leków przeciwbólowych, „chaotyczny styl życia” i „przewlekłe zmęczenie”. Na tej podstawie kobiecie odebrano starszą córkę. Podczas kolejnej ciąży Barnevernet stale monitorowali wyniki badań krwi kobiety, aby znaleźć dowód na jej rzekome uzależnienie od leków. Nadużycia leków nigdy nie stwierdzono, ale po urodzeniu drugiej córki urzędnicy zadecydowali o odebraniu dziecka matce. Sile Garmo wraz z kilkumiesięczną Eirą od maja 2017 r. przebywa w Polsce, gdzie wnioskowała o azyl.

Poparło ją w jej dążeniach tysiące Polaków, którzy podpisali petycję skierowaną do polskiego rządu. [polecam:http://niezalezna.pl/205533-apel-o-azyl-dla-silje-garmo]

Jak informuje Ordo Iuris, którego prawnicy reprezentowali Silje Garmo w polskich sądach w sprawie udzielenia ochrony azylowej, w styczniu 2018 r. polski Urząd ds. Cudzoziemców stwierdził, że podlegające ochronie prawa międzynarodowego życie rodzinne jest w tym przypadku zagrożone.

Zdaniem urzędników istniały „obiektywne przesłanki, aby zakładać, iż udzielenie azylu Pani Silje Garmo oraz jej małoletniej córce, Eira Garmo, jest niezbędne dla zapewnienia ww. cudzoziemcom ochrony”.

Inną opinię wydało jednak MSZ, które uznało, że przyznanie kobiecie i dziecku ochrony azylowej nie leży „w interesie Rzeczypospolitej”. Ministerstwo oparło tę decyzję między innymi na podstawie oceny polskich interesów politycznych i ekonomicznych. W związku z tym Instytut Ordo Iuris złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy przez MSZ.

- Po kilku miesiącach decyzja o odmowie udzielenia azylu została uchylona. Postanowienie to jest podstawą do decyzji Prezesa Urzędu ds. Cudzoziemców. Wcześniej poparł on postulat prawników Ordo Iuris, zatem finalizacja przyznania ochrony azylowej dla Silje Garmo i jej córki jest już kwestią wyłącznie formalną

- podaje Instytut Ordo Iuris. [polecam:https://niezalezna.pl/226809-los-norweskiej-rodziny-w-rekach-polskiego-ministra]

Według danych OI, w 2018 roku krytyczny wobec norweskiego systemu Barnevernet raport przyjęło Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał natomiast, że norweski system pieczy zastępczej dopuszcza się naruszeń międzynarodowych gwarancji życia rodzinnego (art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka). Raport Ordo Iuris na temat Barnevernet prezentowano we wrześniu podczas konferencji OBWE w Warszawie.

- Decyzja Ministra Spraw Zagranicznych stanowi potwierdzenie, że Rzeczpospolita stoi zdecydowanie na straży fundamentalnej konstytucyjnej zasady ochrony życia rodzinnego. Decyzja polskich władz to również źródło nadziei dla Polaków mieszkających w Norwegii, którzy często spotykają się z takimi samymi problemami jak Silje Garmo. Azyl dla norweskiej mamy i jej córki stanowi impuls dla Norwegii, w której trwa wciąż debata o konieczności zreformowania systemu Barnevernet. W skali zaś europejskiej, Polska włącza się w ten sposób ponownie w debatę o ochronie rodzin, prześladowanych przez urzędy takie, jak Barnevernet czy Jugendamt

– komentuje prezes Instytutu Ordo Iuris adw. Jerzy Kwaśniewski, pełnomocnik Silje i Eiry Garmo.

Sprawę o przyznanie azylu prowadzili: adw. Jerzy Kwaśniewski, adw. dr Bartosz Lewandowski, adw. Filip Wołoszczak i adw. Maciej Kryczka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: ordoiuris.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl