Haniebny wpis Kukiza. Pisze o urodzinach Piłsudskiego i... porównuje PiS do bolszewików

/ Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

"Dziś 150. rocznica urodzin marszałka Józefa Piłsudskiego. Przykre, że akurat dzisiejszej nocy PiS dokonał bolszewickiego zamachu na Samorządy i Obywatelskość" - napisał Paweł Kukiz na Facebooku. Po tych słowach naprawdę trudno traktować już go poważnie.

Jak połączyć 150. rocznicę urodzin Marszałka i nienawiść do PiS? Paweł Kukiz znalazł na to sposób - nazwał PiS bolszewikami - sugerując niedwuznacznie, że Józef Piłsudski traktowałby tę partię jak wrogów Polski.

Kukiz swój wpis zakończył słowami:

Trudno w takich warunkach cieszyć się i celebrować Rocznicę. Precz z komuną!

To już poziom niektórych polityków totalnej opozycji, porównujących PiS do reżimu Hitlera czy Stalina.

Lider Kukiz'15 nie panuje ostatnio nad nerwami, zwłaszcza po głosowaniu w sprawie procedowania projektu PiS dotyczącego ordynacji w wyborach samorządowych. Paweł Kukiz zamieścił wówczas w mediach społecznościowych ilustrację ze zdjęciami byłych członków klubu Kukiz’15 (m.in. Kornela Morawieckiego), opatrując ją podpisem:

„Dostali się do Sejmu dzięki obietnicy walki o JOW. Dziś sprzedali swoich wyborców, głosując za procedowaniem projektu PiS znoszącego JOW w samorządach. Dziwnym trafem również dziś odbywała się w Sejmie debata nad śmieciami i odpadami. Trudno nie znaleźć analogii...”.

Na porównanie byłych kukizowców do śmieci zdecydowanie zareagował Kornel Morawiecki.

Legendarny działacz opozycji antykomunistycznej napisał: „Szanowny Pawle, mój były liderze! Nigdy nikogo nie porównuj do śmieci. Posłów, swoich kolegów? Czy to się godzi?”. Morawiecki dodał:

„W kampanii wyborczej pod Twoim przywództwem stawialiśmy postulat JOW w wyborach do Sejmu. We wrześniu 2015 roku Polacy odmówili temu legitymacji. Referendum zwołane przez prezydenta Bronisława Komorowskiego, poparte przez Komitet Wyborczy Kukiz’15, miało około 8-procentową frekwencję. Obecny spór w Sejmie dotyczy JOW w wyborach do samorządu. Dotychczasowa praktyka wybierania burmistrzów i wójtów obnażyła różnorakie niedostatki. Jak długo jeszcze, zawsze i wszędzie zamierzasz brnąć w doktrynerstwo JOW? Prosimy Cię o opamiętanie”.

Ale opamiętanie chyba nie nadeszło. 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Tak działa rosyjska agentura. Wielka wojna dezinformacyjna przeciwko Polsce!

/ kremlin.ru

Marcin Rey, administrator znanego profilu „Rosyjska V kolumna w Polsce”, gdzie zamieszczane są informacje o prorosyjskiej aktywności na terenie Polski i relacjach polskich polityków z Kremlem oraz prorosyjskich działaniach w polskim internecie, był dziś gościem Doroty Kani w programie „Koniec systemu”. Ujawnił on nowe informacje o wielkiej wojnie hybrydowej, jaką toczy z nami Rosja.

9 maja 2018 r., ambasada Federacji Rosyjskiej. Trwa przyjęcie z okazji zakończenia II wojny światowej. Wśród gości są m.in. Leszek Miller, były premier i szef SLD, Monika Jaruzelska, córka komunistycznego przywódcy junty wojskowej, podróżnik Romuald Koperski, pracownik Zarządu II Sztabu Generalnego. A także Piotr Radtke, który bierze udział w wojnie dezinformacyjnej przeciwko Polsce razem z Jekateriną C., która kilka dni temu została zatrzymana przez ABW.
 
Rosjanka Jekaterina C. w Polsce funkcjonowała jako Katarzyna Cywilska.

- Z jej nazwiskiem zetknąłem się kilka lat temu, gdy zauważyłem jej opinie na temat stosunków polsko – rosyjskich. Były one zdecydowanie prokremlowskie i antypolskie. W korespondencji z Aleksandrem Usowskim pisała m.in. o rosyjskim obwodzie, który powinien powstać na terenie polski  – mówił Marcin Rey w programie Doroty Kani „Koniec systemu”.

 Rey ujawnia również skalę całej machiny propagandowej:

- Rosyjska dywersja jest w dużej mierze zlecona - niekoniecznie Rosjanom, na końcu łańcuszka podwykonawstwa są też Polacy. Na górze są bardzo często rosyjscy oligarchowie, którzy w ten sposób zyskują sobie przychylność Kremla [...] Świadomy obywatel Rzeczypospolitej, gdyby miał dowody o współpracy jakiejś osoby z rosyjskimi służbami, to ostatnią rzeczą jaką by zrobił to napisałby o tym na Facebooku. Pierwszą rzeczą jest, żeby służby miały okazję tego przysłowiowego ptaszka (bez straszenia i po cichu) zgarnąć. Nadużywanie argumentu, że ktoś współpracuje z rosyjskimi służbami (to jest tzw. argument Ad Putinum) jest szkodliwe dla rzetelnej walki z tym zjawiskiem. To widzimy w naszym wielkim polsko-polskim sporze politycznym. Szastanie tym argumentem utrudnia opisywanie tego zjawiska na rzeczywistym poziomie – tłumaczył administrator profilu „Rosyjska V kolumna w Polsce” Marcin Rey.

W dalszej części rozmowy poruszono wątek Anastazji Z. Znanej jako Katarzyna Cywilska, która została już wydalona z Polski.

- Natknąłem się na nią co najmniej dwa lata temu. Była ona administratorką na prorosyjskich grupach dyskusyjnych. Jej aktywność internetowa nie była pierwszoligowa. Nigdy nie uznałem jej na tyle ważną, by poświęć jej odrębny artykuł. W ubiegłym roku ukraińscy działacze internetowi zhackowali skrzynkę pewnego Białorusina, pana Aleksandra Usowskiego, który był pośrednikiem politycznym średniego szczebla.  Okazało się, że Cywilska była jego głównym kontaktem w Polsce (a miał takich wiele w kraju). Rosyjska dywersja jest w dużej mierze zlecona - niekoniecznie Rosjanom, na końcu łańcuszka podwykonawstwa są też Polacy. Na górze są bardzo często rosyjscy oligarchowie, którzy w ten sposób zyskują sobie przychylność Kremla – tłumaczył Marcin Rey w rozmowie z Dorotą Kanią.

Administrator profilu „Rosyjska V kolumna w Polsce” zwrócił uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt:
 
- Bardzo ciekawe jest to, że system dywersji zorganizowanej mógłby funkcjonować w Polsce beż żadnego rosyjskiego oficera, który byłby w kontakcie z kimkolwiek tu na miejscu. To wszystko jest robione przez pośredników. To nie jest tak, że ktoś siedzi w rosyjskiej ambasadzie i w tym steruje – podkreśla Rey.

 


Więcej na ten temat w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska"

9 maja 2018 roku, ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie. Trwa przyjęcie z okazji zakończenia II wojny światowej. Wśród gości są m.in. Leszek Miller, były premier i szef SLD, Monika Jaruzelska, córka komunistycznego przywódcy junty wojskowej, podróżnik Romuald Koperski, pracownik Zarządu II Sztabu Generalnego. A także Piotr Radtke, biorący udział w wojnie dezinformacyjnej przeciwko Polsce razem z Jekateriną C., która kilka dni później zostanie zatrzymana przez ABW - pisze Dorota Kania w nowym numerze tygodnika "Gazeta Polska" dostępnym już od jutra - 23 maja.

Wywiad numeru: "Przegonić mafię reprywatyzacyjną". Z Patrykiem Jakim rozmawiają Wojciech Mucha i Jacek Liziniewicz

Ponadto w najnowszym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska":

  • Felieton Tomasza Sakiewicza - "Kryzys rosyjskiej narracji"
  • Grzegorz Wierzchołowski - "Co wywiad USA wie o Smoleńsku"
  • Piotr Lisiewicz - "Jak Michał Rachoń zmienił polskie dziennikarstwo"

 


     TYGODNIK OD JUTRA DOSTĘPNY W KIOSKACH!

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl