Bodnar nawołuje do protestów? „Obrońca wszystkiego, tylko nie obywateli”

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

– W sytuacji, kiedy nie ma Trybunału Konstytucyjnego, który mógłby w sposób należyty i porządny ocenić ustawy dotyczące sądownictwa, obywatelom pozostaje jedynie protest – stwierdził Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Na Twitterze dosadnie odpowiedział mu Janusz Wojciechowski, eurodeputowany PiS.

Adam Bodnar ocenił, że "jesteśmy niestety w takim momencie naszych dziejów, że metody prawne rozwiązywania problemów, czyli metody, które zapewniały dialog, które się odbywały w ramach określonych konstytucją procedur, zastępujemy metodami protestu politycznego, protestu na ulicy, protestu poprzez odezwy, petycje, różnego rodzaju stanowiska".

Zdaniem rzecznika praw obywatelskich, wątpliwości budzą także negocjacje prezydenta Andrzeja Dudy z PiS w sprawie zmian w jego projektach ustaw o KRS i SN.

Ten tryb, w którym prezydent negocjuje z partią rządzącą wyłącznie, i nikt nie jest dopuszczany, i nie wiemy co jest przedmiotem negocjacji, jaka jest treść poprawek, w jakim kierunku to podąża, to jest to oczywiście coś, co nie powinno mieć absolutnie miejsca w państwie demokratycznym – podkreślił.

W sytuacji, kiedy nie ma Trybunału Konstytucyjnego, który mógłby w sposób należyty i porządny ocenić ustawy dotyczące sądownictwa, obywatelom pozostaje jedynie protest – stwierdził dopytywany o dzisiejsze protesty.

Bodnarowi na Twitterze odpowiedział europoseł PiS, Janusz Wojciechowski. Jak słusznie zauważył – "na stronie RPO informacje, całkiem świeże, o sprawach, które Rzecznik wygrał w nieistniejącym Trybunale, które wniósł i do których przystąpił".

Rzecznika praw obywatelskich ocenili również inni internauci:

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Macki LGBT sięgają polskich sądów! Będzie walka o "prawa sumienia"

/ Wokandapix

  

Powróciła sprawa Adama J., pracownika łódzkiej drukarni, który w 2015 roku odmówił druku materiałów promujących treści homo-, bi- i transseksualne. - Chociaż w sprawie drukarza wydał postanowienie Sąd Najwyższy, będziemy kontynuować walkę o jego prawa sumienia - zapowiada prezes instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski. Wtóruje mu Zbigniew Ziobro: "Sąd zareagował w zgodzie z duchem poprawności politycznej". 

Chodzi o sprawę Adama J., pracownika łódzkiej drukarni, który odmówił druku materiałów promujących treści homo-, bi- i transseksualne. Drukarz tłumaczył odmowę swymi przekonaniami.

Karna sprawa sądowa Adama J. toczy się od 2016 r. Skazano go wówczas wyrokiem nakazowym na karę grzywny 200 zł. Po jego sprzeciwie, wyrok uchylono, za to rozpoczął się proces karny. W marcu 2017 r. łódzki Sąd Rejonowy uznał drukarza winnym popełnienia wykroczenia. Sąd stwierdził, że bez uzasadnionego powodu odmówił wykonania usługi, do czego był zobowiązany jako drukarz. Sąd odstąpił przy tym od wymierzenia kary. Od tego wyroku odwołali się zarówno obrońca obwinionego, jak i pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego i prokurator. Jednak Sąd Okręgowy w Łodzi nie uwzględnił apelacji i w maju 2017 r. utrzymał w mocy orzeczenie sądu pierwszej instancji.

CZYTAJ WIĘCEJ: Drukarz walczy ze środowiskiem LGBT przed sądem. Na posiedzeniu było o… krzyżakach i Hitlerze

Żeby było jeszcze ciekawiej, kasację na korzyść drukarza, którą złożył prokurator generalny Zbigniew Ziobro, oddalił w ubiegłym tygodniu Sąd Najwyższy. Sąd Okręgowy zatem prawomocnie uznał Adama J. za winnego wykroczenia, ale odstąpił od kary.  

Dlatego też dzisiaj prezes instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski poinformował, że „chociaż w sprawie drukarza wydał postanowienie Sąd Najwyższy, będziemy kontynuować walkę o jego prawa sumienia”.

Jak zapewnia Instytut, została już złożona skarga konstytucyjna. Zapowiada również złożenie kolejnej - do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Sąd zareagował w zgodzie z duchem poprawności politycznej

– komentuje Zbigniew Ziobro. 

Jak czytamy w informacji Instytutu Ordo Iuris problem dotyczy zarówno przedsiębiorców, pracowników sektora usług, a przede wszystkim przedstawicieli zawodów medycznych – położnych, pielęgniarek i diagnostów.

Katolicy będą zmuszeni do świadczenia usług i włączania się w przedsięwzięcia, które budzą ich etyczny sprzeciw

– wykazuje prezes Kwaśniewski, zapewniając jednocześnie, że każdej z osób poszkodowanych w tego typu sprawach zostanie udzielona pomoc prawna ze strony Instytutu. 

Ważne jest jednak, aby rozwiązać ten problem systemowo. Dlatego przygotowaliśmy projekt ustawy, która każdemu obywatelowi zagwarantuje prawo do sprzeciwu sumienia

– czytamy w komunikacie.

Projekt zmian w przepisach trafił już do senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, która zajęła się tematem przed kilkoma miesiącami.

Źródło: niezalezna.pl, tvp.info, Ordo Iuris

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl