Prezydent Francji Emmanuel Macron przedstawił w poniedziałek wizję nowego francuskiego odstraszania nuklearnego, proponując współpracę z innymi krajami europejskimi, w tym z Polską, i zapowiedział zwiększenie liczby francuskich głowic. Podkreślił, że zaawansowane odstraszanie nuklearne da europejskim sojusznikom Francji możliwość udziału w ćwiczeniach związanych z odstraszaniem.
Obok Polski, w tym gronie znalazła się Belgia, Dania, Grecja, Holandia, Niemcy, Szwecja i Wielka Brytania. Do rozmów zaproszona została również Rumunia.
Również w poniedziałek szef rządu, Donald Tusk, zamieścił wpis, w którym przekazał, że "Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego".
- Zbroimy się z przyjaciółmi, aby wrogowie nie ośmielili się nas zaatakować - dodał.
Dziś o komentarz do tej sprawy proszony był prezydent RP, Karol Nawrocki.
- Współpraca z NATO, USA, gwarantuje kompatybilny zakres bezpieczeństwa w Polsce i regionie. Muszę szczerze powiedzieć, że tego typu, często nerwowe ruchy ze strony prezydenta, którego serdecznie pozdrawiam, prezydenta Macrona, który za rok przestanie być prezydentem z przyczyn obiektywnych, we Francji, z a drugiej strony takie ad hoc odniesienia premiera Tuska w momencie, gdy mamy podpisany traktat z Nancy, nad którym pracowano 2 lata i w nim nie było tego typu propozycji, wyglądają w moim uznaniu, przy stabilnym sojuszu polsko-amerykańskim i przed działaniu NATO, te wszystkie zabiegi dla mnie, jako dla Zwierzchnika Sił Zbrojnych, szczególnie że nie zostałem o tym poinformowany w jakiejś konkretnej notatce, wyglądają zupełnie niepoważnie
- powiedział prezydent Nawrocki podczas wspólnej konferencji z prezydentem Rumunii.
W 2027 r. kończy się druga i ostatnia kadencja prezydenta Emmanuela Macrona na stanowisku prezydenta Francji.