Skandal na uniwersytecie! Rzecznikowi ministerstwa odmówiono doktoratu – jest reakcja resortu Gowina

/ By Starscream - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4416520

Paweł Krajewski

Dziennikarz portalu Niezalezna.pl, specjalizuje się w tematyce politycznej. Wcześniej pracował m.in. w portalu telewizjarepublika.pl.

Kontakt z autorem

  

– To niespotykana sytuacja. Ostatnio z takimi przypadkami mieliśmy do czynienia w 1968 roku – podkreślił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl Sebastian Kaleta. Te mocne słowa to komentarz do wydarzeń na Uniwersytecie Gdańskim. Tamtejszy wydział prawa nie przyjął rzecznika Ministerstwa Sprawiedliwości Jana Kanthaka na doktorat, ponieważ… może to zaszkodzić wizerunkowi uczelni. Jak udało nam się dowiedzieć, sprawie przygląda się Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Jan Kanthak pracował wcześniej w departamencie legislacyjnym resortu sprawiedliwości, był też szefem gabinetu politycznego ministra Zbigniewa Ziobry. W październiku został rzecznikiem ministerstwa.

Kanthak – absolwent prawa, który ukończył studia z oceną bardzo dobrą – miał pracować na uczelni na pół etatu. Wniosek o jego przyjęcie zgłosił prof. Radosław Giętkowski. 

Jednak prof. Krzysztof Grajewski zasugerował, że przyjęcie osoby, która miała styczność z tworzeniem ustaw reformujących sądownictwo, to nie najlepszy pomysł. – Czy jest w interesie wydziału zatrudnienie osoby, która być może będzie kojarzyć się z niszczeniem sądownictwa w Polsce? – miał pytać cytowany przez „Gazetę Wyborczą” profesor.

Z kolei prof. Grzegorz Wierczyński miał z kolei stwierdzić, że zatrudnienie Kanthaka „marketingowo nie przysłuży się wydziałowi”, a prof. Andrzej Szmyt, zwrócić uwagę, że „ważne jest, jak nas będą postrzegać na zewnątrz, poprzez nasze konkretne pociągnięcia”.

Dalece skandaliczną sytuacją jest to, że tylko i wyłącznie z tego powodu, że ktoś ma pewne przekonania polityczne i realizuje je w swojej pracy zawodowej – pracuje dla rządu, dla państwa – ma mieć blokowaną ścieżkę kariery naukowej 
– skomentował sprawę w rozmowie z portalem Niezalezna.pl Sebastian Kaleta, były rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości, a obecnie członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji.

To niespotykana sytuacja. Ostatnio z takimi przypadkami mieliśmy do czynienia w 1968 roku. Dziwne, że pracownicy naukowi Uniwersytetu Gdańskiego nawiązują do tak haniebnych czasów 
–  podkreślał.

Jak dodał Kaleta, wydarzeniami już zainteresowało się Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Tak, potwierdzam. Faktycznie przyglądamy się tej sprawie 
– powiedziała portalowi Niezalezna.pl Katarzyna Zawada, rzecznik prasowa MNiSW.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polskie Radio, Gazeta Wyborcza, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Gersdorf poskarży się niemieckim mediom na "dyktaturę" PiS? "Jeżeli będzie zainteresowanie"

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

– W poniedziałek, 23 lipca, sędzia Małgorzata Gersdorf powinna być w pracy - poinformował rzecznik Sądu Najwyższego, Michał Laskowski. Pytanie w jakiej, skoro jest w stanie spoczynku? Rzecznik wyjaśnił, do czwartku włącznie prof. Gersdorf korzysta z urlopu, natomiast w piątek wygłosi referat na temat rządów prawa w Karlsruhe i spotka się z mediami. Chodzi o to, by "Wyborcza" i TVN mogły cytować "oburzone" niemieckie gazety?

- Do 19 lipca pani prezes korzysta z urlopu, czyli do czwartku włącznie – poinformował Laskowski.

Rzecznik prasowy Sądu Najwyższego (który dziś bronił sędziego Iwulskiego jako "prawego" człowieka) dodał, że w piątek prof. Gersdorf ma przebywać w Karlsruhe. Wyjaśnił, że prof. Gersdorf prawdopodobnie nie wystąpi przed Federalnym Trybunałem Sprawiedliwości, a na cyklicznie odbywającej się konferencji poświęconej m.in. prawom człowieka. Referat ma dotyczyć rządów prawa.

Co roku są zapraszani z całego świata różni goście, w tym roku zaproszona została pani prezes – powiedział.

Przekazał również, że "w związku z tym od poniedziałku - nie słyszałem o żadnych dalszych planach urlopowych - (Gersdorf) powinna być w Sądzie".

Laskowski poinformował również, że "jeżeli będzie takie zainteresowanie", w Karlsruhe odbędzie się spotkanie Gersdorf z mediami. Treść referatu wygłoszonego na konferencji zostanie umieszczona na stronie Sądu Najwyższego jeszcze tego samego dnia.

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu, czyli 3 lipca, w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogą oni jednak dalej pełnić funkcję, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy, czyli do 2 maja, złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent RP wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Gersdorf jest na emeryturze? Sędzia-oficer Iwulski będzie jej płacił, tak jakby była pracownikiem

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl