Wyłudzenia, prywatyzacja i złodziejski system. Brudna wspólnota właścicieli III RP

/ Małgorzata Armo/Gazeta Polska

Piotr Lisiewicz

Szef działu „Kraj” w tygodniku „Gazeta Polska”. Na jej łamach publikuje m.in. całostronicowe felietony o charakterze satyry politycznej.

Kontakt z autorem

Trochę mniej niż majątek Billa Gatesa, ale trochę więcej niż ma na swoim koncie Mark Zuckerberg – tyle według wyliczeń Mateusza Morawieckiego Polska miała stracić na wyłudzeniach podatkowych w czasach rządów PO–PSL. Wyjaśnić ma to nowa komisja śledcza. Z kolei według raportu Global Financial Integrity Polska była liderem w UE, gdy chodzi o nielegalny wywóz kapitału.

„Zło-dzie-je!” – ten okrzyk nie przypadkiem był w III RP najczęściej wznoszonym w czasie manifestacji i protestów. Im więcej dowiadujemy się o funkcjonowaniu jej mechanizmów, tym częściej dochodzimy do wniosku, że w postkomunistycznej Polsce stworzony został cały złodziejski system. Jego fundamentem był brak zmian w prokuraturze i sądach oraz medialny parasol ochronny. Dlatego dziś histeryczna obrona panujących tam układów jest dla establishmentu przede wszystkim obroną zagrożonych własnych majątków.

Esbecki „team spirit”
Doktor Daniel Wicenty z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika bardzo ciekawą próbę opisania tego systemu podjął w pracy „Afera FOZZ jako modelowy przykład funkcjonowania zakulisowych wymiarów transformacji ustrojowej w Polsce”. Przedstawia on zestaw czynników, które złożyły się na skuteczność przestępczej działalności twórców FOZZ, i stawia tezę, że ten sam mechanizm pozwalał skutecznie okradać Polskę w innych przypadkach.

Wskazuje, iż fakt, że Polskę rozkradali ludzie, którzy jednocześnie sterowali jej transformacją, dawał im możliwości, których nie ma w krajach, gdzie sądy czy media są od złodziei niezależne. Istotnym czynnikiem była tu „umiejętność myślenia strategicznego, która w tym przypadku ważna była ze względu na stworzenie różnych prawdopodobnych scenariuszy wydarzeń i dopasowanie do nich działań osłonowych i ochronnych”.

W aferach finansowych używane były „sprywatyzowane zasoby państwa policyjnego”. A to dawało im przewagę nad zwykłymi biznesmenami: „Czynnikiem integrującym poczynania różnych podwykonawców w aferze FOZZ była lojalność wobec swoich mocodawców, powiązanych ze środowiskiem służb specjalnych. Częściowo była ona wynikiem uczestnictwa w brudnej wspólnocie, a częściowo socjalizacji wtórnej charakterystycznej dla służb specjalnych, opartej o silnie wyeksponowany team spirit [duch współpracy – przyp. P.L.]. Kapitał społeczny oznacza także gotowość różnych aktorów do podjęcia działań, narażających na szwank ich pozycję zawodową, uznanie czy prestiż społeczny”.

Światowy raport: Polska najbardziej okradana w UE
Wyłudzenia podatkowe to tylko jeden z mechanizmów okradania Polski. Według długoterminowego raportu Global Financial Integrity Polska należała przez lata do czołówki krajów, z których nielegalnie wywożony jest kapitał. Według jej raportu w latach 2003–2012 wytransferowano z naszego kraju 150 mld zł. Polska zajęła pod tym względem 17. miejsce na świecie i pierwsze wśród krajów Unii Europejskiej.

Można więc powiedzieć, że młodzi Polacy nierzadko emigrowali, nie mogąc utrzymać się w Polsce, do krajów, które jednocześnie… żerowały na Polsce, transferując do siebie zyski.

Metod wyprowadzania pieniędzy z Polski jest wiele. Niektóre wielkie sieci handlowe i hipermarkety działające w Polsce wykazywały, że ponoszą z tytułu swojej działalności na naszym rynku… straty. Często wyglądało to tak, że zagraniczne firmy rejestrowały w Polsce spółki, które na przykład nie były właścicielem własnego logo i nazwy. Dlatego musiały płacić za ich używanie firmie będącej skądinąd ich… właścicielem.

Kolejnym sposobem na wyprowadzanie z Polski pieniędzy było zatrudnianie na przykład w charakterze doradców bardzo drogich ekspertów i konsultantów z zagranicy oraz bardzo drogie zakupy w macierzystej firmie. Najłatwiej szło przy okazji zakupu dóbr niematerialnych, jak na przykład ekspertyzy, gdzie trudniej jest określić, czy są one faktycznie przydatne dla firmy. To wszystko jednocześnie podnosiło koszty działalności polskiej spółki, a więc zmniejszało podstawę opodatkowania w Polsce.

 


Artykuł w całości został opublikowany na łamach tygodnika „Gazeta Polska”:

 

Źródło: Gazeta Polska

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
USA: Polonia pamięta o ks. Popiełuszce

USA: Polonia pamięta o ks. Popiełuszce

Wypadek przy budowie warszawskiego metra.…

Wypadek przy budowie warszawskiego metra.…

Kompromitujący błąd sędziego. Konieczny…

Kompromitujący błąd sędziego. Konieczny…

5 lat temu zmarł Przemysław Gintrowski -…

5 lat temu zmarł Przemysław Gintrowski -…

Papież: trochę się bałem dziennikarzy

Papież: trochę się bałem dziennikarzy

USA: Polonia pamięta o ks. Popiełuszce

domena publiczna/wikipedia

Pamięci księdza Jerzego Popiełuszki poświęcono "II Przystanek Historia Nowy Jork" w polskim konsulacie w tym mieście. "Zdawałoby się im, że go unicestwili, a to on przeszedł do nieśmiertelności" - mówiła na spotkaniu dr Katarzyna Maniewska z IPN.

"Przystanek Historia Nowy Jork" to wspólny projekt polonijnego Stowarzyszenia Pamięć i Instytutu Pamięci Narodowej. Obejmuje cykl spotkań społeczności polsko-amerykańskiej z edukatorami i archiwistami IPN.

O bohaterskiej postawie i życiu księdza Popiełuszki, a także działalności, strukturze oraz materiałach, jakimi dysponują ich instytucje opowiadali: dr Maniewska, która jest główną specjalistką w Delegaturze IPN w Bydgoszczy, główny specjalista w Archiwum IPN w Warszawie dr Franciszek Dąbrowski i starszy archiwista w Archiwum IPN w Warszawie Krzysztof Wojda.

Eksperci przypomnieli życie Popiełuszki od czasów dzieciństwa poprzez studia w seminarium duchownym po pracę kapłańską. Skupili się na jego związkach z Solidarnością, mszach za ojczyznę, a także szlachetnym wsparciu dla wielu ludzi, w tym nawet tych, którzy stali po drugiej stronie barykady.

Wskazywali na brutalne represje i prowokacje, które spotykały duchownego ze strony SB, a także terroryzm medialny. Opowiadali o niezwykłym okrucieństwie, z jakim został zamordowany. Pośród dokumentów, które prezentowali, były zdjęcia, szkice sytuacyjne, protokoły oraz materiały ze śledztwa po zamordowaniu księdza Popiełuszki i procesu zabójców.

Wykładom towarzyszyła wystawa o kapelanie Solidarności, którą wcześniej prezentowano w Sejmie RP. Na ekspozycję składa się 14 paneli z fotografiami i opisami najważniejszych wydarzeń z życia i misji księdza Jerzego. "Zdawałoby się im, że go unicestwili, a to on przeszedł do nieśmiertelności" – mówiła na spotkaniu Maniewska, przywołując tytuł wystawy, której jest autorką.

"Przystanki Historia" poza granicami kraju, które organizuje Instytut Pamięci Narodowej, przywracają pamięć, promują polską historię, ale też mają znaczenie współpracy organicznej wśród Polonii. Są wyrazem łączności z Polakami mieszkającymi z dala od kraju i siłą rzeczy także od historii – powiedziała przedstawicielka IPN.

Dodała, że historia jest wspólną tożsamością, miejscem spotkań Polonii i jednoczenia wokół bardzo trudnych, dramatycznych, ale też bardzo bogatych dziejów Polski.

"Dla mnie jest bardzo piękne i wzruszające, że Polacy mieszkając setki kilometrów od miejsca, gdzie ksiądz Jerzy nauczał i głosił Słowo Boże, ale też gdzie działał na rzecz wolnej i sprawiedliwej Polski, gdzie zmarł, bo tak tragicznie się jego losy ułożyły, przychodzą i chcą o tym słuchać. Jest to dla nich ważne. (...) Znaczy to, że niezależnie od tego gdzie żyjemy, historia nas łączy, spaja i pozwala trwać przez wieki" – oceniła Maniewska.

Prezes Stowarzyszenia Pamięć Grzegorz Tymiński mówił, że wspólny projekt ma celu budzenie i popularyzowanie w środowisku polonijnym świadomości historycznej. Stowarzyszenie organizuje także warsztaty dla nauczycieli i zajęcia w polskich szkołach. "Chcemy w ten sposób pokoleniom Polaków mieszkających w USA przybliżać polską historię i budzić postawę patriotyczną. Pragniemy, aby także ci urodzeni w Ameryce, czuli się dumni ze swego pochodzenia" – dodał.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Wypadek przy budowie warszawskiego metra. Tragiczny finał poszukiwań operatora koparki

/ flickr.com/Lukas Plewnia/CC BY-SA 2.0

Wczoraj wieczorem doszło do wypadku na budowie drugiej linii metra w Warszawie. Operator koparki pracujący na głębokości około 15 metrów został przysypany ziemią. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować.

Mężczyzny przysypanego zwałem ziemi poszukiwała specjalna grupa ratunkowa straży pożarnej. Choć strażacy dość szybko dotarli do zasypanego operatora koparki, to jednak 60-latek już nie żył.

Do wypadku doszło w pobliżu planowanej stacji Księcia Janusza na Woli. Sprawę wyjaśnia policja i prokuratura.

- To był nieszczęśliwy wypadek. Niestety, ale takie rzeczy mogą wydarzyć się na każdej budowie

- powiedział w rozmowie z portalem rmf24.pl Bartosz Sawicki, rzecznik wykonawcy odcinka drugiej linii metra.

Źródło: rmf24.pl, warszawa.naszemiasto.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl