Sensacyjne ustalenia komisji: Brat stołecznego urzędnika kupił 9 nieruchomości... na Florydzie. WIDEO

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Wiceminister Sprawiedliwości ujawnił, że w toku prac komisji weryfikacyjnej ustalono, iż afera reprywatyzacyjna zyskała rangę międzynarodową. Okazuje się bowiem, że brat byłego urzędnika ratusza Jakuba R., w okresie gdy następowała reprywatyzacja Marszałkowskiej 43, kupił na Florydzie 9 nieruchomości, wartych 2 mln dolarów. – Można więc powiedzieć, iż proceder dzikiej reprywatyzacji był towarem eksportowym – mówił Patryk Jaki.

Komisja zwróciła się do MSZ o potwierdzenie ważności aktów notarialnych w sprawie tych nieruchomości. Podkreślił, że zostało to przez ministerstwo potwierdzone. Wiceminister Patryk Jaki poinformował, że z jednej z nieruchomości na Florydzie także eksmitowano lokatorów.

Ocenił, że można więc powiedzieć, iż proceder dzikiej reprywatyzacji był towarem eksportowym, choć mógł to być też zbieg okoliczności
– mówił Patryk Jaki.

Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji uchyliła już decyzję władz Warszawy z 2010 r. w sprawie nieruchomości Marszałkowska 43 – drugiej badanej przez komisję kamienicy z lokatorami.

Ponadto szef komisji poinformował, że zbadane zostaną wszystkie sprawy dotyczące warszawskich nieruchomości przekazywanych osobom, które już wówczas od wielu lat nie żyły. Komisja wystąpiła już o listę takich nieruchomości do prezydent m.st. Warszawy.

Sprawa dotyczy ustaleń medialnych w sprawie decyzji z 9 grudnia 2011 r., w której zastępca dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakub R., w imieniu prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz wydał zgodę na zwrot kamienicy przy ul. Łochowskiej 38 na warszawskiej Pradze. Jak się okazało połowę praw do niej przyznano „nieznanemu z miejsca pobytu” Józefowi Pawlakowi. Problem w tym, że mężczyzna urodzony w 1883 r – zmarł w 1949 r. Oznacza to, że stołeczni urzędnicy zwrócili kamienicę, w której mieszkały 24 rodziny, osobie mającej 128 lat.

Szef komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki, komentując na briefingu te doniesienia powiedział, że artykuł „wniósł tyle nowego, że do tej pory to reprywatyzowanie na ponad 100-letnie osoby odbywało się bardziej finezyjnie”.

To był bardzo skomplikowany proces, związany z tym, że najpierw trzeba było znaleźć jakiegoś spadkobiercę danej osoby, potem policzyć te udziały, potem był wyznaczany kurator dla części tych udziałów, i jak już osoba, która starała się o nieruchomość miała część tych udziałów w ręku, dopiero wtedy wyznaczano kuratora na osobę nieznaną na przykład z miejsca pobytu. Okazało się, że wybierano także osoby, które nie żyły. W tym przypadku, to jest coś całkowicie nowego, ponieważ tu reprywatyzowano na 130-letnią osobę, przepraszam za to określenie, tak „na pałę” po prostu, bezpośrednio na nią. We wszystkich tych dokumentach, które przeglądali urzędnicy i sędziowie, znajdowała się data urodzenia tego człowieka 
– mówił szef komisji weryfikacyjnej.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Heroina na Lotnisku Chopina

/ By Psychonaught [Public domain], from Wikimedia Commons

  

"Heroinę o szacunkowej wartości hurtowej 200 tys. zł. zatrzymali na Lotnisku Chopina funkcjonariusze Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie" – poinformowała w komunikacie rzecznik prasowa Izby Administracji Skarbowej w Warszawie, Anna Szczepańska.

Narkotyki przewoziła 26-letnia Kongijka, która podróżowała z Madagaskaru do Polski.

Podróżna zwróciła uwagę funkcjonariuszy swoim nerwowym zachowaniem oraz tym, że próbowała przekierować swój bagaż do Włoch. Jak się okazało podczas kontroli, funkcjonariusze odkryli tzw. podwójne dno w walizce. Po oderwaniu dodatkowej ścianki bagażu ukazał się biały proszek, który po przebadaniu narkotestem dał jednoznaczny wynik - heroina – napisano w komunikacie.

Podejrzana została przewieziona do szpitala, gdzie badanie tomograficzne wykluczyło obecność środków odurzających wewnątrz jej organizmu.

W opinii funkcjonariuszy specjalizujących się w ujawnianiu narkotyków, zatrzymana heroina jest bardzo wysokiej czystości. Z takiej ilości można byłoby wyprodukować nawet 3500 "działek" o kilkukrotnie wyższej wartości detalicznej niż hurtowa. Wobec Kongijki został zastosowany areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy – poinformowano.

Sprawę pod nadzorem Prokuratury Warszawa Ochota prowadzi Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy. Jak dodano, było to kolejne w tym roku zatrzymanie tak dużej ilości heroiny na Lotnisku Chopina.

Naczelnik Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie Arkadiusz Łaba przypomina, że za przemyt takiej ilości narkotyków grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl