Homolobby opanowuje Poznań. Marsze, propaganda LGBT i wybory Mr Gay Europe 2018

Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Grzegorz Broński

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl.

Kontakt z autorem

  

Symbolem Poznania są trykające się koziołki. Polityka prezydenta Jacka Jaśkowiaka może niebawem doprowadzić do tego, że to homoseksualiści zastąpią rogate zwierzątka z ratuszowej wieży. W mieście tym bowiem w wyjątkowo przychylny sposób są traktowani aktywiści LGBT.

W niedzielę rozpoczął się Poznań Pride Week 2017, czyli impreza środowisk homoseksualnych, a organizatorem jest Stowarzyszenie Stonewall. Zresztą podobnie jak rok temu, gdy doszło do gigantycznego skandalu, kiedy to mężczyzna przebrany za kobietę w obsceniczny sposób, stojąc przed wejściem do kościoła, zachęcał do zbiórki pieniędzy.

Na sobotę 23 września zaplanowano przejście przez Poznań „marszu równości”. I znowu na ulicach stolicy Wielkopolski mają się pojawić tęczowe flagi. Tak przynajmniej zapewniają organizatorzy. Mają wsparcie prezydenta Jacka Jaśkowiaka. Włodarz udostępnia homolobbystom salę w miejskim urzędzie. Tam w niedzielę ma się odbyć spotkanie pod hasłem „Rozmowa o tęczowych rodzinach w Polsce”.

Tymczasem kilkanaście dni temu w Poznaniu, w Dniu Solidarności i Wolności, nie sposób było zobaczyć biało-czerwonych flag, choć świętowano rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych. Solidarność wnioskowała o zgodę na wywieszenie sztandarów, ale otrzymała odpowiedź odmowną od Zarządu Dróg Miejskich.

– Quo vadis, Poznaniu? – pytała radna PiS-u Lidia Dudziak w specjalnym oświadczeniu wygłoszonym przed sesją rady miejskiej.

Na tym jednak nie kończą się tęczowe sympatie Poznania. W zeszłym tygodniu sąd skazał (w trybie nakazowym) instruktora krav magi, który odmówił przeprowadzenia szkolenia aktywistom LGBT. Choć instruktor wyjaśniał odmowę zapełnionym grafikiem, homoseksualiści poczuli się urażeni i rozpętali awanturę pod hasłem „homofobia”. Robert K. został skazany na grzywnę 500 zł.

– Nie zgadzamy się z tym wyrokiem i na pewno zostanie zaskarżony – mówi „Codziennej” mecenas Aleksander Kowzan, który reprezentuje Roberta K. – Będziemy chcieli procesu, w trakcie którego zaprezentowany zostanie pełny materiał dowodowy.

I jeszcze jedno kuriozum z Poznania. Na początku sierpnia przyszłego roku odbędzie się tam finał imprezy nazwanej „Mr Gay Europe 2018”, czyli wybór... najprzystojniejszego homoseksualisty Europy! Po podaniu tej informacji w Poznaniu zawrzało, a komentarze, które pojawiły się na profilu facebookowym „Jaśkowiak musi odejść”, w większości nie nadają się do cytowania.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Okręty NATO przepłyną przez Cieśninę Kerczeńską?

/ / twitter.com/AvakovArsen

  

Marynarka wojenna Ukrainy zamierza ponownie przepłynąć przez kontrolowaną przez Rosję Cieśninę Kerczeńską, zapraszając na ten rejs partnerów zagranicznych – oświadczył sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ukrainy Ołeksandr Turczynow.

„Jest to dla nas sprawa zasadnicza. Jeśli zatrzymamy się i odpuścimy, to Rosja zrealizuje swoje zadanie przejęcia kontroli nad Morzem Azowskim i zaprezentuje światu samowolnie wyznaczone, nowe morskie granice na Morzu Czarnym, czyli de facto zalegalizuje okupację Krymu”

– powiedział Turczynow w opublikowanej w środę rozmowie z BBC Ukraina.

Turczynow poinformował, że taki rejs planowany jest w niedalekiej perspektywie.

„Zaprosimy przedstawicieli OBWE (Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie) i innych organizacji międzynarodowych, by byli obecni na naszych okrętach, żeby donieść do całego świata, że Ukraina i jej marynarze nie naruszają prawa międzynarodowego”

– podkreślił.

Sekretarz RBNiO chciałby, by przez Cieśninę Kerczeńską, która łączy Morze Czarne z Azowskim, przepłynęły także okręty NATO.

„By okręty NATO, zaproszone przez nas na Morze Azowskie, pokazały, że Rosja powinna liczyć się z prawem międzynarodowym”

– powiedział.

Turczynow przyznał jednocześnie, że „na razie ta inicjatywa nie spotkała się z odpowiedzią”.

25 listopada rosyjskie służby graniczne i specjalne zaatakowały trzy niewielkie okręty marynarki wojennej Ukrainy, które płynęły z Odessy nad Morzem Czarnym do portu w Mariupolu nad Morzem Azowskim. Do incydentu doszło w pobliżu łączącej oba akweny Cieśniny Kerczeńskiej, która kontrolowana jest przez Rosję. Rosjanie ostrzelali ukraińskie jednostki, a następnie je przejęli. 24 członków ich załóg zostało aresztowanych.

Według Moskwy ukraińscy marynarze wpłynęli na jej wody terytorialne. Kijów utrzymuje, że do zdarzenia doszło na wodach międzynarodowych.

Po incydencie Ukraina wprowadziła na 30 dni stan wojenny, który obowiązuje w obwodach wzdłuż granicy z Rosją, separatystycznym Naddniestrzem w Mołdawii oraz na obszarach nad Morzem Czarnym i Azowskim. Stan wojenny ma zakończyć się 26 grudnia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl