10 sierpnia w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela odbyła się kolejna Msza św. w intencji Prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego i jego Małżonki śp. Marii Kaczyńskiej oraz wszystkich ofiar katastrofy w Smoleńsku.
Miesięcznicę zorganizował warszawski klub "Gazety Polskiej" kierowany przez Anitę Czerwińską. Jak każdego 10 dnia miesiąca obchody zaczęły się Mszą Świętą. Po raz kolejny Polacy nie zawiedli. Pomimo wakacji i sezonu urlopowego przyszły setki osób, a Archikatedra była pełna ludzi, którzy przyszli oddać hołd ofiarom smoleńskiej katastrofy. We Mszy św. koncelebrowanej przez ks. kan. Bogdana Bartołda wziął udział Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości.
Fotorelacja z Marszu Pamięci można zobaczyć TUTAJ
- Dziękuję, że tu jesteście - mówił ks. Bogdan Bartołd do setek wiernych zgromadzonych w Archikatedrze. Wiele osób trzymało biało-czerwone sztandary przepasane kirem. - Zapraszam za miesiąc - dodał proboszcz Bazyliki.

(Fot. Samuel Pereira)

(Fot. Marcin Pegaz)

(Fot. Marcin Pegaz)
Po Mszy Św. ruszył Marsz Pamięci, w którym udział wzięło około trzech tysięcy osób. Na jego szli harcerze i zuchy z ZHR oraz harcerze z kanadyjskiej Polonii. Marsz przeszedł pod Pałac Prezydencki, gdzie złożono kwiaty i zapalono znicze.
Na czele Marszu Pamięci niesiono transparent "Smoleńsk - pamiętamy!". Były też transparenty "Boże mój, a gdzie jest moja duma", "Mord katyński 1940, Mord smoleński 2010", "Wybory 2011. Polska dumna czy sPOniewierana?", oraz tabliczka w języku angielskim z pytaniem, dlaczego Rosjanie wciąż trzymają czarne skrzynki. Przed Pałacem były również napisy "Żądamy zwrotu krzyża pamięci", "Czekamy na prawdę o Smoleńsku". Wielu uczestników Marszu niosło ze sobą biało-czerwone flagi.
Na chodniku przed ogrodzeniem Pałacu Prezydenckiego jeszcze przed Marszem leżały kwiaty i płonęły białe i czerwone znicze ustawione w kilkumetrowy krzyż. Przed Pałac przyniesiono też ok. dwumetrowy drewniany krzyż. Po przemówieniach odśpiewano "Boże coś Polskę" z frazą "Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie" oraz hymn państwowy, a następnie modlono się w intencji ofiar zamachu smoleńskiego.

(Fot. Marcin Pegaz)
Jak mówił Jarosław Kaczyński po styczniowym ogłoszeniu przez Międzypaństwowy Komitet Lotniczy raportu na temat katastrofy "ogarnął nas słuszny gniew, bo zostaliśmy obrażeni", zaś pod koniec lipca, gdy opublikowano raport polskiej komisji badającej katastrofę, "doznaliśmy uczucia głębokiego zawodu".
- Nigdy nie zgodzimy się na to, by odpowiedź na pytanie o smoleńską tragedię padła bez wszystkich dowodów, co więcej - bez wielu bardzo ważnych dowodów - mówił prezes PiS.
Powiedział też zgromadzonym przed Pałacem, że ich upór doprowadzi do momentu, w którym będzie można powiedzieć: "cała prawda wyszła na jaw".
- Niezależnie od tego, jaka ona jest. Bo dziś jej jeszcze nie znamy, ale musimy ją poznać - podkreślił Kaczyński. Poznanie prawdy o katastrofie prezes PiS nazwał zobowiązaniem, zarówno wobec tych, którzy zginęli, jak i wobec przyszłości i godności narodu.
Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego pod wieloma względami do prawdy o katastrofie zbliża się biała księga parlamentarnego zespołu, któremu przewodził poseł PiS Antoni Macierewicz.
Anita Czerwińska, szefowa Warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej", powiedziała: - Sierpień to miesiąc wyjątkowy w naszej historii, miesiąc przebudzenia. Kilka dni temu obchodziliśmy kolejna rocznice wybuchu Powstania warszawskiego, za chwilę świętować będziemy rocznicę Bitwy Warszawskiej, która ocaliła Europę i świat przed nawałą bolszewicką. Sierpień to też wielomilionowy ruch "Solidarności", to czas pielgrzymek na Jasną Górę. Nasi bliscy znajomi, bracia i siostry niosą na Jasna Górę naszą intencję o Polskę Prawą i Sprawiedliwą.
W Marszu Pamięci wzięli udział m.in. były szef CBA Mariusz Kamiński, Tomasz Kaczmarek znany jako "agent Tomek" i były rzecznik CBA Temistokles Brodowski.

(fot. Samuel Pereira)

(Fot. Marcin Pegaz)