PO z demokracją naprawdę ma niewiele wspólnego.
(wywiad dla "Polska Times")
Tuskowi dwie rzeczy utrudnią sukces w wyborach prezydenckich. Otoczenie oraz bezwzględność w postępowaniu z innymi politykami. Kiedy analizuje się polityczną historię Tuska, widać, że pozbywał się wielu najbliższych sobie ludzi, z którymi wcześniej budował relacje koleżeńskie. Pozbywał się ich dopiero wtedy, gdy wybuchła jakaś afera lub gdy zaczynali mu przeszkadzać w jego planie politycznym. Ale przecież nie był księżniczką na ziarnku grochu i wiedział, jak w Polsce robi się politykę. Chlebowski nie znał się z Sobiesiakiem od wczoraj. Tusk o tych kontaktach prawdopodobnie wiedział.
(wywiad dla "Newsweeka")
Tylko że musi się coś stać, żeby Tusk się obudził. Ostatnio jak 50-latek zgwałcił 6-letniego chłopca, to zorientował się, że istnieje pedofilia. Żenada. PO jest jak korporacja, która z natury rzeczy jest bezduszna, bezideowa. Oni są po to, żeby żyło się lepiej. Komu? Korporacji.
(wywiad dla "Polska Times")
W Tusku widzę bezbarwność. Nie wiem nawet, jakie ma poglądy.
(wywiad dla "Gazety Polskiej")
Ostatni etap zamykania sprawy należał do Mirosława Sekuły. Od początku działania komisji towarzyszyła mu chęć zamknięcia jej prac, a nie wyjaśnienia sprawy. Sam jawnie o tym mówił. PO wyciągnęła wnioski z afery Rywina, mianowicie to, że w jej interesie jest jak najszybciej zamknąć prace komisji. Jednak komisja nie poniosła porażki, i to mimo wysiłków Sekuły. Pokazała całej Polsce, czym jest branża hazardowa, jak wpływała na polityków i jakie standardy reprezentowali Drzewiecki i Chlebowski, czyli bardzo ważni ludzie PO.
(wywiad dla "Rzeczpospolitej")
Platforma Obywatelska jest obła, śliska, taka masa, która się podporządkowuje oczekiwaniom zewnętrznym. Mistrzem plastikowości jest Donald Tusk. Szanuję go jako premiera, ale on jest strasznie miałki poglądowo, nijaki i podobny do nikogo.
(wywiad dla "Polska Times")