Bohaterska szarża pod Rokitną

By Wojciech Kossak - http://www.pinakoteka.zascianek.pl/Kossak_W/Images/Rokitna.jpg, Domena publiczna, https://commons.wikimedia

13 czerwca 1915 roku dwa szwadrony rtm. Dunina-Wąsowicza działające w okolicach wsi Rokitna dostały rozkaz szarży na umocnione rosyjskie okopy.  Było to wysłanie polskich żołnierzy na pewną śmierć. Dunin-Wąsowicz, chcąc zminimalizować straty, zdecydował się na atak tylko jednym szwadronem. Drugi miał został w odwodzie. 

Późną wiosną 1915 r. front austriacko-rosyjski przebiegał na pograniczu Besarabii i Bukowiny. W skład sił austriackich wchodziła m.in. II Brygada Legionów Polskich, oddziały związku taktycznego pułkownika Pappa i 42. Dywizji Piechoty. Na początku czerwca 1915 r. w okolicy Rokitnej koło Rarańczy rosyjskie oddziały saperskie zbudowały system potrójnych i poczwórnych sieci okopów, zabezpieczonych dodatkowo drutem kolczastym. Z innych odcinków frontu ściągnięto artylerię i karabiny maszynowe typu Maxim kal. 7,62 mm. Wspólny atak na Rosjan 12 czerwca nie przyniósł efektów. Rtm. Dunin-Wąsowicz został wówczas wezwany do szefa sztabu II Brygady kapitana Vargasa. Rozkazano mu, aby oba szwadrony polskie zaatakowały z lewej flanki, wspierając piechotę szturmującą potrójne okopy rosyjskie. Rotmistrz zadecydował, że szarżować będzie tylko 2. szwadron. Wiedząc, że czeka wszystkich pewna śmierć osobiście poprowadził kawalerzystów na linie wroga. Rozpoczęła się jedna z najbardziej bohaterskich szarż w historii Polski. Chwilę po jej rozpoczęciu zabrzmiały salwy austriackiej artylerii, które okazały się równie mordercze, co ogień rosyjskich Maximów. W ciągu ok. 15 min. ułani przedarli się przez trzy linie wroga, ale z 64 ułanów o własnych siłach wróciło sześciu. Zginęło 16, w tym rtm. Dunin-Wąsowicz i por. Topór-Kisielnicki. Brawurowa akcja Polaków nie została należycie wykorzystane przez austriackie dowództwo. Jednak wkrótce po szarży Rosjanie wycofali się w kierunku Besarabii.

W 1917 r. uczestnicy szarży i rodziny poległych otrzymali „Krzyż Rokitniański”. 26 lutego 1923 r. szczątki ułanów poległych w szarży pod Rokitną ekshumowano i przeniesiono na wydzieloną kwaterę Cmentarza Rakowickiego w Krakowie. Marszałek Józef Piłsudski dekorował trumny krzyżami Virtuti Militari. W II Rzeczypospolitej bitwa pod Rokitną stała się symbolem bezgranicznego poświęcenia i bohaterstwa legionistów.

 
Źródło: niezalezna.pl,dzieje.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czortków 1940 – duch Nocy Styczniowej

Rocznica wybuchu Powstania Styczniowego została wybrana przez konspiratorów z Czortkowa na akcję zbrojną przeciwko sowieckiemu okupantowi. Było to pierwsze antysowieckie wystąpienie zbrojne Polaków w czasie II wojny światowej.

Już w październiku 1939 roku czortkowianie przystąpili do konspiracji tworząc Stronnictwo Narodowe, którego założycielami byli: Tadeusz Bańkowski, Henryk Kamiński, Heweliusz Malawski i harcmistrz Józef Opacki. Na niedzielę z 21 na 22 stycznia zaplanowano akcję zbrojną – atak na sowiecki garnizon osłabiony wyjazdem dużej części żołnierzy na front fiński. Zakładano odbicie więźniów, opanowanie dworca kolejowego i przedostanie się zdobytym pociągiem przez Zaleszczyki do Rumunii.

ipn.gov.pl
Konspiratorzy zebrali się w niedzielę z 21 stycznia na 22 stycznia ok. godz. 20 w kościele oo. Dominikanów. Przybyło 200 osób, które podzielono na cztery grupy. Pierwsza – miała opanować koszary główne, druga – koszary dolne i więzienie, trzecia – miasto, a czwarta stację kolejową. Około godz. 21.30 osiem osób zaatakowało szpital. Wykorzystując zaskoczenie, rozbrojono wartę i zajęto budynek. W tym samym czasie na koszary uderzyła czterdziestoosobowa grupa por. Janusza Kowalskiego, uzbrojona jedynie w kilka sztuk broni krótkiej, noże, szable i bagnety. Liczono na zdobycie większej ilości broni i amunicji. Bez wystrzału opanowano jedną z bram, jednak pilnujący innego wejścia strażnik otworzył ogień i zaalarmował żołnierzy stacjonujących w koszarach. Polacy musieli się rozproszyć i stracili ze sobą kontakt. Grupa wyznaczona do zajęcia poczty została zaskoczona przez Sowietów i rozbiegła się bez podejmowania walki. Z kolei oddział dowodzony przez Edwarda Prażanowskiego, który miały opanować stację kolejową i jednostkę NKWD, natknął się na nieoczekiwane przeszkody – na stację wjechał pociąg pancerny pełen żołnierzy Armii Czerwonej jadących na front. Podjęto więc decyzję o przerwaniu działań.
Dowództwo sowieckie szybko zaalarmowało wszystkie stacjonujące w mieście siły. Wraz z żołnierzami z pociągu przez całą noc przeczesywano miasto, wyciągając z domów wszelkich podejrzanych, m.in. zatrzymano wszystkich chłopców narodowości polskiej w wieku licealnym. Na początku uwięziono 128 ludzi, 91 z nich przyznało się do winy. Do Czortkowa przyjechali wysocy dygnitarze z NKWD – Iwan Sierow i Wsiewołod Mierkułow, o postępach w śledztwie informowano na bieżąco Berię i Stalina. Do 25 kwietnia 1940 r. aresztowano aż 540 podejrzanych o uczestnictwo w polskim podziemiu, głównie byli to członkowie Związku Walki Zbrojnej. Więźniowie byli bestialsko torturowani. Co najmniej 21 osób z tych, które przeżyły śledztwo zostało skazanych na karę śmierci. 55 osób zesłano do łagrów.

Do 26 lutego w Muzeum AK w Krakowie można obejrzeć wystawę  „Powstańczy zryw w Czortkowie w 1940 roku”, autorstwa Stanisława M. Jankowskiego przy współpracy z IPN. 


 

Źródło: ipn.gov.pl, Muzeum AK w Krakowie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl