SZUKASZ: zabojstwo w Kielcach
Kieszonkowa kacapia
Do wiosny 2010 r. nazwałbym się symetrystą z lewicy społecznej. Po 10 kwietnia moja sympatia nieustannie przesuwała się ku Prawu i Sprawiedliwości. Nie mogłem pojąć, że duża część społeczeństwa i znakomita większość środowisk p.o. elit III RP są w stanie aprobować, cieszyć się z plucia na trumny smoleńskich ofiar, przede wszystkim Lecha i Marii Kaczyńskich.